Gdyby mi ktoś powiedział, że jak zacznę wcześniej wstawać, to będą mi przychodziły do głowy tak dziwne pomysły… w takich ilościach i częstotliwości… a na koniec okaże się jeszcze, że będę miał dość bezczelności żeby ich próbować, to… pewnie bym się grzecznie odwrócił na drugi boczek i karnie poszedłbym spać dalej;-)

No to się popisałem. Piszę bezpośrednio w panelu, ledwie zacząłem i kliknąłem „opublikuj” więc teraz (choć to mało prawdopodobne) ktoś może na żywo podglądać co piszę. Także muszę pisać, jak to mawiają, biegusiem. To się chyba nazywa pisanie bloga live, czy coś…

A tu się chowa podcast  Niecodzienny na itunes. Trochę nie ogarniam;-)

Wyruszając w nowy świat

Jak wspominałem w podsumowaniu drugiego tygodnia, pomysł dodania głosu do Niecodziennego towarzyszył mi już jakiś czas. Ale dopiero niedawno postanowiłem spróbować i… spodobało mi się na tyle, że nie zamierzam przestawać. Lubię to.

Korzyści z tego płynące są takie, że muszę swój blog przeczytać co najmniej raz (kilka wpisów wymagały ponownego nagrania, i jeszcze jednego, i jeszcze jednego), a to z kolei pozwala na (i wymusza) weryfikację ciągu logicznego wypowiedzi. Widzę co w tekście zgrzyta, słyszę gdzie popełniam błędy. To naprawdę świetna sposobność do tego, aby wyłapać wszystkie pomyłki. I jasne, mógłbym to zrobić przed publikacją (zwykle to robię), ale to zwyczajnie nie to samo. Nagrywanie poprawia moje teksty. 

Czytanie na głos i powrót do tekstu daje też okazję do znalezienia nowych konotacji i przynosi pomysły na nowe wpisy. Często czytając łapię się na tym, że myślę sobie „a tu powinieneś jeszcze o tym wspomnieć.. i o tym”. Równocześnie, dobrze jest się pilnować tekstu, żeby nie wpaść w ciąg dygresji – to po pierwsze, a po drugie, tekst spisany ma już swoją strukturę. Freestyle słowny jest bardzo przyjemny, ale robi się nagle moc „mmmm”, „yyyy” i tym podobnych. Zupełnie inaczej brzmię, kiedy czytam i kiedy dopowiadam.

Czytam, aby ułatwić

Nagrania pojawiły się, ponieważ usłyszałem „ale Wit, rozumiesz, ja nie mam czasu Ciebie czytać”. Jak widać nie jest ze mną łatwo, wyrzucają mnie oknem, wracam kominem. Skoro nie masz czasu czytać – masz, posłuchaj. W tym momencie trzeba było powiedzieć – „Wit, tego się nie da słuchać”, ale w komentarzu dostałem „wooow” (lubię ten komentarz ;P ). I dlatego teraz spamuję kolejnymi odcinkami.

Niecodzienny na głos daje też możliwość trochę innego obcowania z tym co tam mi się w głowie układa. Pomijam już, że nikt nie krzyczy, że mamrotam i że ciężko się za mną czytającym podąża, ale nagrania, pozwalają na słuchanie mnie bez potrzeby wchodzenia na bloga. Można to robić w drodze do pracy, siedząc przy biurku, albo przygotowując sobie śniadanie. Co prawda z mojej perspektywy to zakrawa odrobinę o masochizm odbiorcy, ale też sprawia mi ogromną przyjemność.

Kolejny krok – podcast

Nagrania miały ułatwiać kontakt z treścią zabieganym, ale też wymagały ode mnie pilnowania aby wysłać to, co zostało nagrane. To na szczęście można zautomatyzować i tu właśnie pojawiają się podcasty. A raczej pojawia się jeden podcast. Mój podcast;) Dodatkowym bodźcem do tego, aby to w formę podcastu ubrać, było to że stan na dziś to 9 odcinków. Dziewięć. Nawet nie wiem kiedy to się wydarzyło. Na całe szczęście są krótkie;-)

Niecodzienny.net - na głos
Niecodzienny.net - na głos
Nowy początek, czyli czując potrzebę zmiany
/
  • Nowy początek, czyli czując potrzebę zmiany

    Nowy początek, czyli czując potrzebę zmiany

    Mar 15, 2017 • 8:54

    Dojrzewa we mnie potrzeba zmiany. Jestem zbyt wielkim tchórzem żeby rzucić się na głęboką wodę, potrzebuję powoli i z przekonaniem. Opis mojego przypadku:)

  • Co chcesz robić w życiu

    Co chcesz robić w życiu

    Mar 16, 2017 • 7:38

    Co chcę robić w życiu - to pytanie, które kojarzymy z komedią i często nie chcemy i nie umiemy odpowiedzieć. Ale kiedy spróbujemy, otwierają się nowe światy.

  • Dlaczego nie umiem kupić ekspresu do kawy?

    Dlaczego nie umiem kupić ekspresu do kawy?

    Apr 1, 2017 • 7:11

    Byłem przekonany że zakup automatycznego ekspresu do kawy to będzie bułka z masłem. Że to będzie rzecz jasna koszt, ale łatwy zakup. O naiwności...

  • Jak to możliwe, że wstajesz wcześniej i możesz więcej?

    Jak to możliwe, że wstajesz wcześniej i możesz więcej?

    Mar 28, 2017 • 6:25

    Gdyby ktoś w styczniu spytał, czy wyobrażam sobie regularne wstawanie godzinę przed wszystkimi, powiedziałbym, że to nieosiągalne. Dziś powiem "spróbuj" 🙂

  • Gdy przestanie wiać wiatr zmian

    Gdy przestanie wiać wiatr zmian

    Mar 29, 2017 • 5:42

    Wszędzie dookoła czuć wiatr zmian. Pozytywnych. Nie mam tu na myśli efektów dobrej zmiany. Ktoś zmienia pracę, ktoś zaczyna ćwiczenia, inny uczy się nowego języka. Co będzie, gdy przestanie wiać?

  • Niespodziewane efekty codziennego blogowania

    Niespodziewane efekty codziennego blogowania

    Mar 31, 2017 • 5:02

    Czy regularne blogowanie daje efekty? Blog żyje, statystyki drgają, komentarze nieśmiało wpadają. Ale są też reakcje, których się nie spodziewałem.

  • Dlaczego w Polsce nie ma dobrych reklam?

    Dlaczego w Polsce nie ma dobrych reklam?

    Apr 3, 2017 • 7:09

    Polska reklama, czyli jaka? Odstajemy od świata? Powinniśmy się wstydzić czy można jednak znaleźć powody do dumy i chwały? Kilka słów mojego komentarza.

  • Wytrwać gdy i tym razem ziemia się nie zatrzęsie

    Wytrwać gdy i tym razem ziemia się nie zatrzęsie

    Apr 4, 2017 • 8:27

    Uwielbiam Internet za jego reaktywność. Za to, że kiedy coś jest dobre i się ludziom podoba, to ludzie od razu dają temu wyraz w najłatwiejszy i najbardziej wartościowy sposób - dzielą się tym ze znajomymi. Tylko co zrobić, kiedy się nie dzielą? I czy to powinna być największa motywacja?

  • No to kiedy będzie łatwo?

    No to kiedy będzie łatwo?

    Apr 5, 2017 • 6:49

    Chcemy stawać się lepsi. Aby być lepsi, musimy robić nie tylko to, co już umiemy (łatwe) ale brać się za nowe (trudne). Wniosek? Łatwo już nigdy nie będzie.

  • A Ty dbasz o siebie, chłopie?

    A Ty dbasz o siebie, chłopie?

    Apr 6, 2017 • 5:44

    Dzień układamy pod to, co musimy. Pęd zadań, obowiązków. byle zdążyć. Od samego rana, aż do późnej nocy. Tylko czy znajdujemy czas, aby o siebie zadbać?

Siłą podcastu jest nie tylko to jak to wygląda na blogu, ale to, żę daje możliwość zapisania się na „audycje” np. w itunes 😉 I co prawda póki co jeszcze tam go nie ma w katalogu (choć został już zgłoszony) to… możesz go dodać samodzielnie. Wystarczy że wejdziesz na aplikację podcastów -> moje podcasty -> na górze po lewej stronie masz plusik i klikniesz „dodaj podcast”. W okienku musisz wpisać poniższy adres: http://niecodzienny.net/feed/podcast i kliknąć subskrybuj. W ten sposób, wszystkie nowe odcinki i nagrania trafią na Twój telefon bezpośrednio. 

Zatem teraz założenie jest takie – codziennie wpis na blogu i prawie codziennie wybrany tekst będzie czytany.

Takie są właśnie konsekwencje niewyspania…

2 thoughts on “Niezłe jaja – Niecodzienny.net w formie podcastu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to Top