Czego nie blokuje adblock?

Od jakiegoś czasu natrafiam na komentarze wydawców internetowych (choćby tu) że korzystanie z adblocków to zwyczajne świństwo i praktyka nieuczciwa. Chyba nawet spotkałem się z porównaniem do kradzieży. Dzisiaj trafiłem na taką odpowiedź w kontekście wiary w to, że korzystanie adblocka poprawia jakość treści w Internecie:

– Jest to rozumowanie z gruntu błędne, ponieważ to głównie z wpływów reklamowych wydawcy finansują kreację nowych, wartościowych treści o charakterze informacyjnym, edukacyjnym czy rozrywkowym – tłumaczy Robert Wielgo, członek zarządu Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska.

Jak dodaje, to czytelny sygnał, że podejmowane przez IAB Polska inicjatywy informacyjne i edukacyjne powinny być kierowane nie tylko do branży i reklamodawców, ale także do ogółu użytkowników Internetu.

Continue readingCzego nie blokuje adblock?

Zaprzyjaźnij się z dwiema wirtualnymi walutami

Są takie waluty w Internecie, które możesz wydawać bez żadnych kosztów, czy wysiłków. Nic Cię nie kosztują, a mogą wiele zdziałać (choć prawdę powiedziawszy, wiele materialnego za nie nie kupisz). Wbrew pozorom nie są one pochodną Eurogąbek i mają większe znaczenie, niż lajki na fejsie. Nie mają takiej siły zakupowej, jak bitcoiny, ale powinnaś / powinieneś o nich wiedzieć. I z nich korzystać. Czemu? Bo śmiem twierdzić, że mogą przynieść dużo dobrego.

Continue readingZaprzyjaźnij się z dwiema wirtualnymi walutami

A czy Ty weryfikujesz informacje, którymi się dzielisz?

Od ponad dekady żyjemy w XXI wieku. Ta dekada upływa pod znakiem informacji. Nie pamiętamy (a coraz większa część z nas nie zna) świata bez Internetu, bez wszechobecnych telefonów komórkowych, bez wszechwiedzy dostępnej na wyciągnięcie ręki. Wszyscy wiemy, jak z niej korzystać. Już nie potrzebujemy gromadzić wiedzy, nie potrzebujemy zapamiętywać faktów czy reguł, nie potrzebujemy uczyć się tabliczki mnożenia. Być może już niedługo nie będziemy potrzebowali się nawet uczyć języka, bo albo usługa tłumaczeń „over the air” będzie – jak Internet – szybka, wygodna i wszechdostępna. Zapewne wkrótce ktoś sprytny znajdzie sposób na to, aby zacząć się komunikować na poziomie myśli, a nie słów i wtedy też będzie (przynajmniej pozornie) prościej.

Czy XXI wiek oprócz przynoszenia tak wielu ułatwień i udogodnień, przyniósł nam jakieś nowe wyzwania?

Blisko cztery lata temu pisałem o tym, ze Internet stał się współczesną stajnią Augiasza. Mamy tu przeładowany teatr rozmaitości, targ na którym znajdziesz wszystko. I o ile wtedy skupiałem się na tym, że dobrze by było ten targ uporządkować, o tyle tym razem mam wrażenie, że trochę problematyczne jest to „wszystko”. Bo wszystko, niestety nie oznacza wszystkiego co dobre. A raczej oznacza jedynie „wszystko co dobre”, w tym zbiorze znajdziemy też wszystko co głupie, śmieszne, straszne ale też wszystko co błędne. Błędne przypadkiem, lub błędne celowo. Continue readingA czy Ty weryfikujesz informacje, którymi się dzielisz?

Żywot klienta współczesnego, czyli mój Fun (prawie pack) z Orange

Wszystko zaczęło się od telefonu, jakich każdy z nas otrzymuje wiele. Dzień dobry, dzwonię do Pani / Pana z bardzo typową sprawą, czyli jest Pan naszym niewol.. abonentem i kończy się Panu umowa. W związku z tym chcemy Panu / Pani zaproponować cyrogr.. umo... bardzo korzystne warunki pozostania naszym niewolnikiem, tj. klientem. Zgodzi się Pan / Pani ze mną, że te doskonałe paragrafy sprawiają, że klaszcze pan uszami...

Żywot klienta współczesnego, czyli jak kupowałem telewizor

Istnieje niebezpieczeństwo, że notkę piszę zbyt wcześnie. Że to jeszcze nie koniec historii. Że przede mną jeszcze kilka niezapowiedzianych zwrotów. Że trzeba będzie zmienić pointę, albo dopisać akapit albo dwa… nie mniej jednak, zaryzykuję. Więc tak… Zacznę od opisania planu sytuacyjnego. Od dłuższego czasu nie mam w domu ani telewizora ani telewizji. Za ekrany do oglądania filmów, seriali czy zmagań sportowych służył tablet i laptop, ale największa nawet...

Hejt, hejt über alles

Dziś chyba będzie krótko (chociaż obiecać nie mogę, ale w razie jak by co, to „to się wytnie”) i chaotycznie. Tematem hejt, który dotyka każdego z nas pod każdą możliwą postacią.

Oczywiście, hejt nie jest niczym nowym i rozlewa się po sieci od dawna, w zasadzie powoli zaczyna się z niej wylewać. Nie mniej jednak jedno moje małe spostrzeżenie w temacie, nie uczymy się. Nie wyciągamy wniosków. Zamiast głodzić, karmimy trole. Zamiast ignorować – rechotamy. Czasem półgębkiem, czasem z niesmakiem, czasem nieco zażenowani. Ale to rechot słychać. I oczekiwanie na kolejne pożal się boże riposty.

Continue readingHejt, hejt über alles

Internet, tu przecież wszystko jest za darmo

Z punktu widzenia użytkownika, w Internet to miejsce w którym wszystko jest, albo przynajmniej było, a przynajmniej może być – za darmo. Dostęp do najnowszych newsów – za darmo, dostęp do śmiesznych kotków, piesków i dzieci – za darmo, dostęp do znajomych i znalezionych przez nich śmiesznych kotków i piesków również oczywiście za darmo. Do komentarzy – za darmo, do zdjęć – za darmo. Do seriali, wydarzeń sportowych, najnowszych filmów, płyt – za darmo. You name it, they’ve got it. And they are giving it for free… Crazy, right? Right.

Co więcej, rozmaitym firmom również zależy na tym, aby wiele tego, za co dotychczas kazali sobie płacić, dawać za free. Choćby po to, abyś tego posmakował. Abyś spróbował właśnie ich produktu. Częściowo takie zachowanie wymusza konkurencja – jeśli inni dają za darmo, to i Ty zapewne będziesz musiał, ponieważ w przeciwnym razie będą korzystać z rozwiązań cudzych, a nie z Twoich. Continue readingInternet, tu przecież wszystko jest za darmo

Czy spamerzy walczą ze spamem? I dlaczego to muszą być łebscy goście

Jakie jest najskuteczniejsze, najbardziej efektywne narzędzie do komunikacji i reklamy w sieci? I to takie, które dzięki relatywnie niskim nakładom pozwoli w długiej perspektywie zarobić / osiągnąć najwięcej? Social Media? Mobile? Marketing wirusowy? Jeśli ktoś z czytających myśli źe display, to bardzo źle myśli. Podobnie zresztą jak wszyscy, którzy wybrali coś z przytoczonego wyźej zestawu. Emailing proszę drogich czytających. Choć mamy tyle różności do wyboru, w dalszym ciągu najlepiej działa direct email marketing. A najczarniejsza z mrocznych jego odmian jest spam.

Continue readingCzy spamerzy walczą ze spamem? I dlaczego to muszą być łebscy goście

Dlaczego piszę bloga, skoro go (prawie) nikt nie czyta?

Musiałem dodać to prawie, żeby nie było przesadniego dramatyzmu. Ktoś czasem czyta. Co prawda prawie nikt nie komentuje, ale widać nie można mieć wszystkiego:-) natomiast wg liczb czytają nieliczni (nazwijmy Was na potrzeby waszego i mojego ego – elita) i czytającym wyjaśnię, czemu piszę.

Continue readingDlaczego piszę bloga, skoro go (prawie) nikt nie czyta?

[38-?] Dla polskich mediów świat się zatrzymał…

… gdy Robert Kubica wypadł z trasy… Na wszelki wypadek wyjaśnię – mam nadzieję, że polski kierowca wyścigowy szybko wróci do zdrowia i wyczynowego wykonywania sportu, choć wcale nie będzie to proste.  Nie rozumiem natomiast, dlaczego polskie media – gazety, radia, telewizja i internet oszalały.

Mamy poniedziałek, godzinę 21. Od wypadku minęły ponad 36 godziny, a mimo to nagłówki każdego większego serwisu internetowego krzyczą nagłówkami w stylu „PILNE!” „Nowe!” „Ważne” i tym podobne, a potem seria informacji o Kubicy. Nie wystarczy najważniejsza informacja. Co chwilę musi pojawić się nowy nius. Jakikolwiek. Nius o tym co mówi jego menager, jego lekarz, jego osobisty lekarz, jego przyjaciel, przyjaciel jego przyjaciela, przyjaciel przyjaciela jego przyjaciela, przyjaciel przyjaciela lekarza osobistego lekarza managera kierowcy.. Oszaleli wszyscy czy co?

…czytaj dalej»

Back to Top