1 - tyle minut czytania

To już chyba będzie koniec wspominek z Egiptu… Chyba, bo jeśli o mnie chodzi, to nigdy nie można być niczego pewnym. Na pierwszy ogień dorzucę zdjęcie zrobione przy świątyni Hatszepsut. Skały, błękit, księżyc a wszystko na jednej fotografii… a co, jak szaleć, to szaleć.

[nggallery id=6]

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.