Category / O książkach, filmach, serialach

Co widzimy, kiedy patrzymy na polityków? Czego od nich oczekujemy? Marzą nam się zapewne ludzie, chcący coś zmienić, coś osiągnąć, coś stworzyć. Walczący o jakąś ideę, sprawę, o ludzi… Jesteśmy ich – polityków – świadomi. Łatwiej nam wymienić nazwiska współczesnych polityków, niż współczesnych dramatopisarzy, albo malarzy. Wdarli się do naszej świadomości, uzurpując sobie prawo do […]

Czytaj dalej

Pamietam, że kiedy czytałem pierwszą książkę Michała, miałem co i rusz myśl, że muszę czytać szybciej, aby móc z czystym sumieniem mówić o niej znajomym – bo lubię wiedzieć o czym mówię i co polecam. Tak jak wtedy, tak teraz uważam, że to Finansowy Ninja to lektura obowiązkowa dla każdego. Natomiast będąc świeżo po przeczytaniu […]

Czytaj dalej

Ostatnio, ku memu autorozczarowaniu, rzadziej sięgałem po książki. Bez żadnego dobrego ani jakiegokolwiek innego wytłumaczenia. Były okazje, były sposobności i były też dziesiątki innych sposobów na to, jak spędzić czas. Często mało efektowne, częściej mało efektywne. Nie lubię tak spędzanego czasu, ale cierpliwie czekałem, aż wróci chęć sięgnięcia po coś do czytania. Do rytmu czytania […]

Czytaj dalej

Raz na czas zdarza mi się sytuacja, kiedy czytając jakąś książkę, wiem na długo przed tym jak skończę ją czytać, że muszę, absolutnie muszę posłać ją dalej. Tak było w przypadku Marsjanina, Finansowego Ninja czy O tyranii. Dziś kolejna taka pozycja, choć z zupełnie innego gatunku i krajobrazu. Mleko i miód. Pozornie proste, białe wiersze, […]

Czytaj dalej

Skusiłem się na drugą, po Finansowym Ninja książkę napisaną i wydana przez blogera. Tym razem padło na książkę Radka Kotarskiego „Włam się do mózgu”, która ma porządkować wiedzę z zakresu uczenia się. Zanim jednak o samej książce, dwa słowa o kontekście, czyli do czego potrzebna nam książka o uczeniu się, skoro większość z nas spędziła […]

Czytaj dalej

Lubię sięgać po książki, które pozwalają mi lepiej zrozumieć rzeczywistość. A nawet jeśli nie zrozumieć ją, to wytknąć mi czego nie rozumiem, lub czego zrozumieć się nie da i próbowanie jest z dużym prawdopodobieństwem skazane na porażkę. Lubię czytać to, co wyjdzie spod piór braci Heath, Gladwela, Freaconomics, przy czym to wszystko książki niezwiązane z […]

Czytaj dalej

Są takie książki, do których wracam. To wcale nie muszą być szczególnie dobre książki, albo niosące w sobie wielką wartość, zwyczajnie czerpię przyjemność z czytania ich. Sięgam po nie także wtedy, kiedy nie wiem co czytać kolejnego, albo mam moment zawieszenia w czytaniu książek już rozpoczętych. Jak już wspominałem, lubię kryminały, zwłaszcza skandynawskie. W pewnym […]

Czytaj dalej

Lektura, której nie planowałem. Książka, którą dostałem w prezencie. Reportaż, który dowodzi, że nie tylko stadionowe burdy i kibicowskie bijatyki toczą piłkę nożną. Opowieść o tym, jak chciwość (w sposób znany i nieznany) zmienia futbol. I o tym, że możni futbolu niewiele się różnią od banksterów czy polityków, a często zwykłych cwaniaków. Znaczącą różnicą jest […]

Czytaj dalej

Jeśli się nad tym chwilkę zastanowić, z czytania książek wynikają same straty. Postanowiłem się zatem chwilkę zastanowić i wskazać wszystko, co straciłem, czytając książki. Stracić bezpowrotnie.

Czytaj dalej

Na całe szczęście tytuł wpisu to nie moja rozterka, ale biorąc pod uwagę ile czyta statystyczny Polak, trzeba mieć świadomość z jaką materią mamy do czynienia;-) Posłużę się zatem cytatem z „Poranku Kojota”, filmu, który potwierdza tezę, że czasem nawet w bardzo złym filmie (a Poranek to jest bardzo zły film) trafiają się dobre momenty, […]

Czytaj dalej