16 - tyle minut czytania
  1. W zeszłym tygodniu zapowiedziałem, że piątek będzie dniem postu. I tak było. Chyba pierwszy raz w życiu z premedytacją zrobiłem, sobie głodówkę. Nie 24h, tylko – trochę niezamierzenie – wyszło bliżej 36 (kolacja skończona przed 19 w czwartek, i jedzenie dopiero w sobotę o 8.. czy 9tej.. nie pamiętam). Spodziewałem się wysiłkowości tego pomysłu. Spodziewałem się tego, że to będzie trudne, wymagające, doskwierające ale… troszkę się rozczarowałem. Jasne, od czasu do czasu patrzyłem na zegarek żeby sprawdzić ile to już, ale poza tym – bez wielkich problemów. Do tego stopnia, że zamierzam tu wprowadzić cykliczność. Co tygodniową. Czyli że znów, w piątek nic nie jem (jeszcze zostawiam sobie myśl, czy chce głódówki przed weekendem czy po weekendzie… )
  2. Przy czym to że wiem, że zrobię sobie kolejną głodówkę, nie oznacza, że Ciebie do tego zachęcam. Nie wiem czy to jest mądre. Nie wiem czy to jest efektywne, nie widzę jednoznaczniej korzyści po jednym dniu nic nie jedzenia. Przemawia do mnie argument – gdyby nasi przodkowie nie potrafili poradzić sobie bez nieustannego jedzenia, nie byłoby nas tu. Więc czemu to robię? Bo… mogę. Bo to jest mierzenie się z samodzielnie narzuconym dyskomfortem.
  3. Bardzo wierzymy w siłę woli. Bardzo wierzymy w to, że jak będziemy chcieć jak Michael Jordan, to wystarczy. Tylko że to tak nie działa. Ciekawy wątek na Twitterze: 

Owszem, trzeba bardzo chcieć, ale najlepsi to „chcę” popierają cholernie dużą dawką działania. Które tylko czasem przynosi efekty. No, ale próbują.

  1. Z drugiej strony… kiedy chcesz, kiedy potrafisz, kiedy czujesz że to jest w Tobie, nic Cię nie zatrzyma. Nic.
https://twitter.com/i/status/1272089579512901634
  1. Pokazując koncepcję planowania roku w oparciu Notion, nie pokazałem Ci jak ja wypełniłem pierwsze pole „manifestu”, czyli co jest moją istotą / kierunkiem dla roku 2020. To jest trochę pytanie o wartości, którymi się kieruję, i moja odpowiedź brzmi tak:
  1. Dlaczego teraz o tym mówię? Bo… chyba udało mi się połączyć kropki. Albo być częścią łańcuszka kropek. Dzięki temu, że Bartek Pucek pisze ciekawy newsletter, i umożliwił płatnym subskrybentom stworzyć przestrzeń komunikacji na Slacku, mogłem tam powiedzieć, że zdolny człowiek szuka pracy i… ten zdolny człowiek od wczoraj tę pracę ma. 

Cholernie się cieszę, że mogłem przyłożyć tu trochę swojej sprawczości. I cieszę się z tego, że mogę sobie w ten sposób zweryfikować czy idę w kierunku obranym w manifeście, i czy podążanie w tym kierunku daje mi satysfakcję. Dwa razy tak ;-)

  1. Czas na małe ogłoszenie duszpasterskie. Jeśli będę umiał Ci pomóc – chętnie pomogę. Przynajmniej spróbuję. Daj znać. Jeśli nie dasz mi znać, istnieje malutka szansa, że się domyślę, ale powiedzmy to sobie otwarcie, musisz dać mi szansę.
  2. Bardzo często jest tak, że wydaje nam się, że sami niewiele możemy. Że jesteśmy mało istotnym trybikiem i nie możemy wiele zdziałać, bo jesteśmy sami i mali. Ok. Jesteśmy czasem mali, i nie zawsze mamy rozwiązanie i nie zawsze możemy zagwarantować pomoc. Nie mniej jednak, pomoc zaczyna się od chcę pomóc, chcę spróbować. Chcę poświęcić trochę swojego czasu, co może przynieść fajne owoce. Mamy moc poprawiania świata. Korzystajmy z tego.
  3. Tak, to często są naprawdę małe gesty, które robią wielką różnicę. 

A ja chyba już kiedyś o tym pisałem… – ludzie, róbcie ludziom dobrze

  1. Jak wykorzystać maseczki do ochrony wizerunku? Oto cudownie proste rozwiązanie: 
  1. A czy Ty wiesz, jakiego koloru jest Słońce? 
  1. Zgodnie z obietnicą, staram się znajdować na LinkedIn treści, które poszerzają moją wiedzę / moje umiejętności. W ciekawy sposób miejsce na tej platformie wykorzystuje pan Michał Kowalczyk, dzieląc się swoją wiedzą z zakresu Excela, podpowiada mniej znane „tricki” i sposoby pracy z tym kombajnem. Np. takie:

Sprawdziłem, działa.

  1. Na LinkedIn można też spotkać ludzi, którzy czytają te same książki, co ja. I na całe szczęście (choć co to za pocieszenie), okazuje się, że ich obserwacja względem Kahnemana jest taka sama jak moja. A nawet ciut bardziej:
  1. Skoro całość książki kończy ledwie 8% (nie wierzymy statystykom), to… sięgnijmy po kilka nowych cytatów ;-)

Correcting your intuitive predictions is a task for System 2. you should know that correcting your intuitions may complicate your life.

Thinking, Fast and Slow by Daniel Kahneman

The goal of venture capitalists is to call the extreme cases correctly, even at the cost of overestimating the prospects of many other ventures.

Thinking, Fast and Slow by Daniel Kahneman

Dlatego, czasem się udaje, ale częściej się chybia. I niektórzy tak właśnie chybiają… Jeśli mają szczęście, gdzieś na początku ich drogi pojawia się Alibaba, a w jej trakcie WeWork. Gdyby zdarzyło im się odwrotnie, nigdy byśmy o nich nie usłyszeli.

it is natural for System 1 to generate overconfident judgments, because confidence, as we have seen, is determined by the coherence of the best story you can tell from the evidence at hand.
Be warned: your intuitions will deliver predictions that are too extreme and you will be inclined to put far too much faith in them.

Thinking, Fast and Slow by Daniel Kahneman

You are always ready to interpret behavior as a manifestation of general propensities and personality traits – causes that you can readily match to effects.

Thinking, Fast and Slow by Daniel Kahneman

Our comforting conviction that the world makes sense rests on a secure foundation: our almost unlimited ability to ignore our ignorance.

Thinking, Fast and Slow by Daniel Kahneman

W kontekście tego, że ludzie „wiedzieli o zbliżającym sie kryzysie finansowym

This is a misuse of an important concept. In everyday language, we apply the word know only when what was known is true and can be shown to be true.
We can know something only if it is both true and knowable.What is perverse about the use of know in this context is not that some individuals get credit for prescience that they do not deserve.
It is that the language implies that the world is more knowable than it is. It helps perpetuate a pernicious illusion.

Thinking, Fast and Slow by Daniel Kahneman

Choć tu aż się prosi o wyjątek do wyjątku, czyli warto pamiętać o Big Short. Niektórzy naprawdę wiedzieli.

The core of the illusion is that we believe we understand the past, which implies that the future also should be knowable, but in fact we understand the past less than we believe we do.

Thinking, Fast and Slow by Daniel Kahneman
  1. Na drugą nóżkę – Instagram. Choć to niby nic zaskakującego, ale teraz jest na to badanie;) Co zrobić aby zrobić furorę na Instagramie? Organicznie (czyli bez promowania swoich postów)… Odsłonić więcej… Bo to chcą oglądać ludzie. Ale też myślę sobie… trzeba mieć jeszcze co odsłaniać.
  2. Nie wiem czy zauważyliście, ale Covid trochę pozmieniał nam świat. I to nie tylko w marcu, ale pewne rzeczy trwają. Na przykład to jak robimy zakupy. Przyspieszył to, ile rzeczy kupujemy online i to w dość spektakularny sposób. Z raportu Adobe dla USA może Cię zaciekawić:

The key finding in the May analysis is that e- commerce shopping levels during COVID-19 (April to May) were higher than what retailers saw during the 2019 holiday season (November to December). Indeed, consumers spent over $153 billion online in the last two months ($70.2 billion in April and $82.5 billion in May), which is 7% higher than the $142.5 billion spent online during November and December 2019.

Ale jeszcze ciekawsze jest to, że:

Despite the fact that people generally spent more time at home in May, smartphone adoption continued to accelerate. In fact, the share of online sales driven by smartphones actually increased with the spike in e-commerce activity due to the pandemic.

Więc to nie jest tak, że ludzie nie kupują na mobile, bo nie chcą. Ludzie chcą kupować na mobile, tylko nie dajemy im do tego narzędzi. Swoją drogą, kiedy Waszym zdaniem był rok mobile (na który długo, długo, długo czekaliśmy?). Moim zdaniem to było w 2016 roku. Cholernie dawno temu.

  1. Przechodzimy do trudniejszego tematu. Będzie o Polsce i polityce. Tak, w kontekście zbliżających się wyborów, ale troszeczkę szerzej. Zacznijmy od ciekawego wywiadu jaki został opublikowany w „Dzienniku Gazecie Prawnej„, to rozmowa z parą dokumentalistów, którzy pojeździli trochę po Polsce, i zobaczyli, jak bardzo wiele jest tych naszych światów.
  2. To także dla mnie okazja do tego, aby zachęcić Was do kupowania prasy, niekoniecznie codziennie, ale od czasu do czasu. Dlaczego? Ponieważ potrzebujemy dobrych dziennikarzy, potrzebujemy wartościowych, spokojnych materiałów o świecie. Potrzebujemy Raportów Dariusza Rosiaka i potrzebujemy mocnej 4rtej władzy. Nikt z nas nie ma czasu patrzeć władzy na ręce (każdej władzy), ani rozumieć świata. Potrzebujemy ludzi, którzy nam o tym opowiedzą, wyjaśnią. Dlatego przestańmy udawać, że to wszystko za darmo możemy przeczytać w Internecie, kupmy od czasu do czasu coś wydrukowanego na papierze, albo chociaż ewydanie. A potem, zaszalejmy i przeczytajmy. Może się czegoś dowiemy.
  3. Tysiące oblicz Polski. Małe ojczyzny, często bardzo małe. Które skwapliwie są rozgrywane do własnych celów i z własnych pobudek. Coraz brutalniej, coraz śmielej, z coraz większym wyrachowaniem.
  4. Prezydent, który podpisuje kartę, która ma chronić dzieci przed ideologią lgbt.. czymkolwiek ta ideologia jest. Potem seria „pan nie rozumie co ja powiedziałem mówiąc, że to nie ludzie, tylko ideologia”, wszystko podlane wypowiedziami kolejnymi złotoustymi i zapewne tylko po to, aby zrobić ferment, który ma służyć tylko po to, aby siać strach… O strachu pisała Marta, strach jest złym narzędziem do robienia polityki. Choć z drugiej strony, gramy zgodnie z zasadą „dziel i rządź”. No więc dzielą, i rządzą.
  5. I smutne jest to, że robią te podziały z uśmiechem na ustach. Z pewnością, że im wolno. Z pewnością, że są bezkarni. Młodzi, wykształceni ludzie. Z ideami. Wychowani w wolności i wierzący, że robią dobrze… Przeraża mnie ta wiara. Przeraża mnie ta myśl, że tak łatwo jest narzucać innym swój tok myślenia. Przeraża mnie przyznawanie sobie prawa do tego, aby piętnować innych, tylko dlatego, że nie zachowuje się tak, jak nam się podoba. Bo nam się to w głowie nie mieści, więc to jest jego wina. A co nas to obchodzi.
  6. Nie ma w tym przypadku: 
  1. Nie ma w tym przypadku
  1. Więc… ze świadomością, z premedytacją, z przekonaniem… Warto? Panie prezydencie, warto?
  1. A potem idzie Pan Prezydent do telewizji, gdzie okazuje się, ze najważniejszymi pytaniami dla Polaków w dobie CoVID -19 jest to, czy dzieci powinny iść do komunii przygotowywane w szkołach. #GdzieJaŻyję
  2. I gdyby mało było sięgania po absurdalnie żenujące pytania, wyjęte wprost ze spotu kampanijnego obecnego prezydenta, to telewizja (finansowana z naszych pieniędzy) stosuje jeszcze tak obrzydliwe sztuczki: 
  1. I nie, nie jest sposobem odwracanie oczu. Nie jest sposobem uznawanie, że to kurwizja, więc jej wolno. Nie wolno. Trzeba to świadomie dokumentować, punktować i zapamiętać, jak niszczone jest polskie społeczeństwo. Mam nadzieję, że nie bezkarnie. 
  2. Natomiast najsmutniejsze dla mnie jest to, że… konkurencja jest jeszcze gorsza i nie ma nic do zaproponowania. Tak, można (i trzeba) się śmiać z Sasina, kiedy mówi że „my przynajmniej mamy plany… plany na Centralny Port Lotniczy, Milion samochodów elektrycznych, sto tysięcy mieszkań, elektrownię atomową” ale kiedy przychodzi posłuchać rozmowy z liderem opozycji, to okazuje się, ze ów lider ma do powiedzenia… absolutne nic, null, zero. A do tego jeszcze cwaniakuje. Jedyny argument, który przedstawia, to że PiS cośtam. Czym to „PiS cośtam” różni się od „przez ostatnie 8 lat”. Moim zdaniem niczym.
  3. Dlatego potrzebujemy lepca, plastra, zszywacza. My, obywatele. Potrzebujemy popracować nad tym, aby coś było nasze, wspólne… Potrzebujemy znaleźć sposób na to, aby wyrwać się z tego przeklętego „my vs oni”. Potrzebujemy planu budowy, realnej budowy. Potrzebujemy rzeczywistości, a nie propagandy. Potrzebujemy patrzeć do przodu, bo do zrobienia jest mnóstwo, a nie ciągłych rozliczeń rodem z podstawówki. Potrzebujemy…
  4. Premier Nowej Zelandii. Tak, wiem, w krainie hobbitów wszystko jest łatwiejsze.
  1. W tym tygodniu dokonała się sprzedaż Tesco. Jeszcze musi to potwierdzić UOKiK, ale najprawdopodobniej Netto przejmie Tesco Polska. Czemu o tym wspominam? Bo to także kawał mojej zawodowej historii. 6 lat… Dobre 6 lat. Jak dziś pamiętam rozmowę z Arkiem, który mnie zatrudniał i jego obawę, że mu gdzieś „ucieknę” po roku. Tym zabawniejszą z perspektywy czasu, że sam po roku był już gdzie indziej. Tamta praca to byli genialni ludzie, z którymi miałem przyjemność pracować i od których miałem przyjemność się uczyć, z którymi wciąż utrzymuję, lub chce utrzymywać kontakt… przecież nie zacznę ich wymieniać, bo zrobi się z tego spora książka telefoniczna…
  2. Dobra… ostatni raz… szybki przegląd fajnych filmików, które wtedy zrealizowaliśmy:

A ponieważ internet nie zapomina, można nawet zobaczyć jak wykorzystywaliśmy w 2011 roku treści zaciągane z Facebooka do piosenki… 

Dla mnie Tesco to była także praca i rozwój Smacznej strony z genialnym zespołem Czarta, współpraca z Natalią Hatalską przy Future of Foods, czy szalona akcja „Kibicuj z Tesco”

(a tu cała prezka Mariusza o tej akcji) oj działo się.

  1. I jeszcze podrzucę dwa teksty blisko z Tesco związane – Jak żyć w tym Social Media oraz Czas na egzamin w szkole latania.
  2. Na koniec przyznam Ci się do grania w grę. Prościutką. Dziwną. Wkurzającą. Wciągającą. Nieracjonalnie zabierającą czas. Sprowadzającą się, tak de facto, do szybkiego wybierania prawo – lewo. No ale kurcze, fajna jest;)

Tu link na iOS, tu link na Androida. #Przprszm. Wybacz.

To chyba jest ten moment, w którym prawdziwie wytrwałych (a wciąż ciekawych) mogę zachęcić do przeglądnięcia wcześniejszych wydań tygodniówki;)

Nawet najdłuższe wpisy się kończą.
Kolejna tygodniówka już w najbliższy piątek
Aby jej nie przegapić - zostaw maila, bądźmy w kontakcie.

Otrzymasz jednego maila w tygodniu, publikowaną w piątki tygodniówkę. Oraz niecodziennego maila od czasu do czasu;-)

Dlaczego proszę Cię o email? Poznaj moje argumenty »

Podyskutujmy

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Może skusisz się na wiadomości ode mnie?Jeśli zainteresował Cię ten wpis, zostaw swój email i bądźmy w kontakcie.

Otrzymasz jednego maila w tygodniu, publikowaną w piątki tygodniówkę. Oraz niecodziennego maila od czasu do czasu;-)

Dlaczego proszę Cię o email? Poznaj moje argumenty »