Mój czas to pieniądz… a czas innych?

Za każdym razem, kiedy zaczynam pisać coś z wątku „Czas to pieniądz” zaskakuje mnie, że dla tego tematu znajduję nowe aspekty. Że czas to waluta, że warto zadbać o to, aby go nie tracić bezsensownie, a także że trzeba uważać na tych, co z naszego czasu lubią robić użytek na własny… hmm.. użytek😉 Dużo więc było o traktowaniu czasu w kontekście czysto egoistycznym. A jak traktujemy czas innych? I jak powinniśmy go traktować? Continue readingMój czas to pieniądz… a czas innych?

Czas to pieniądz, nie rozmieniaj się na drobne

Czas kończyć tę trylogię;-) Część pierwsza o walucie, część druga o złodziejaszkach. Część trzecia będzie najważniejsza. Dotyczy tego, co sam mogę i powinienem zmieniać w swoim podejściu do tego, w co się angażuję i jak panuję nad swoim czasem. O czym pamiętać może każde z nas i co każdemu z nas może ułatwiać codzienność.

Mamy dużo na głowie. Dużo planów, zadań, pomysłów. Często chcielibyśmy zrobić wszystko, najlepiej wszystko na raz. Ale… to nie może się udać. Próbujemy upchnąć jak najwięcej, próbujemy skondensować ile się da, łapiemy wszystkie sroczki za ogon. Nie chodzi nawet o to, że wypełniamy dzień pod korek, ale… tu nie rozchodzi się tym razem o rozplanowanie dnia, ale o zasadę ciut szerszą.

W rzeczach małych, chodzi o to, żebyśmy się nie pozwalali okradać z drobniaków. Bo tak jak z pozornie małych rzeczy można zrobić 1000 złotych w rok, tak z rzeczy krótkich, kilkunasto sekundnowych, robią się rzeczy minutowe. Tak powstają nie tyle zbędne, co złe nawyki, a czas przecieka nam przez palce. Tylko nawet jeśli zdołamy załatać dziury, pytanie brzmi co z tym „uratowanym” czasem zrobimy?
Continue readingCzas to pieniądz, nie rozmieniaj się na drobne

Czas to pieniądz – uważaj na kieszonkowców

Pisałem o tym, że czas jest walutą, która zyskuje na wartości. Im szybciej żyjemy, im więcej jest podmiotów, które chciałyby na nas zarobić, tym cenniejszy nasz czas się staje. Na moje oko powinniśmy nauczyć się nim obracać dokładnie tak samo, jak to robimy ze złotówkami czy dolarami… no dobra, to może nie jest najlepsze porównanie, biorąc pod uwagę naszą świadomość zarządzania pieniędzmi. W każdym razie, zachęcam, aby się nad tym zastanowić.

Myślałem, żeby temu tematowi były poświęcone dwie notki – o tym kto nam czas kradnie i o tym, żebyśmy unikali tego, aby się na drobne rozmieniać. Tylko że choć widzę granicę między tymi dwoma wątkami, to jest ona płynna. Kiedy próbuję wyjąć jeden z nich, coś mi kuleje i ciężko mi te elementy pozbierać w sensowną całość. Z drugiej strony, próba spisania tego „na raz” jest za długa. Więc zostaje mi rozbicie tego na części.

Continue readingCzas to pieniądz – uważaj na kieszonkowców

Czas, niedługo najcenniejsza waluta

Na tym najlepszym ze światów wszystko kosztuje, za wszystko trzeba płacić. Nawet w Internecie płacimy, choć rzekomo w Internecie wszystko jest za darmo. To czym płacimy, ewoluuje. Kiedyś płaciliśmy rzeczami materialnymi – łatwo i niełatwo dostępnymi. Płaciliśmy swoimi umiejętnościami, płaciliśmy też przywilejami i władzą która bywa słodsza niż majątek (rzekomo). Potrafimy płacić też w naturze i to w niejeden sposób. W drodze rozwoju wymyśliliśmy sobie środki płatnicze i ufamy w moc papierków. Jakimś cudem wierzymy, że papierek z jednym obrazkiem może być więcej warty niż papierek z innym obrazkiem. Co ciekawe, wartość papierka z obrazkiem może gwałtownie zyskać lub stracić, choć on sam przez cały czas grzecznie leży sobie u nas w portfelu. 

XXI wiek obfituje w nowe, nieznane naszym przodkom waluty. Są bitcoiny i ich pochodne, czyli waluty całkiem wirtualne. Są waluty giełdowe których nikt nie ogarnia i bawią się nimi nieliczni, ale ich zabawa niesie dla nas bardzo realne ryzyko (zapraszam do zapoznania się z Big Short – wyjątkowym filmem i książką). Mamy też nowe, nie wyrażalne żadną określoną wartością waluty stosowane w Internecie, a te ostatnie będą chyba zyskiwać, bo w dobie post prawdy wszyscy musimy nauczyć się znajdować wiarygodne źródła informacji. Continue readingCzas, niedługo najcenniejsza waluta