1 - tyle minut czytania

Ręce mi opadają. W zasadzie już opadły i tym sposobem dołączyły do opadniętej szczęki. Pamiętam słowa panów pOsłów, którzy twierdzą, że ich prawo nie dotyczy, lub też że immunitet jest wystarczającym argumentem do tego, aby bezkarnie łamać prawo. Robią więc z nas idiotów a z siebie święte krowy… Ale jak się okazuje, nie tylko oni…

Dziś Maciej Maleńczuk, bez żenady za to z wrodzonym urokiem oświadczył widzom TVNu 24, że artystom wolno więcej. Panie Macieju – takiego wała. Może na scenie wszystko wam uchodzi, ale poza sceną, jesteście takimi samymi ludźmi jak my, szaraczki. Bez względu na to jak wielkie morze wódki wypijecie i jak wielką krechę wciągniecie, nie jesteście pojazdem uprzywilejowanym. Nie wolno wam kraść, gwałcić i rabować. Nie stoicie ponad prawem, ani ponad społeczeństwem. Sorry.

Na dobranoc, ze specjalną dedykacją dla pana Macieja, ze szczególnym podkreśleniem faktu, że jest to fragment występu kabaretowego – piosenka o artystach:

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.