Nie zapominajmy
Wpis zupełnie obok moich codziennych rozważań i bojów z codziennością. Wpis obok komunikacji, zabawnych potyczek, rozważań. Wpis inspirowany wizytą w muzeum, która zapadnie w mojej pamięci na długo. Wizycie, która wycisza, która chwyta za gardło, która każe się bać. Wizyta, która każdemu polecam.
Muzeum od zawsze pamiętam jako… nudę. Szkolne wycieczki, aby zobaczyć całkowicie nieciekawy zbiór rzeczy, których nie rozumiem, których nikt nie potrafi dobrze sprzedać, które wiąże się ze snuciem po muzealnych korytarzach, a jedyną rozrywką jest jazda w muzealnych papciach po parkiecie. Na całe szczęście, od kilku lat muzea przechodzą przedefiniowanie. Continue readingNie zapominajmy