3 - tyle minut czytania

Czasem jest tak, że nachodzą Cię goście. Czasem nawet Ci, których sam zaprosiłeś. Czasem nawet chciałbyś dam im coś dobrego do jedzenia, ale nie specjalnie masz ochotę stać nad miskami, garnkami, talerzami, patelniami, nożami i całą resztą kuchennego sprzętu, którym można nie tylko zrobić coś smacznego, ale także można sobie zrobić naprawdę dużą krzywdę.

Potrzebujemy więc czegoś – efektownego, smacznego, łatwego w przyrządzeniu i – wyłącznie dla własnej satysfakcji – niekoniecznie na telefon. Bo wiecie, jak goście są głodni, to nie ma co szaleć, dobra pizza wystarczy w zupełności.

Ja polecam i proponuję – smażony Camembert z odrobiną konfitury. Jak nie ma konfitury może być z dżemem i w zasadzie każdy dżem pasuje. (Inna bajka, że nie każdy Dżem śpiewa).

Co potrzebujemy – dla pięciu osób potrzeba i wystarcza:
5 Camembert’ów
dwa jajka – których nie będziecie się bać rozbić…
szklanka lub dwie mąki – może być poznańska, wrocławska, warszawska czy jaką tam macie w najbliższym sklepie.. przy czym raczej niekoniecznie ziemniaczana.
bułka tarta
Dżem / konfitura
Olej do smażenia
3 głębokie talerze, 1 patelnia, 6 widelców, 1 łyżeczka do dżemu/konfitur + talerze i sztućce dla tych co będą jeść.

Camembert wygląda tak:
01

I nie, nie musi być to Camembert President’a. Może być dowolny inny – byle Wam smakował.

W głębokich talerzach przygotowujemy kolejno – trochę mąki, rozbełtane jaja (razem białka z żółtkami) i bułkę tartą. Do jajek można dodać odrobinę przegotowanej wody – mało kto o tym wie, a się przydaje. Odrobina… to tak ze dwa małe łyki.

Po pierwsze, fundujemy serowi (seru?) kąpiel w rozbełtanych jajkach. Kąpiel raczej krótką, zapoznawczą;)
02

Po pierwszej kąpieli, wrzucamy ser do talerza z mąką, i w tej mące go tarzamy (dzięki jajom, trochę mąki się przykleja, bez jaj mielibyśmy dużo mniejsze szanse):
03

Teraz ser znowu trafia do jajek. Tym razem musimy być nieco dokładniejsi, zadbać o to, żeby kąpiel była pełna i żeby jajka były na całej powierzchni sera. W razie czego, można delikatnie poklepać powierzchnię widelcem. Kiedy już mamy Camemberta oblanego jakiem, wrzucamy go do bułki tartej:
04

Obtaczamy całego dokładnie i odkładamy na bok, aż będziemy mieli wszystkie porcje gotowe. Odłożyć można na talerz, na deskę, lub na papierek w którym Camemberta kupiliśmy:

05

Kiedy już wszystkie porcje mamy gotowe, na dużą patelnię lejemy dużo oleju (na tyle dużo, żeby móc w nim „utopić nasz ser”) i rozgrzewamy go do wysokiej temperatury. Sery wkładamy dopiero na rozgrzany olej, od czasu do czasu obracając:

06

Tak, mieliśmy pięć porcji a na patelni tylko cztery serki.. Nie, nie zapomnieliśmy o niczym i nie, nie stało się nic nieprzewidzianego. Po prostu patelnia okazała się za mała.. Na szczęście i z tym sobie poradziliśmy. Sery smażymy tak długo, aż się zarumienią lub pozłocą (jak kto woli). Trwa to zwykle od trzech do pięciu minut, w zależności od tego, jak bardzo mieliśmy rozgrzany olej. Efekt ostateczny jest taki:

07

Teraz można nałożyć odrobinę konfitury i konsumować. Miało się tu jeszcze pojawić zdjęcie rozkrojonej porcji z której ser się wylał, ale niestety tak goście jak i kucharz byli głodni i zjedli zanim fotograf zdążył powiedzieć smacznego…

Kurcze… zrobiłem to wczoraj a znowu mi ślinka cieknie.. Taki ser to doskonała przystawka. Lekka, smaczna i naprawdę prosta w przygotowaniu.

3 thoughts on “Szybkie małe co nieco dla miłych gości

  1. :_******* buziaki dla Ciebie za Przepis, fakt po raz pierwszy robiłem, ale troszke mi za mało się wypiekło ale i tak wyszły rewelacyjne 🙂 i smaczne.
    Bardzo dziękuję, za dodanie tego przepisu !!!

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.