Po południu i Czas gniewu

Co widzimy, kiedy patrzymy na polityków? Czego od nich oczekujemy? Marzą nam się zapewne ludzie, chcący coś zmienić, coś osiągnąć, coś stworzyć. Walczący o jakąś ideę, sprawę, o ludzi… Jesteśmy ich – polityków – świadomi. Łatwiej nam wymienić nazwiska współczesnych polityków, niż współczesnych dramatopisarzy, albo malarzy. Wdarli się do naszej świadomości, uzurpując sobie prawo do krzyczenia „jesteśmy ważni, tworzymy Twój świat, dzięki nam możesz się rozwijać”… Chyba raczej na przekór Wam.

A gdyby tak postawić tezę – polska polityka jest miałka. Polska polscy politycy są mali i bez znaczenia. Puszą się, krzyczą, ale nic nie mogą, niewiele potrafią, niczego nie zmieniają. Nie są postaciami powieści dziejów, są jej statystami. Wszystko co o nich wiemy, to jak ich rozumiemy, to jak ich czytamy i jak ważni nam się wydają, wynika ze telewizyjnego szkiełka powiększającego. Które – jak każde szkiełko powiększające – zniekształca. I nie powiększa obserwowanego obiektu trwale, a jedynie ulotnie.
Continue readingPo południu i Czas gniewu

Back to Top