[3] Nie kręcą mnie filmy kręcone w 3D

Pamiętam, a choć było to dawno, pamiętam do dobrze, kiedy w Krakowie powstał pierwszy Imax. Wyprawa do kina była wtedy równoznaczna z podróżą przez całe miasto, wszak Imax powstał w Plazie. Pamiętam też, że pierwsze pozycje miały niewiele wspólnego z filmami fabularnymi – były to raczej filmy przyrodnicze, dokumentalne. Potem pojawiły się pozycje dla dzieci – coś o mikołaju i jakaś podróż koleją. Tak – to były pozycje, które zapadają w pamięć. Pamiętam, jak wielkie wrażenie robiła wielkość Imax’owego ekranu i to uczucie, że coś z niego wyłazi prosto do nas. Pamiętam, że kiedy startował prom kosmiczny to wszystko drżało, a w stronę widzów poleciały jakieś kamienie, przed którymi wspomniani widzowie się uchylali. Pamiętam też, że przebywający w stanie nieważkości astronauci częstowali nas m&m’sami czy innymi słodkościami. Tak – pewne rzeczy zapadają w pamięć.

…czytaj dalej »

[1] Oglądam – Baju baju z Narnii

Chyba się starzeję. Lub – jak mówi Michał Ż. – chyba dojrzewam. I jako taki typ się starzejący, nie powinienem chyba szukać radości w oglądaniu filmów dla młodzieży. Chociaż… doprecyzuję – w oglądaniu filmów dla dzieci, bo młodzież teraz ogląda filmy na poważne tematy, takie jak „Galerianki” czy coś… Opowieści z Narnii – Podróż wędrowca …

[2] Jazda pełna wzlotów i upadków

Kilka lat temu w okolicach Prokocimia w Krakowie była sobie ulica przez tambylców nazywana „rodeo”. Dlaczego akurat tak? Ponieważ nie było takiej prędkości i takiej prostej łączącej dowolne dwa punkty znajdujące się na dowolnym – rozsądnej długości – odcinku tej drogi, nie przedzielonej dziurą. I to nie dziurą wielkości pchły szachrajki, tylko raczej wielkości płyty gramofonowej* na której owa pchła szachrajka była nagrana.

…czytaj dalej »

[1] Sylwester z OFE w tle

Dziś słów kilka o OFE, życzeniach noworocznych i bieganiu na nartach.

Po pierwsze, bardzo mi się nie podoba to, że pan premier z kolegami koalicji postanowili zapuścić żurawia do naszych kieszeni. Ktoś może powiedzieć, że przecież to tylko 5%, i że to są pieniądze, których i tak nie możemy wydać, bo trafiają na jakieś dziwne konta i różnica jest tylko taka, że zamiast w instytucji o ładnej nazwie OFE trafiają do innego trzyliterowca, czyli ZUS. Mimo wszystko…

…czytaj dalej »

[-2] Przygotowania

Koncepcja pojawiła się jakiś czas temu. Potem pojawiła się domena, serwer i engine. Znalazłem skórkę, nad którą się teraz (niech potomni mi wybaczą) pastwię. Plan na dziś – zrobić tak, żeby wszystko działało:) Tak, aby od pierwszego stycznia można było ruszyć, z mocnym postanowieniem działania. Cóż, do wytrwałych świat należy:)

Namiot bezcieniowy prosto z IKEA

Naszło mnie, na próby i eksperymenty. Pomyślałem sobie, że skoro od czasu do czasu popełniam zdjęcia rzeczy małych i błyszczących, można by nieco zainwestować i poszukać namiotu bezcieniowego, którego ideą jest (o ile dobrze rozumiem), aby równomiernie rozprowadzać światło na fotografowanej powierzchni i obiekcie przede wszystkim. Ponieważ zwykle jest tak, że jak sobie coś wymyślę, …

(nie)Pewne typy na 14. kolejkę Ekstraklasy…

Koncepcja jakiś czas temu zaniechana, niemal porzucona, ale jednak jeszcze żywa. Ponieważ jednak Ekstraklasa to byt nieprzewidywalny, a próba wytypowania w niej wyników to zabawa tylko dla straceńców, pozwalam sobie na przedstawienie tego, co w mojej szklanej kuli wypatrzyłem. Wraz z nieudolnym – rzecz jasna – uzasadnieniem… PIĄTEK 20:00 Legia – Arka; Mój typ: 1 …

Wszystkie kolory jesieni…

Oczywiście, tytuł nieco na wyrost, ale jakże poetycki.. i przecież znacznie lepiej brzmi niż „wiele kolorów jesieni” lub „prawie wszystkie kolory jesieni”… Tak czy inaczej, pięknie jest… Nieco mgliście, mokro ale pięknie. [nggallery id=35] Przy okazji, dziś zasłyszane przysłowie – Jak kogut pieje na ziemi, znak że coś się zmieni. Jak kogut pieje na grzędzie …

To nie jest kraj dla uczciwych ludzi

Kilka dni temu pisałem o ‚poradzie’ jaką Gazeta Prawna miała dla przedsiębiorców, którzy dostali sądowy nakaz spłaty. Rada była krótka – nie płać i odwlekaj, jak długo się da. A jak długo się da? Moim skromnym zdaniem, za długo. W mojej sprawie (w której oczywiście obiektywny być nie mogę) wygląda to tak… – od 2008 …