Gość w dom…

Autor:

w

Po motylu i całej reszcie skrzydlatych, na balkon przywędrował zielony gość. Co prawda nie chciał nic zagrać ani zanucić, ale dał się obfotografować:

09

Chwilę postał, pokazał się z każdej strony, aż postanowił jednak się przejść, odwrócił się więc na pięcie i ruszył…

06

W podróży musiał być ostrożny i uważny, bo wędrował blisko krawędzi…

07

Krawędzi balkonu rzecz jasna 😉

Więcej (większych) zdjęć tego i innych gości w galeriach

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *