Blog

  • Jesień przyszła…

    Jakiś czas temu było sobie lato, potem pojawiła się zima, wreszcie jednak – nieco spóźniona, ale jednak wyczekiwana, pojawiła się w Krakowie jesień… Korony drzew ktoś pozłocił i tym skarbem postanowił podzielić się z nami, pozłacając też ulice i chodniki…
    Najpierw zobaczyłem nieplanowanego autostopowicza:

    jesien_0

    Potem czekała mnie przeprawa w iście złocistych okolicznościach…

    jesien_1

    a na samo zakończenie złota korona rozbłysła nad najsłynniejszym krakowskim kopcem:

    jesien_ost

    Nie ma to tamto, jesień przyszła, czy nam się to podoba, czy nie.. Ile u nas zostanie.. czas pokaże, ale na pewno zdążymy posłuchać tej piosenki jeszcze nie raz…

    ps. Właśnie się dowiedziałem że zmarł Maciej Rybiński.. fuuuuuck… 🙁

  • Męska robota

    Dawno nie wrzucałem zdjęć.. nie było okazji, nie było powodu, nie było sposobności. Dziś dwa szybkie zestawiki (bo inaczej tego nazwać nie można). Co się dzieje, kiedy dwóm – wydawałoby się dorosłym facetom, dać do ręki coś ostrego i trochę drzewa do rżnięcia.. Czasem robi się strasznie, czasem groźnie, czasem nie sposób uniknąć wulgaryzmów.. ale wierzcie mi.. gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą…

    meska_robota_2

    Czasem się człowiek zmęczy, czasem musi dać odetchnać, czasem musi po prostu popatrzeć, jak się męczą inni…

    meska_robota_1

    I na koniec, gorrąca prośba do wszystkich czytających… NIE RÓBCIE TEGO W DOMU;)

    meska_robota_ost

  • Veni, Vidi, Blipi…

    Wczoraj w nocy stało się coś dziwnego. Nagle cała masa bliperów zaczęła pisać pod jednym tylko tagiem i zrobiło się śmiesznie, strasznie i niespokojnie. Zmory wyszły na blipa…

    Zaczęło się niewinnie…

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18119912 #skojarzenia – jak trzeba by było zwracać się do matki Blipa? Stara Blipo?

    kerri: http://blip.pl/s/18120191 Matkoblipa? [trochę mi się kojarzy z American Pie, jak się nazywała tamta matka…?] #skojarzenia

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18120345 Matkoblipa kojarzy mi się z Matko! Lipa! 😉 #skojarzenia

    kerri: http://blip.pl/s/18120417 ^eliwurman podpowiedział: O matko Stifflera! #skojarzenia

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18120511 o nie, to już mi się kojarzy z syfilisem Hitlera 😉

    kerri: http://blip.pl/s/18120934 „Rozszalały się wiedźmy płacące…” #skojarzenia 🙂

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18121038 mam Was daleko w blipie, możecie mi oo… oo… nablipać 😉 #skojarzenia

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18121134 ty nablipowany blipu ty, ja ci nasteponym razem tak nablipuje ze zablipujesz się nogami 😉 #skojarzenia

    phaust: http://blip.pl/s/18121287 takiemu to co.. tylko blip na drogę? #skojarzenia

    kerri: http://blip.pl/s/18121422 I szerokiej bliposfery! 🙂 #skojarzenia

    phaust: http://blip.pl/s/18121458 nic, tylko się zablipić.. #skojarzenia

    kerri: http://blip.pl/s/18121565 Blipnij sobie, co Ci szkodzi. Raz się blipa w końcu, nie? #skojarzenia

    phaust: http://blip.pl/s/18121627 ale czy tak blipać to zdrowo? Może jeszcze jeden blip ujdzie, ale jak na jednym się nie skończy? #skojarzenia

    kerri: http://blip.pl/s/18121701 dopóki się kokpit nie skończył 🙂 #skojarzenia

    Pojawiła się linia oporu…

    artemida: #skojarzenia blipolicie bez sensu 😉
    tomirk: #skojarzenia Bój się Blipa! Co się tu wyrabia!?
    tomekwojcik: z calym szacunkie, Panie i Panowie, ale #skojarzenia ignore mode on.

    Ale została szybko przełamana…

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18122751 i ch*j Ci w Blipa 😉 #skojarzenia

    phaust: http://blip.pl/s/18122843 a blip Ci w ch*ja ? #skojarzenia

    jansebastiantrach: http://blip.pl/s/18122843 chyba że ktoś cierpi na blipotencję 😉 #skojarzenia

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18122843 http://blip.pl/s/18122906 Bez takich tu. Blipajcie się na inny kokpit ;>

    Pojawiły się też wątpliwości u tej, co to wszystko zaczęła…

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18121343 http://blip.pl/s/18121388 LOL #skojarzenia chyba niezła fala poszła, a zaczęło się od matki Blipa 😉
    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18123239 Ona już ledwo blipie, biedaczka.
    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18123507 Errata: biedna blipaczka już ledwo blipie, a bliplog nadal w kokpit jej sypie.

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18123160 Sama zaczęłaś. Nie chlipaj, tylko blipaj!

    artemida: #skojarzenia http://blip.pl/s/18123160 to sobie blipnij jednego 😉

    tomirk: #skojarzenia http://blip.pl/s/18123160 To jakiś lekarz z obecnych na sali zrobi ci sztuczne blipowanie

    A potem przez całą noc pojawiłay się rozmaite przysłowia i powiedzenia:

    ikari: http://blip.pl/s/18121701 gdzie kucharek 6, tam jest o czym blipać. #skojarzenia

    kerri: http://blip.pl/s/18121836 Gdzie kucharki blipują, tam ludzie głodują ;> #skojarzenia

    artemida: #skojarzenia blip blipa blipem pogania

    robbi: http://blip.pl/s/18124649 #skojarzenia blipać czy nie blipać – oto jest pytanie 😀

    phaust: #skojarzenia to blip or not to blip

    azzazzellice: #skojarzenia Blip niech się blipem odciska?

    chryzantema: #skojarzenia panu bogu blip, a diabłu … twitter? 😛 #hide

    kamiikoty: #skojarzenia nosił blip razy kilka?

    chryzantema: #skojarzenia I’ll blip back! #hide

    foxter: #skojarzenia Blipnął wilk razy kilka, blipnęli i wilka

    riot: #skojarzenia Blip Blipowi Blipa nie Wyblipa ;D #rotfl

    krysiaida: #skojarzenia blip blipowi blipa nie blipnie

    phaust: http://blip.pl/s/18122080 #skojarzenia bo matka jest tylko jedna… i to zła matka była;) ale każda Matka kocha swoje blipy…

    jansebastiantrach: #skojarzenia przybyłem, zobaczyłem, blipnąłem

    grzanek: #skojarzenia Veni Vidi Blipi

    tomirk: #skojarzenia Lepiej z mądrym #blip’nąć, niż z głupim siedzieć przy #śledzik’u.

    julita: #skojarzenia Jak sobie wyblipasz tak się wyśpisz

    kerri: #skojarzenia Nie ma blipa bez kokpitu ;>

    boken: #skojarzenia Blip z powyłamywanymi blipami

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18126790 LOL Nie blipaj się albowiem zblipowany będziesz

    krysiaida: #skojarzenia nic co blipnięte nie jest mi obce

    samorajp: #skojarzenia Blip do blipa a będzie po twitterze

    krysiaida: #skojarzenia don’t worry be blip

    Blipowe przeboje…

    phaust: #skojarzenia Zainspirowany przez ^kerri proponuję blipową listę przebojów.. na miejscu… XX Bal wszystkich blipniętych

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18123838 Zablipniesz ze mną jeszcze raz, ostatni raz…

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18123838 #skojarzenia 'ważne są tylko te blipy, których nie znamy …’ 😉

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18124330 Ciemność zapada, wokoło głusza, banda blipiarzy spokój narusza!

    phaust: #skojarzenia gdzie strumyk blipie z wolna? (btw, mamy na sali jakiegoś ^stumyka?)

    kerri: #skojarzenia Blip for my blip, sugar for my honey / Your first sweet blip thrilled me so

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18124561 LOL, #skojarzenia blipowaaa, pogoooda, szyby niebieskieee od bliporów

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18124606 Ale czyje to, bo nie wiem, jak śpiewać 🙂
    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18124697 Ok. Mnie się włączył Dr Alban 😀
    lwojcik: #skojarzenia 40 lat minęło jak jeden blip…

    qnex: http://blip.pl/s/18124578 #skojarzenia klaczycznie: „Blip it, just blip it!” (c) late Michael J.

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18124649 Szklana blipówa, blipy niebieskie od blipoupiorów..

    kamiikoty: #skojarzenia 'Blipografia’?

    kali187: #skojarzenia blip me baby one more time! 🙂

    azzazzellice: #skojarzenia So, you’ve got a blip… That don’t impress me much…

    utek: #skojarzenia blips’n’roses

    kerri: #skojarzenia And I will always blip youuuuuuu

    kamiikoty: #skojarzenia blip floyd?

    kali187: #skojarzenia „And then I go and spoil it all By saying something stupid Like I samoblip

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18124777 Don’t you cry tonight, I still blip you baby

    bobiko: #skojarzenia „bliip tooo świnia”

    kamiikoty: #skojarzenia 'dziewczyny lubią blip’

    kamiikoty: http://blip.pl/s/18124392 #skojarzenia 'nie ma, nie ma blipa na pustyni’

    lkoniecki: #skojarzenia „12 blipów tylko nie płacz proszę…”

    #skojarzenia #slucham „back in blip”

    kerri: #skojarzenia Tfu.http://blip.pl/s/18125026 We will, we will blip you! /tak miało być :)/

    jenny: #skojarzenia have ever really, really really loved a blip 😉

    wroclawiankajedna: #skojarzenia ludzie blipajcie z drogi bo listonosz jedzie

    kamiikoty: #skojarzenia Blipallica i ich przebój 'Master of blips’

    qnex: http://blip.pl/s/18125068 #skojarzenia Cause nothing compares, nothing compares, to bliip. 😉

    kerri: #skojarzenia Wszystkie blipy śpią w jeziorze, ciulala la, tylko jeden blipnąć może, ciulala ciulala laaaaa

    chryzantema: #skojarzenia blipie, blipie, co z Ciebie wyrośnie #hide

    julita: #skojarzenia córko blipowaaa dziewczyno z blipa! 😀

    qnex: #skojarzenia Siedem blipów z Albatrosa.

    bobiko: #skojarzenia Blipać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie oto chodzi, jak co komu wychodzi. Czasami człowiek musi, inaczej się wy#flaker.uje,

    kareninka: #off.ik zegnam was juz wiem nie wyblipie wszytskich pilnych spraw ide sam wlasnie tam gdzie blipuja mnie #skojarzenia

    Pojawiły się także skojarzenia całkiem abstrakcyjne…

    phaust: #skojarzenia Co zrobił blip gogh? skrócił sobie linki…

    teloniusz: #skojarzenia Poproszę dwa blipy. Twarde.

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18126280 Poproszę dwa blipy, jeden ulgowy. #skojarzenia

    jansebastiantrach: http://blip.pl/s/18126364 #skojarzenia dzieci do lat czterech jeżdżą bez blipa

    kerri: #skojarzenia U-u, blip of the kokpit..

    oksyd74: http://blip.pl/s/18125184 blipek tu, blipek tam, a ja wszystkie blipki znam… #skojarzenia

    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18125133 New blip joins this earth And quickly he’s subdued

    robbi: #skojarzenia Panie – oni mnie mogą blipnąć/a gdzie oni mogą Panu blipnąć/ojej Jasiu powiedz/Oni mogą blipnąć tam gdzie Pan może Majstra w blipa pocałować

    artemida: #skojarzenia ale się rozblipowali w tym tagu

    tomirk: #skojarzenia Jeszcze trochę a oblipieję 😀

    julita: #skojarzenia I blip You! I blip You too!

    arrandion: #skojarzenia Przychodzi baba do lekarza a lekarz pyta? Blipdnia był? Baba mówi – nie. A próbowała pani Drogiblipie?

    dyego: #skojarzenia TurboBlipoMan zawstydził użytkowników, blipnął 1,5 raza

    paralityk: #skojarzenia Częstochowa często blipa

    foxter: #skojarzenia Bliperum Veto!

    jansebastiantrach: #skojarzenia Jan Maria Blipita

    Skojarzenia Bajkowe i Filmowe

    wroclawiankajedna: http://blip.pl/s/18125502 #Skojarzenia a bajki? Blip i zając, Bolek i Blipolek 😀 Sierotka Blipmysia

    kamiikoty: #skojarzenia http://blip.pl/s/18125676 zaczarowany blipolek!

    oksyd74: http://blip.pl/s/18125676 Blipek i Blipomorek #skojarzenia

    foxter: #skojarzenia Babciu, a dlaczego masz taki duży kokpit?
    phaust: #skojarzenia http://blip.pl/s/18128226 żeby Cię lepiej blipieć?

    phaust: #skojarzenia blipohontas, Blip story, Blib koralgol, Blipneczka, blipciuszek?

    phaust: #skojarzenia http://blip.pl/s/18125922 Mamo, mamo co robił Blipiuszek? Oddzielał blipy od twiitów.

    tomirk: #skojarzenia Bajki? No to z dowcipu o Czerwonym Kapturku: O ja głupia blipa, zapomniałam koszyczka!

    azzazzellice: #skojarzenia Blipnij to sam.

    robbi: #skojarzenia Blip Wars, Blip Kontratakuje, Powrót Blipa 😀

    chryzantema: #skojarzenia nie chce mi się z tobą blipać…. #hide

    kerri: #skojarzenia Dwunastu blipnych ludzi

    chryzantema: #skojarzenia dobry, zły i blipki #hide

    beerbrother: #skojarzenia O dwóch takich co blipa ukradli 😀

    phaust: #skojarzenia siedmiu blipniętych?

    dzokero: #skojarzenia Moda na #blip . blipnięcie nr 18126499 😛

    jabberwocky: #skojarzenia Blip nad rozlewiskiem

    kamiikoty: #skojarzenia Milczenie blipów

    winstonwolf: #skojarzenia Blip almighty

    phaust: #skojarzenia http://blip.pl/s/18126628 blip vadis?

    dzokero: #skojarzenia There is no #blip, Neo” X

    phaust: #skojarzenia blipnij to jeszcze raz, sam..
    (w tej samej chwili) kerri: #skojarzenia Blipnij to jeszcze raz, Sam
    kerri: #skojarzenia http://blip.pl/s/18127123 Ej, to moje! 😀

    reddry: #skojarzenia o jeden blip za daleko

    reddry: #skojarzenia wiem co blipnąles zeszłego lata

    beerbrother: #skojarzenia Podróż za jednego blipa 😉 to już geriablip

    jabberwocky: #skojarzenia Jak wywołałem II Wojnę Blipową

    tomirk: #skojarzenia Użyj Blipa, Luke!

    kerri: #skojarzenia Zobaczyć parser i blipnąć

    kerri: #skojarzenia Najlepsze blipy są na placu Kokpit

    rmikke: #skojarzenia Nas, bohaterów, blipem????

    Blipy literackie…

    qnex: #skojarzenia Nam pisać nie kazano. Otworzyłem stronę. I spojrzałem na kokpit; dwieście blipów stało.

    tunia: #skojarzenia kończ waść, blipa oszczędź

    arrandion: #skojarzenia Nie rzucim ziemi skąd nasz blip.

    sithian: #skojarzenia Blip to jest nasz ostatni

    sithian: #skojarzenia Blipie, ty nad poziomy wylatuj!

    kerri: #skojarzenia Trzech blipów w łódce, nie licząc parsera

    azzazzellice: #skojarzenia Wszystkie blipy świata. Toutes les blips du monde.

    Blipy quasi religijne

    foxter: #skojarzenia Przybieżeli do Bliplejem userze!

    gosiamaski: #skojarzenia -Blip z Wami – i z Kokpitem Twoim ?

    julita: #skojarzenia Radio Blipyja

    julitka12056: #skojarzenia http://blip.pl/s/18126165 bo Radio BlipRyja to juz nie brzmi miło 😛

    Na zakończenie tego bardzo subiektywnego wyboru blipów, pozwolę sobie na takie podsumowanie:

    julita: #skojarzenia Siedem razy po dwa razy, osiem razy raz po raz, o północy ze dwa razy i nad ranem blipnę jeszcze raz. (wersja uzaleznionych) <- autorstwa ^Kashmir

    jzet: #skojarzenia Wam chyba dziś naprawdę odblipiło 🙂

    Więcej blipów z tego gatunku znajdziecie i przeglądniecie tu: http://blipcast.pl/skojarzenia

    Gorrąca prośba. Jeśli znajdziecie / pamiętacie coś co was z tych blipów rozśmieszyło, a czego nie ma w powyższym zestawieniu, wrzućcie proszę w komentarze;)

  • Wrażliwy jak… sędzia piłkarski

    Chyba potrzebny jest wstępniak. Nie podobało mi się dzisiejsze zachowanie trenera Macieja Skorży. Nie podobało mi się, bo szkoleniowiec Mistrzów Polski pozwolił na to, by jego zachowaniem kierowały przede wszystkim emocje. Zamiast być najspokojniejszym z przedstawicieli Wisły, zachowywał się jak młokos, zapominając, że jego gesty, słowa i wulgaryzmy są słyszane przez zawodników i najprawdopodobniej siał zamieszanie we własnych szeregach. Zupełnie niepotrzebnie.

    Nie interesuje mnie, czy dzisiejszy mecz Wisła wygrała, przegrała czy zremisowała. Mecz trwa 90. minut i wygrywa go ten, kto zdobywa więcej bramek. Nie liczą się okazje, szanse i strzały celne. Nie liczy się nawet pozostawione wrażenie, ani ilość wykonanych rzutów rożnych. Na końcu liczy się to, co wpadło do siatki. Wiśle nie wpadło nic – nie strzelając bramek, nie wygrywa się meczów (takie rzeczy potrafi tylko reprezentacja Słowacji).

    Więc o co mi chodzi? W dniu dzisiejszym, w trakcie meczu Lech Poznań – Wisła Kraków, sędzia Borski uznał, że zachowanie trenera Macieja Skorży mu uwłacza i postanowił go odesłać na trybuny. Nie zamierzam tłumaczyć Skorży, bo sam zrobi to najlepiej, a tłumaczyć jest się z czego, bo materiały z CanalPlus pokazują, że kilka niewybrednych epitetów z jego ust padło. Nie po raz pierwszy zapewne i nie po raz ostatni. Nie pierwszy to wkurzony trener, nie ostatni. Z resztą trener Jacek Zieliński w tym samym meczu również w słowach nie wybrzydzał, no ale on mecz zakończył na ławce trenerskiej…

    Trener Borski powiedział, że Trener Skorża powinien znać przepisy. Odnosił się do sytuacji kiedy trener przed rozpoczęciem II połowy zwlekał z opuszczeniem strefy sędziego technicznego. „Jeżeli w ciągu dwóch minut nie opuściłby strefy, zawody zostałyby przerwane. Tak mówią przepisy, nie miałbym wyjścia” – dodał Borski.

    Nie mam pojęcia, w którym momencie sędzia wyrzucił Skorżę z ławki trenerskiej. Podejrzewam, że pan sędzia oparł się o Artykuł 5, punkt 36 mówiący o tym, że gra może zostać wstrzymana, jeżeli zawodnik wykluczony z gry (czerwona kartka) odmówi opuszczenia pola gry i nie opuści go w ciągu 2 minut od wydania decyzji.

    Nie wiem czy gra może zostać wstrzymana przed jej rozpoczęciem, nie wiem czy trener to także zawodnik, skoro trenerowi nie można przyznać czerwonej kartki, nie wiem, czy trener Skorża rzeczywiście planował pikietowanie w strefie technicznej, ale moim zdaniem sędzia Borski powinien mniej gdybać, zwłaszcza, jeśli zarzuca komuś nieznajomość przepisów.

    Arbiter uznał również, że Małecki nie był faulowany w 35. minucie w polu karnym, ponieważ jego upadek był następstwem męskiej gry… Nie mam pojęcia czy arbiter widział powtórki – podejrzewam że tak, dziennikarze Cplus mają zwyczaj i możliwości techniczne pokazać kontrowersyjny fragment meczu osobie, z którą przeprowadzają wywiad. Jeśli nie widział, powinien mieć trochę więcej pokory do podejmowanych przez siebie decyzji. Jeśli widział, powinien umieć powiedzieć, że popełnił błąd. Przytoczę tylko kolejny fragment przepisów gry w piłkę nożną:

    Artykuł 12. punkt 18: Atakowanie przeciwnika barkiem, którego celem nie jest zagranie piłki bądź wejście w jej posiadanie stanowi formę przeszkadzania przeciwnikowi w poruszaniu się i podlega karze rzutu wolnego pośredniego, który wykona zawodnik drużyny przeciwnej z miejsca przewinienia.

    Artykuł 12. punkt 25: Przez grę brutalną rozumie się każdy rozmyślny i gwałtowny atak skierowany na zawodnika drużyny przeciwnej, którego celem nie jest piłka lecz wyłącznie działanie na szkodę przeciwnika w celu jego unieszkodliwienia. Zawodnik, który dopuszcza się takiego przewinienia musi być wykluczony z gry (czerwona kartka).

    Męska gra to bardzo szerokie pojęcie. Po obejrzeniu całego meczu nie rozumiem, dlaczego właśnie w tym momencie sędzia uznał, że można taką grę dopuścić, a przez pozostałe 90minut gry odgwizdywał każde przewinienie przeszkadzając i zabijając ducha gry w zarodku.

    Na zakończenie…
    Oględnie mówiąc trener Skorża zarzucił nam, że w porozumieniu ze spółką Ekstraklasa wyreżyserowaliśmy mecz, delikatnie mówiąc, aby uczynić rozgrywki bardziej interesującymi. (…) – Słowo złodziejstwo jest jednoznacznie obraźliwe pod adresem sędziów i spółki Ekstraklasa. Nie będę komentował reszty słów trenera, zajmą się tym odpowiednie organy – powiedział Sędzia Borski.

    Panie sędzio. Nie podyktowanie rzutu karnego w tej dość oczywistej sytuacji, przy bezbramkowym remisie jest złodziejstwem. Ukradł Pan Wiśle prowadzenie, a kto wie, czy nie ukradł jej pan punktów. Życzę miłego oglądania powtórek.

    Nie jestem sędzią, piłkarzem, działaczem, ani tym bardziej nie jestem nieomylny. W artykule wykorzystałem przepisy gry w piłkę nożną zamieszczone na stronach PZPN.

  • Kryzys w branży szarlatanów

    Najpierw Śnieżka, potem BZ WBK, wreszcie Compensa – sponsorzy wycofują się ze wspierania polskiej piłkarskiej reprezentacji! Jeszcze dwa miesiące temu sytuacja wydawała się niemal nieprawdopodobna, ale dziś nic już nie jest takie samo.Dwa miesiące temu, każdy chciał być z PZPN’em, każdy chciał się ogrzać w blasku „naszych chłopaków”. Co więc się zmieniło?

    Najprościej powiedzieć – wyniki. Przegrane w strasznym stylu eliminacje, w efekcie  żenujący sposób rozstania się z niedawno jeszcze wielbionym trenerem oraz zatrudnienie w jego miejsce człowieka, który do nowej roli nie miał chyba żadnych predyspozycji. Ale ten scenariusz przerabiamy przecież nie pierwszy raz. Mieliśmy już trenera bez doświadczenia (Boniek), wyniki najoględniej rzecz ujmująć poniżej krytyki ( Finlandia, Łotwa) i przegrane już na półmetku eliminacje (ME 2004). I co? I nic. Sponsorzy „trwali” przy kadrze.

    Może zatem powszechna niechęć wobez PZPNu – od zawsze przecież na stadionach królują przyśpiewki poświęcone Centrali. Opluwani byli działacze, zawsze znalazło się miłe słowo dla Michała Listkiewicza, a wcześniej Mariana Dziurowicza. Bluzgani byli za sędziów, za aferki, za brak wyników i kretyńskie przepisy. I co? I nic… PZPN trwał, a sponsorzy przy nim.

    Może zatem afera korupcyjna zbiera wreszcie żniwo. Chociaż.. zważywszy na to ile trwa i jak dalekim łukiem omija reprezentację, raczej nie sposób tego powiązać. PZPNu aferka nie rusza – przecież to sędziowie, działacze, piłkarze, trenerzy a nie my. Sponsorów też nie wzrusza – przecież my sponsorujemy reprezentację, a nie ligowe rozgrywki.

    Przy okazji – w uszach brzmią mi słowa znajomego, klubowego speca od marketingu, który przez ostatnie lata regularnie powtarzał, że w Polsce nikt nie chce być kojarzony z futbolem, bo to tylko rozróby, afery i kiepski poziom gry. A mimo to, reprezentacja potrafiła pozyskać wielkich partnerów – bogaty browar, bank, towarzystwo ubezpieczeniowe, operator sieci komórkowej – jakby była zupełnie oderwana od tego, co związane z polską kopaną. Reprezentacja była inna.

    Teraz jednak po raz pierwszy kibice przestali być anonimowi i rozproszeni. W krótkim czasie powstały dwie inicjatywy, które mogą przynieść pewien trwały, odmieniający piłkarską rzeczywistość, efekt.

    Pierwsza – koniecpzpn.pl – zademonstrowała siłę – nie idziemy na mecz, nie chcemy mieć z tym nic wspólnego. Mieli mnóstwo szczęścia – zniechęcenie społeczeństwa, beznadziejną formę kadrowiczów, nielubianego trenera, lekceważonego rywala i katastrofalną pogodę. Jakby tego było mało, wsparcie mediów – nie ma takiej inicjatywy, która nagłaśniana przez TVP, TVN, POLSAT, radia, prasę i internet nie zdobędzie sympatyków. Pierwsza akcja była spontaniczna, druga – Akcja ZNICZ – już ani tak błyskotliwa, ani tak nośna nie jest. Koniecpzpn.pl zademonstrował ogromną wolę zmian. Ale na tej pokazówce się chyba skończy.

    Druga – fifauefa.pl – to inna koncepcja. Ktoś świadom tego, że nie warto szukać rozwiązań siłowych, uznał że skoro nie może przekonać pracownika, trzeba przekonać pracodawcę. Zwierzchnikiem, a zarazem dotychczasowym obrońcą PZPN jest UEFA. Doskonały straszak na polityków – nie ruszajcie naszej organizacji, bo nie zobaczycie swoich drużyn w pucharach, nie będziecie organizować mistrzostw, a Wasza reprezentacja dozna takich klęsk, przy których plagi egipskie to były krewne pana pikusia. Fifauefa.pl postanowiła zadziałać inaczej. Prosząc o księgę życzeń i zażaleń postanowiła otworzyć oczy Platiniemu i spółce. Nie da się? A tego już nie jestem taki pewien. W ciągu 24 godzin udało się zdobyć 90 tysięcy podpisów, to robi wrażenie. A piłka nożna jest wszakże dla kibiców…

    W tej sytuacji, nie dziwię się sponsorom, zwłaszcza tym, o słabszych nerwach. Zresztą każda organizacja w sytuacji kryzysowej stara się zrobić jedno – odciąć od sprawy i głośno krzyczeć „to nie my”. Dokładnie tak, jak każdy piłkarz po nieudanym wślizgu. Na razie, od PZPN odcięli się mniejsi sponsorzy, reszta ma pewnie 'myślenice’. Wyjść i mieć spokój, w tych okolicznościach przyrody kibice zrozumieją. A może zostać, przetrwać i zyskać… w końcu PZPN będzie nas lepiej traktował, jeśli w czasie sztormu nie zostawimy ich samych… A jak odejdziemy i będziemy chcieli wrócić po tym jak przetrwają tą burzę, to pewnie bedziemy współpracować na zupełnie innych warunkach… Więc są tworzone kalkulacje, są koncepcje współpracy z buntownikami (tak tak, z koniecpzpn.pl kontaktowali się już nawet sponsorzy reprezentacji!) i obliczane są strategie dalszego działania.

    A PZPN… jak struś – milczy, schował głowę, wystawił tyłek i czeka na kolejne razy. Wystawił jeszcze rzecznika, który zamiast sytuację opanować, albo przynajmniej tego próbować, dorzuca do pieca, obrażając wszystkich wokół. Jego nic nie interesuje, on jest od tego, żeby walić na oślep. Jeszcze chwilę zaczekamy i sam sobie założy nelsona, albo sam się znokautuje.

    Zapewne, gdyby PZPNowi ktoś podpowiadał, sugerowałby kontratak. Wykorzystanie swojej ogromnej siły – Euro, które będzie doskonałym podium prezentacji sponsorów. Pozyskanie, nawet na nieco słabszych niż planowane warunkach, sponsora, który zatrzyma lawinę odejść. Na razie są to dopiero trzy małe kamyczki… Ale czasem to wystarcza, by pogrążyć nawet większych.

    Można PZPNowi zasugerować działania w stylu Tuska – odważne show, pożegnanie tych, którzy są nadmiernym balastem, rzucenie na pożarcie tłumom głów, których tłum rząda, tak aby zaspokoić żądzę krwi, wskazać winnych nieporozumień i ogłosić sukces, jakim jest postępująca odnowa w związku. Obiecać przejrzystość, której i tak nikt nie zweryfikuje, obiecać szkolenia i rozwój młodzieży – który przecież musi trwać. Trzeba sobie kupić czas, przetrwać do Mistrzostw, przecież wszystkim nam zależy na tym, aby dobrze się pokazać przed całą Europą, a tylko my możemy Polskę reprezentować w Centrali, tylko my tam znamy ludzi, tylko my mamy wydeptane ścieżki…

    No ale ktoś by musiał im podpowiadać. A oni przecież sami wiedzą lepiej. Są mądrzejsi niż cała banda konsultantów. Lepiej schować się w kamienicy, wystawić do boju bohaterskiego słowotwórcę i czekać na cud. Może o nas zapomną.

  • Jak się (nie) nauczyć typowania – lekcja II

    Dwa tygodnie temu pokusiłem się o swoje pierwsze – mniej lub bardziej – poważne typy. Sądząc po przeliczniku, typy były oczywiście zupełnie nie poważne;) Ale nie zrażam się. Co prawda, najlepsza rada dla wszystkich którzy te typy przeczytają – typujcie dokładnie odwrotnie. Podobno najlepszy sposób to grać na przekór rynkowi.. stąd ta moja, jakże błyskotliwa rada;)

    Dzisiaj się wycwaniłem, ale tylko troszeczkę. Postawiłem dwa kupony – pierwszy zgodnie z sugestiami buka, drugi zawierający własne pomysły, uwagi i przekonania.

    Piątek:

    GKS Bełchatów – Śląsk Wrocław… Bukmacher mówi, że GKS. Ja mówię że… GKS. Trener Ulatowski po raz pierwszy od długiego czasu nie ma „ucieczek”  na reprezentację i nie ma też w reprezentacji oparcia. Efekt – GKS zaczyna zdobywać punkty. Z kolei Śląsk nie może się przemóc. Trener chce zostać selekcjonerem i to ich chyba paraliżuje. Chwilowo naprawdę nic z tego. Mój typ – GKS.

    Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk – zapowiada się ciekawie. Niedoceniany Ruch z niedocenianą Lechią… Znowu się zgadzam z Bukmacherem – pozycja wicelidera zobowiązuje. Nie można tracić punktów u siebie z drużynami, które dopiero aspirują do bycia ugruntowanymi ligowcami. Nie chcę lekceważyć Lechistów, ale wydaje mi się, że jeszcze muszą na swoje najlepsze mecze po prostu zaczekać. Ale jestem dziwnie spokojny, że te mecze niedługo nadejdą. Dlatego mój typ to: Ruch

    Sobota:
    Korona Kielce – Arka Gdynia – Korona u siebie może naprawdę wiele. Arka co prawda ostatnio zdobyła punkt u siebie w meczu z Lechem i grała też całkiem niczego sobie, ale… To jeszcze za wcześnie na to, żeby zdobywać punkty na wyjeździe, tym bardziej, że piłkarze Marka Motyki są mocno zmotywowani. A do tego, każdy dzień pozwala lepiej wkomponować się w zespół niedawno pozyskanym Mijailoviciowi, Vukoviciowi, Edsonowi… Mój typ, a zarazem sugestia buka – Korona.

    Cracovia Kraków – Polonia Bytom, buk sugeruje, że to mecz dla Pasów.. Chyba pozwolę się sobie nie zgodzić. Nie widzę podstaw, po prostu. Matusiak – jakiś czas temu nawet i coś grał, teraz znowu nie gra nic. Ślusarskiego nie ma, a Cabaj – jak to Cabaj, pozostaje nieprzewidywalny. Z kolei Polonia Bytom… to mimo wszystko drużyna która w obecnym sezonie zrobiła trochę zamieszania. Stąd moim zdaniem – 2jeczka i trzy punkty z Krakowa, przez Sosnowiec, pojadą do Bytomia.

    Piast Gliwice – Legia Warszawa – Buk „mówi” 2. Ja mówię… e tam. Widziałem w jakiej formie byli ostatnio, jeszcze nie tak dawno byli na niezłej imprezie, więc wolą imprezować niż grać. Piast z kolei potrafi wiele, ale coś mi się zdaje, że nie mają jeszcze takiej wiary we własne siły i umiejętności jak Jagiellonia. Ponieważ w bramce Legii będzie Mucha, więc wiele bramek tam raczej nie padnie. Co prawda nie można niedoceniać Chinyamy, ale mimo wszystko stawiam na remis.

    Polonia Warszawa – Odra Wodzisław… oj, to będzie wielki mecz. Trudno mi sobie wyobrazić, że i tym razem Polonia nie zdobędzie trzech punktów. Po pierwsze, zgodnie z prawem serii, każda seria kiedyś się kończy. Po drugie, u siebie nie wypada tracić punktów z Odrą Wodzisław. Po trzecie.. rywalem jest Odra…  obecnie chyba najsłabsza drużyna naszej ekstraklasy – co prawda jeszcze tego nie widać wyraźnie w tabeli, ale odnoszę wrażenie, że to może być ostatni ekstraklasowy sezon Wodzisławian. Takie jakieś mam przeczucie. Mój typ zgodny z tym co sugeruje Buk – Polonia.

    Niedziela

    Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok… Pojedynek złotoustych.. Franz vs Probierz.. (ciekawa tendecja, zaczynamy mieć w lidze coraz więcej charakterystycznych trenerów, a coraz mniej charakterystycznych piłkarzy). Co to będzie, co to będzie.. będzie.. bidnie. Zimno i w ogóle nie fajnie. A co do wyniku… Bukmacher podpowiada, że Zagłębie a mi w duszy świszczy remis, remis, remis.. Perche? Bo.. Zagłębie słabiutkie, nawet u siebie, a Jagiellonii się chce. Co prawda na wyjazdach nie wygrywają, ale punkty gdzieś ciułać trzeba. Dlatego remis.

    Lech Poznań – Wisła Kraków… tak zwany mecz kolejki. Tak zwany klasyk. Rzadko kiedy się zdarza, aby klasyk był rozgrywany we Wronkach, ale skoro większość działaczy jest przejazdem we Wrocławiu, to klasyk może być we Wronkach. Lechowi nie idzie, całkiem nie idzie. Wszyscy wiedzą, że im nie idzie, tylko działacze nie wiedzą, dlaczego nie idzie. Ale popierają trenera, który odebrał Lechowi styl, którym zachwycał w zeszłym roku. Nie umiem oczekiwać od Kolejorza w niedzielę wielkiej gry. Sorry. Po drugiej stronie – Wisła… bez formy i bez przekonania i bez porażki. Taka liga. Chyba jeszcze nikt się nie zorientował, że z Wisłą można wygrać. Ale też nic nie wskazuje na to, aby pierwszym w tym sezonie był Lech. Moim zdaniem, w meczu dwóch potentatów całą pulę zgarnie Biała Gwiazda. Bukmacher mówi że Lech.. więc pewnie będzie remis;)

    Taki drobiazg. Gwarancji na typy oczywiście nie. Im więcej będzie zimy, tym mniej będzie piłki. W naszej lidze, od pewnego czasu nie ma faworytów. Są tylko drużyny, który nie potrafią wykorzystać błędów przeciwników. Za to jestem ciekaw, jak Wy typujecie najbliższą kolejkę;)

  • Bez żalu, ale i bez sensu

    Stało się! Nareszcie pożegnaliśmy koszmarne z każdego punktu widzenia eliminacje do piłkarskich Mistrzostw Świata 2010. Zakończyliśmy nie zdobywając w ostatnim meczu ani jednej bramki, ani jednego punktu, złośliwi i statystycy wyliczą, ile zdobyliśmy rzutów rożnych i jak wielką dało to nam przewagę w starciu z naszym rywalem. Dla spokoju duszy dodam, że ani żadna bramka, ani żaden punkt, ani żaden rzut rożny nie zmieniłby nic, w naszej pozycji. Mógłby być tylko szczyptą miodu w całej beczce futbolowego dziegciu.

    Co ciekawe, w tym ostatnim grupowym meczu nasi piłkarze chyba dali z siebie wiele. Wbrew pogodzie, wbrew działaczom, wbrew wycofującym się sponsorom, wbrew dziennikarzom, wbrew bukmacherom, po trosze wbrew kibicom i wcale nie jestem pewien, czy przypadkiem również nie wbrew trenerowi, pokazali, że potrafią grać, walczyć i że wkurza ich zarówno porażka, jak i własna niemoc. Ale może to właśnie o to chodziło – pokazać, że się coś potrafi w meczu, który nic nie zmienia, w warunkach, w których nic nie widać i dla trenera, którego niedługo nie będzie. Tak czy inaczej, cieszę się, że im się chciało. Choć szkoda, że dopiero teraz.

    Drugi wniosek jaki mi się nasunął po ostatnich meczach w naszej grupie, to stwierdzenie, że nasza reprezentacja musi być koszmarnie słabiutka, skoro nie potrafi pokonać koszmarnie słabych rywali. Wielcy Czesi upstrzeni gwiazdkami z zagranicznych lig mieli problemy, aby wygrać ze skleconą na prędce drużyną Majewskiego. Słowacy, musieli zadowolić się golem Gancarczyka, bo innego zagrożenia pod bramką Dudka w zasadzie nie stworzyli, za to mieli całą furę szczęścia przy okazjach jakie stworzyli sobie Biało-Czerwoni. Tyle tylko, że to wystarczyło do awansu. Wniosek – jesteśmy tak słabi, że nie potrafimy wykorzystać słabości innych.

    Pytanie co teraz.. Teraz trzy lata obietnic, snucia planów i realizacji rozwojowych wizji. Ten kto zostanie selekcjonerem (bo Majewskiego chyba nic nie obroni) będzie miał trzy lata spokoju i wygrzewania ciepłego stołka. Pierwsze „sprawdzam” pojawi się wraz z pierwszym meczem na Euro. Do tego czasu można bajać. Że przygotowania, że zmęczenie, że nowa taktyka, że nowy trener, że piłkarze zmęczeni sezonem, że dopiero budujemy formę, że dopiero się zgrywamy, że boisko nierówne, że rywal zagrał inaczej niż się spodziewaliśmy, że to tylko spotkanie towarzyskie, że jak zagramy na punkty to dopiero zadziwimy świat, że… bo ja wiem.. już oni coś wymyślą. Mają trzy lata, na szukanie wymówek.

    Marzy mi się jednak, że za trzy lata, najlepszą wymówką, odpowiedzią zamykającą każde usta i otwierającą każde drzwi był wynik. To takie proste;) A że równocześnie takie trudne i że nie wiadomo jak to zrobić? A kto powiedział, że marzenia mają być racjonalne?

    Tekst zostanie opublikowany (najprawdopodobniej) na 11.pl

  • Do Czech mam za darmo…

    Nasi najlepsi już w sobotę zmierzą się reprezentacją Czech. Co prawda nie mamy najmniejszych szans na awans, ale mamy całkiem spore szanse na rozbrojenie rywali… śmiechem.

    W bramce – Dudek.. bramkarz, który przez ostatnie lata nie rozegrał jednego ważnego meczu… i jak pokazał w karierze, bronić potrafi jak natchniony, ale nawet jemu zdarzają się Pawełki i Cabaje… Żeby było ciekawiej, Dudek potrzebuje tego i następnego meczu aby wejść do klubu wybitnego reprezentanta… Cóż, są w życiu rzeczy bezcenne, za wszystkie inne…

    W polu zagra między innymi Polczak… Who the hell is Polczak? W polskiej lidze rozegrał… 51 spotkań.. od trzech (omen jakiś?) sezonów w Cracovii. Jak na razie osiągnięcia to 4. miejsce, 15. miejsce, obecnie 11. miejsce w lidze. Ogrania międzynarodowego.. brak. Ale to człowiek, na którego chciał postawić Leo… tylko chyba nie zdążył, czy coś… Swoją drogą stawiał tez na Pazdana, Zahorskiego… ale ich w Pradze chyba nie zobaczymy.

    Rzeźniczak, Iwański czyli siła napędowa rozpędzonej w tym sezonie Legiii.. Do tego Roger który z Legią się ostatnio pożegnał, ale bynajmniej nie był to MegaTransfer, ale na pewno w ostatnich dniach odzyskał formę sprzed lat…

    Mamy jeszcze Jelenia, który od czasu do czasu strzela, ale czasem strzela też w zęby… Dorzucę jeszcze znajdującego się w życiowej formie Roberta Lewandowskiego i mamy reprezentację klasy A… z mojej perspektywy, strach się bać.

    Wszystko to możemy podlać fantastyczną atmosferą, wirtualna perspektywą awansu. Trochę się dziwię, że do tej zabawy dali się zaprosić Głowacki, Błaszczykowski, Obraniak…

    Czesi mają z nami jeden, zasadniczy problem. Nie znają nas. Nie znają nas do tego stopnia, że trener nie potrafi dopasować do nas taktyki. Tacy jesteśmy groźni;) Nikt nie wie, jak zagra nasza reprezentacja, nikt nie wie, na co ją stać. Kilka dni temu pisałem, że naszą największą zaletą jest nieprzewidywalność i że Trener Majewski może nam jeszcze wszystkim pokazać, o co chodzi w tej grze. Im bardziej patrzę na ten skład, tym bardziej boję się tego, co możemy jutro zobaczyć. Mam jednak nadzieję, że za wszystkie te słowa będę musiał w sobotę przeprosić…

    Swoją drogą, ciekaw jestem, ile i na kogo w tym meczu postawi Grosicki.

  • Najbardziej spalony dowcip dnia dzisiejszego…

    Pokojowy Nobel dla Baraka Obamy…

    króciutko tylko spytam – za co?

    A skoro zostajemy w konwencji czarnego humoru…

    Dlaczego Obama dostał pokojowego nobla? żeby wreszcie przestał mieszkać w baraku…

    Totalny żal.pl

  • Wam NIE wolno więcej!

    Nasi posłowie są rozczulający, a kiedy stają się europosłami, stają się po prostu bezczelni. Swego czasu pisałem o moim kłopocie z posłem Kłopotkiem. Dziś – nie pierwszy zresztą raz – ulubieńcem drogówki stał sie poseł Kurski, który ma w poważaniu przepisy ruchu drogowego, a nawet zwyczajną przyzwoitość.

    Pan EuroPoseł poruszał się z prędkością „dozwoloną plus”, oraz zaparkował tam gdzie mu się podobało, a że stanał na zakazie.. oj czepiamy się. Do tego policja, która go na tym złapała, musiała pokornie skulić uszy, ponieważ wielceszanowny pan Kurski nie miał skrupułów aby pochwalić się swoim Mandatem, który uchronił go od mandatu…

    Za przekroczenie prędkości o 39 kilometrów – pan poseł pomykał po Olsztynie z prędkością 109km/h (gdyby wprowadzono obostrzenie 50tki w mieście jechałby o jedyne 69 kilometrów szybciej niż pozwalaja na to przepisy) – obowiazuje mandat w wysokości 300 złotych. Za parkowanie w niedozwolonym miejscu, kolejnych kilka stów. A pan Poseł co? Z uśmiechem na ustach informuje, że Policja chciała mu pokazać skrót i uświetnić otwarcie jego biura poselskiego.. Czarujące.. Z drugiej strony.. skoro można bezkarnie podpiąć się pod przejazd kolumny pojazdów uprzywilejowanych, to kto by się przejmował ograniczeniami prędkości…

    Obywatelu! Wyborco! Przy najbliższej okazji, miej świadomość, kogo wybierasz. Miej świadomość, że ten człowiek, ma w poważaniu przepisy, które stanowi, które ma bronić, których ma przestrzegać. I ma Cię dokładnie tam, gdzie te przepisy. W dupie.

    Urokliwego pana Posła, wraz z komentarzem Policji można posłuchać na stronach TVN24