Tygodniówka nieco osobista, z elementami polityki, zachwytu i smutku
Właściwie, to całą nową tygodniówkę mogę podprowadzić pytaniem o sens…
Czy jest sens chodzić na wybory?
Czy jest sens planować rok i czy widzę sens zabierać się za to planowanie w maju?
Jaki widzę sens w klaskaniu premierowi?
I czy jest sensowne i możliwe przenosić wszystko do Internetu?
Wreszcie czy jest sens tworzenia czegokolwiek… ?