Internet od Netia, czyli Internet (prawie) na telefon

Od ostatniego wpisu dotyczącego internetu od Netii, czyli od 6 sierpnia bardzo chcę napisać, że jestem szczęśliwym abonentem tej usługi. Bardzo chciałbym, niestety nie bardzo mogę. Chociaż, poczyniliśmy pewne postępy… Po pierwsze, już wiem, że można się dodzwonić na infolinię. Doświadczyłem tego empirycznie. Szkoda tylko, że w dalszym ciągu tracę po kilkanaście minut na wytłumaczenie, …

Internet od Netia, czyli jak pokochałem muzykę na czekanie

Postanowiłem coś zmienić. Kobiety nie zmienię, co więcej niedługo będziemy razem na wieczność, na zmianę samochodu mnie nie stać, a o zmianę ułożenia mebli dba wspomniana wyżej Kobieta (prawie Siłaczka, a wierzcie mi, trzeba mieć niewyczerpane pokłady cierpliwości aby ze mną wytrzymać – a ja o tym wiem i niecnie to wykorzystuję). Dostawcy wody zmienić …

Takie rzeczy to tylko w Krakowie

Jak sie okazuje, czasem wystarczy tylko głowę podnieść, żeby różne różności wypatrzeć. Naprawdę wielki balkon z naprawdę ciekawskim kotem: I naprawdę dziwną tabliczkę na naprawdę dziwnej ulicy… Niestety nie zawsze mam ze sobą Aparat… czasem musi wystarczyć 3.2 mega pixela.. cóż.. skoro tylko one są pod ręką…

Może nie będzie tak źle…

Może to będzie dobry sezon. Może będą w nim gwiazdy, może będą młode talenty, może będzie na co patrzeć i zdarzą się mecze, na które będziemy wyczekiwać. Tego typu marzenia zwykle snuję przed pierwszą kolejką nowego sezonu, po to tylko aby po piętnastu minutach pierwszego meczu wiedzieć, że po raz kolejny wszystko co dobre, może …

Lilia w deszczu

Coraz więcej w tym co robię złudzenia świadomości. Co prawda wciąż dzieje się wokół mnie wiele za wiele i zmiennych też jest wciąż zbyt wiele, bym je wszystkie zdołał uwzględnić, ale teraz przynajmniej zaczyna się pomysł, a potem jest cała reszta;) Najpierw pojawiła się lilia… Potem, pojawiły się pierwsze krople deszczu.. a potem zaczęło po …

Motyla noga

Dziś chyba mało potrzeba słów, za to same obrazki… bo mówią same za siebie i znowu napawają mnie radością;) Po raz kolejny udowadniam sobie, że zakup aparatu, to była całkiem niezła decyzja;) Przynajmniej z mojego punktu widzenia, bo – nieskromnie – powiem, mi się te zdjęcia po prostu podobają… I chyba by mi sie podobały, …