Being Down Under – Brisbane, miasto kontrastow

Nie pamietam dokladnie, czego spodziewalem sie jadac do Australii. Poza kangurami, koalami i takimi tam. Nie, nie podejrzewalem, ze czas zatrzymal sie w miejscu, ale tez nikt nie powiedzial mi, zeby spodziewac sie krajobrazow iscie amerykanskich. Tyle tylko, ze - przynajmniej w centrum - wiezowce mieszaja sie z architektura starsza... Od razu - tytulem wstepu i wyjasnienia - australijczycy chca miec swoje patio, wiec kazdy woli mieszkac we...

Back to Top