On, ona, gitara, pianino, piosenka… that’s just me
I jeszcze jedna reklama przyuważona (i zapamiętana!) z nocy reklamożeców. Po prostu taka.. fajniusia jest no... Po prostu ja... I'm somewhat impulsive..
I jeszcze jedna reklama przyuważona (i zapamiętana!) z nocy reklamożeców. Po prostu taka.. fajniusia jest no... Po prostu ja... I'm somewhat impulsive..
Od razu zaznaczam, że owo 18+ to wymaganie Youtube'a, nie moje... W każdym razie, tą właśnie reklamę organizatorzy nocy reklamożerców zostawili na koniec wczorajszej uczty - uczty nie w 100% smakowitej, ale całkiem całkiem smacznej. Żeby nie przedłużać, zobaczcie sobie, dlaczego to robi wrażenie... A zresztą, zanim coś prawdziwie dającego popalić, namiastka od Axe, czyli propozycja: "How to clean your balls": Ok, wywołało to lekki uśmieszek, ale "nie...
Jak zapewne pamiętacie - a jeśli nie pamiętacie to jesteście ludźmi prawdziwie szczęśliwymi - jakiś czas temu (przeszło już rok) sprawdzałem stan mojego konta w ZUS. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, nawet rzecznik mi odpowiedział, że to przecież nie ich wina i czego ja się czepiam. A ja się czepiam z natury... W każdym razie, parę dni temu dostałem informację o stanie konta na 31 grudnia 2010 (na...
W zasadzie... w tym temacie nic się niestety / na szczęście (niepotrzebne skreślić) nie zmienia... [nggallery id=46] Tylko jakby więcej szmiry co rok... Balony z helem z HelloKitty... ale.. seriously?
Wczoraj po raz 1. wpadła mi w ręce aplikacja przygotowana na iPada – Dragon. Dragon potrafil rozpoznać mowę i zamienić ją na tekst pisany. po chwili zabawy przyszło mi do głowy aby spróbować jak sprawdzi się ta aplikacja w przygotowaniu wpisów na bloga nie jest to rozwiązanie idealne, ale przy odrobinie dobrej woli potrafi rozpoznać dokładnie to co mówię. co prawda nie ma możliwości bezpośredniego przesłania nagranego tekstu...
Od kilku miesięcy stawiam sobie proste pytanie - na kogo zagłosuję. I, pomijając już fakt, że znowu znacznie łatwiej mi określić, na kogo nie zagłosuję, stoję przed cholernie niewdzięcznym zagadnieniem. Nie pójście na wybory jest decyzją złą, o czym już pisałem. Nie zagłosuję na PiS, wcześniej odrąbałbym sobie prawą rękę i odgryzł lewą. Prezes i wdzięczne aniołki to zdecydowanie nie mój klimat, a poziom inteligencji Hofmana, który jest...
Czasem, często poniewczasie, trafia nas wieść... prosto w słoneczny splot... Niby nic, normalna rzecz, tak mamy urządzony świat.. a mimo wszystko.. wszystko jakieś takie w poprzek.. jakieś takie absolutnie zupełnie bez sensu... http://paulapruska.blogspot.com/2011/09/od-wczoraj-wszystko-na-zawsze-jest.html
Wychodzi na to, że jak nie zrobię Ważce zdjęcia, to źle się czuję. Ja się źle czuję albo ważka czuje się źle... Co kto woli:) Inna sprawa, może dzięki takiej regularności, w końcu się nauczę ją fotografować ;-) A w gratisie pszczółka, konik polny i jagódka. Znaczy się znowu przyrodniczo;) [nggallery id=45]
Wizyta zaowocowała trzema następującymi zdjęciami: [nggallery id=44] Tak... tu się robi powoli fotoblog...
Nie przepadam za owadami, zwłaszcza przy śniadaniu, zwłaszcza wtedy, gdy nie reagują na delikatne sugestie z prośba o opuszczenie lokalu. Ale po śniadaniu, kiedy mogę wziąć do ręki pożyczony aparat (Nikon d60 + 18-55) mogę się nad nimi poznęcać. I wtedy wychodzi tak: [nggallery id=43]