Za mną długi weekend. Intensywny, ale bardzo przyjemny, choć w zasadzie meczący. Wszystko wskazuje na to, że jutro będę wyglądał mniej więcej tak:
02

A to i tak dość optymistyczna wersja;)

Mimo swojej intensywności, udało mi się zrobić kilka zdjęć.. i tu kolejne wnioski.

Po pierwsze, chyba nazbyt często wykorzystuję odbicie w okularach:
01

Po drugie, są owady, które lubie, pod warunkiem że są zajęte czymś innym, niż gonienie za mną:
12

Po trzecie, chyba jednak mam słabość do czereśni..
14

I wreszcie, jest mi cholernie trudno ustrzelić strzałę wystrzeloną z łuku… – jak nigdy przeczytałem ostatnie zdanie i poprawiam – cholernie mi trudno zrobić dobre zdjęcie strzały wypuszczonej z łuku refleksyjnego… ufff;)
25

Taak.. to był długi, przyjemny, meczący weekend. Chciałbym więcej takich:)

ps. Tak.. wychodzi na to, że focenie to kolejny pochłaniacz mojego czasu.. ale cóż.. nie umiem odmawiać sobie przyjemności…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to Top