Jak oszczędzić tysiąc złotych bez wysiłku w rok

Dawno temu, kiedy byłem jeszcze nastolatkiem, rodzice kupili w Kalwarii Zebrzydowskiej fotele. Fotele jakich wiele, nie wydaje mi się żeby czymś się szczególnie wyróżniały, chociaż na pewno były wygodne. Miały natomiast jedną szczególną cechę, na którą zapewne nie zwrócił uwagi żaden z domowników poza mną  – siedzisko nie przylegało idealnie do boków fotela. Nie było żadnej widocznej szpary, nie wpływało to na komfort siedzenia, ale od czasu do czasu mogło tam wpaść coś, co akurat miał w kieszeniach siedzący – jakiś papierek, jakiś paragon. Żadne wielkie rzeczy. Żadne kosztowności – fotel nie pożerał pierścionków.

Nie wiem czy często się Wam to zdarza, ale moi rodzice od czasu do czasu nosili w kieszeniach resztę z zakupów, głównie monety. Monety też wpadały między oparcie, a siedzisko, ale tym się różniły od papierków, że były dość ciężkie, aby wpaść „pod fotel”. Wykonawca wykańczając fotel obił go od spodu płótnem, mocując go do fotela przemysłowymi spinaczami. Tym sposobem monety z kieszeni moich rodziców bezdźwięcznie lądowały na płótnie. To, czego (chyba) nie zauważył żaden z innych domowników było to, że przy odpowiednim ustawieniu fotela i „odpięciu” jednego lub dwóch spinaczy, można było odzyskać monety.

Tak, fotel stał się moją skarbonką, i tym sposobem mogłem mieć dodatkowe środki na zaspokajanie swoich cukrowych potrzeb, czyli kupować chery coke albo jakieś lody od Algidy. „Utarg” był tym większy, im rzadziej z zasobów fotela korzystałem. Rodzice chyba nie zauważali tego wycieku monet, a ja czułem się bogaty:) A jak to się ma do zaoszczędzonego tysiąca? Continue readingJak oszczędzić tysiąc złotych bez wysiłku w rok

Jak dorosłem do pre-paida i dlaczego będąc w Play czuję się jak idiota

Chyba dorastam. Może dojrzewam. Czytam o tym, jak oszczędzać i nieśmiało zerkam też w pozycje jak inwestować. Czasem mam wrażenie, że te wszystkie moje starania mogą być bez sensu, bo rządzą nami ludzie, którzy, jak prezes, nie mają konta bankowego, albo, jak minister obrony narodowej, mają oszczędności w wysokości 1,5k PLN (słownie półtora tysiąca polskich złotych). Dysponując takim majątkiem zapewne zupełnie nie interesuje ich to, jak ich zabawy wpływają nie tyle na stan, ile na wartość moich oszczędności. A do tego można się po nich spodziewać wszystkiego, już nawet tak absurdalnie brzmiące propozycje jak…
Continue readingJak dorosłem do pre-paida i dlaczego będąc w Play czuję się jak idiota