Kiedy wina w kielichu braknie…

… a wszyscy wiemy, że czasem wszystko dzieje się właśnie na opak… Człowiekowi wzrok robi się bardziej mętny.. i wszystko widzi nie dokładnie już tak… jak powinien;) Wtedy kielich miast obiektem być westchnień, obiektem się staje nieustannej obserwacji… jakby człowiek chciał upić się pustką z niego ziejącą.. patrzy.. i patrzy.. i różne dostrzega w nim …