1 - tyle minut czytania

Akcja z panią aktorką ze spotów PO, potem PIS, jest kurde dziwna. To znaczy to żę ona jest dziwna, to żadne spostrzeżenie, bo to wyciągają dziennikarze. Natomiast – pomijając jej wielki szok, wielkie zmeczenie, brutalne pobicie i zaczepki słowne – i żeby nie było wątpliwości, ani jedno, ani drugie nie jest wybaczalne; Wydaje mi się, że cała akcja jest mocno naciąga i podciągana pod zagrywki polityczne.

Ciekaw jestem komu do głowy przyszło polowanie na głowę pani aktorki, o której w zasadzie wszyscy zapomnieli. Przynajmniej do czasu, kiedy została  skopana.

Ciekaw jestem, dlaczego pani aktorka, która utożsamia się z tym co gra, dzwoni na hotlajny _płatnej_służby_zdrowia_, (tej samej służby, która ma być flagowym projektem PO, projektem z którym ona się zdecydowanie nie zgadza).

Ciekaw jestem, po co pani aktorka dzwoni do znajomych adwokatów, którzy – ZNAJOMI! – odmawiają jej pomocy ponieważ są sympatykami PO…

Rozumiem szok i przerażenie, ale pierwszą rzeczą, o której mówi się dziennikarzowi  pytającego o eurowybory, to pobicie. Ale nie – nie powiedziałam, bo nie pytał…

Nie chcę kwestionować zajścia, nie mam podstaw. Ale próba podciągnięcia go pod akcje polityczne, typu: Ci ludzie wyglądali na wykształconych… to po prostu nie na miejscu. Tej pani trzeba pomóc, a nie nakręcać tą sytuację. Bo dopiero to się może źle skończyć.

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.