1 - tyle minut czytania

Znaczy.. to nie ciąg dalszy szkoły latania, ani też ja się w przestworza nie wybiłem, za to udało się jednego czy drugiego latającego stwora złapać. Latali z okazji pikniku lotniczego zorganizowanego w Krakowie. Każda okazja do zrobienia zdjęć jest dobrą okazją do zrobienia zdjęć, więc nie należy jej sobie odmawiać. Tym bardziej, że każda jest okazją do tego, by udowodnić sobie, czego się jeszcze nie umie. A nie umiem jeszcze wiele, bo od czasu do czasu trafia się zdjęcie samolotu, z – za przeproszeniem Szanownych Pań i Panów – z pół dupą zza krzaka:

07

Na szczęście nie wszyscy byli tak chętni żeby za krzakami się kryć,  i udało się jednego czy drugiego ustrzelić (ale nieszkodliwie, nic nikomu na łeb nie spadło).

Widok samolotu lecącego tuż nad lampami na Bora Komorowskiego.. robi wrażenie

03

Jak był bliżej, wygladał tak:

04

Inny, w mniej więcej tym samym miejscu wyglądał tak:

05

Zdjęcie ostatnie, pokazujące co ci piloci potrafią, a także to jak bardzo są nieobliczalni:

08

I dwie uwagi poczynione w czasie dzisiejszego pstrykania:

1) Dobre zdjęcia można zrobić bez wchodzenia na imprezę. Lepsze.. pewnie na imprezie, ale do tego trzeba mieć

2) Dobry sprzęt… Człowiek wpada w kompleksy, kiedy patrzy na lufy „starszych” kolegów.. cóż.. gdzieś trzeba w końcu zacząć… Kiedyś myślał o lustrzance, teraz zacznie myśleć o szkiełkach…

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.