Fotografia – minął kolejny rok, nauczyłem się czegoś?

Trudne pytanie… i to sam sobie stawiam. Rok temu zdjęcia robiłem Nikonem d60, z kitowym obiektywem 18-55. Teraz bawię się d90’tką z kitowym 18-105 i sigmą 70-300… W dalszym ciągu zbyt wiele rzeczy jest dla mnie ulotnych i nieuchwytnych, ale też powolutku chyba zaczynam coraz lepiej się z tym czuć i coraz większą frajdę samo …

Kilka par oczu na koniec wakacji…

Powoli kończy się sierpień. Czują to i ludzie i owady. Owadów jakby odwiedzało nas nieco mniej a jak się im spojrzy prosto w oczy, to czują, że trzeba robić zapasy i znaleźć sobie odrobinę miejsca, w którym znaleźć można odrobinę spokoju.. Sposoby są różne.. Bierdonka zrobi wszystko, aby schować się w zieleni… Pajączek jest nieco …

Z krótką wizytą…

… wpadli do mnie dwaj goście… Długonogi: I czarnopłaszczy… (tak, wiem, nie ma takiego słowa.. ale cóż.. pasuje mi tu…) Więcej i większe zdjęcia znajdziecie w galeriach I tak.. coraz bardziej dociera do mnie, że trzeba będzie zrobić jakiś porządek w tych galeriach.. nawet rodzi mi się w głowie pewien szalony pomysł…

Motyla noga

Dziś chyba mało potrzeba słów, za to same obrazki… bo mówią same za siebie i znowu napawają mnie radością;) Po raz kolejny udowadniam sobie, że zakup aparatu, to była całkiem niezła decyzja;) Przynajmniej z mojego punktu widzenia, bo – nieskromnie – powiem, mi się te zdjęcia po prostu podobają… I chyba by mi sie podobały, …

Goście, goście…

Jeśli ktoś myśli, że kiedy wyjeżdża daleko od miasta i wreszcie będzie mógł chwilę pobyć całkiem sam, to zwykle się jednak myli. Co prawda nie uświadamia sobie tego od razu, ale wystarczy że otworzy oczy, nastawi uszy, pozwoli światu pokazać swoją prawdziwą twarz… Tą nieco ciemniejszą, bzyczącą, pasiastą… I tą nieco bardziej zieloną, melancholijną.. muzyczną.. …