4 - tyle minut czytania

Pomyślałem sobie, że skoro jestem jednym z tych nielicznych Polaków, którzy przyznają się bez bicia, że na piłce się nie znają ani piłki nie rozumieją, co zupełnie nie przeszkadza mi do tego, żeby od czasu do czasu jakiś meczyk obejrzeć (no chyba że to nasi grają, wtedy mecz przemęczę)… Chwilunia.. bo chyba mi się konstrukcja zdania wyrwała spod kontroli, prawie jak Chlebowski Premierowi… więc jeszcze raz.

Pomyślałem sobie, że skoro na piłce się nie znam, to z czystym sumieniem mogę zaproponować swoje typy na 9. kolejkę. Że powyższe zdanie nie jest logiczne? Piłka nie jest logiczna. Jest okrągła – nie ma w tym kszty logiki. Zaznaczam jednak, że nie mam odwagi by typować mecze Iwszej ligi. Tu każdy może wygrać z każdym, w każdych warunkach i z każdym wynikiem. To może być czysty przypadek, czysty sport, lub czysty ha… ha ha ha. Przecież korupcji już nie ma.

Do tematu. Dziewiąta kolejka zaczyna się dziś.
Cracovia podejmie Zagłębie. Drużyna z Krakowa podejmie rywala u siebie, w Sosnowcu, gdzie na codzień gra inne Zagłębie – (całkowite zaskoczenie) Sosnowiec. Ponieważ nie warto za wiele mówić o drużynach, warto pomówić o trenerach, ponieważ to właśnie oni będą mieli największy wpływ na to, co się będzie działo na boisku. Lenczyk vs. Smuda. Stawiam na Smudę. Po pierwsze młodszy – ma więcej sił i w razie czego w szatni może zrugać i wymóc na rywalach skupienie. Potrafił w Widzewie, Legii, Wiśle i Lechu. W Zagłębiu też wszyscy się go powinni bać. Trener Lenczyk już zrobił, co mial zrobić – pokazał że można urwać punkty Legii. Piłkarzom nie będzie się chciało urywać punktów Zagłębiu, a Cabaj bywa nieobliczalny. Mój typ – Zagłębie.

ŚląskWisła… Nie jest łatwo. Po pierwsze, Śląsk nie przekonuje. Co prawda w sezon wszedł z przytupem, ale odkąd trener Tarasiewicz chce zostać selekcjonerem Tarasiewiczem, jego piłkarze udowadniają mu, że to jednak nie dla niego i wygrać nie mają ochoty. Z kolei Wisła straciła Sobolewskiego, Brożek niby jest a jakoby go nie było, ławka w Krakowie krótka – do tego stopnia że nie każdy kibic zna chłopaków, którzy na tej ławce siądą. Wychodzi mi na to, że będzie remis. No cóż, w końcu to mecz przyjaźni.

OdraRuch. W Wodzisławiu wszystko zdarzyć się może – nie bez przyczyny Odra wciąż trwa w najwyższej klasie rozgrywek. Tym razem jednak zmiana trenera chyba nie wiele pomoże a idący na „fantazji” i rozpędzie Ruch zainkasuje raczej trzy punkty. Mój typ – Ruch, choć jak mówię, wszystko zdarzyć się może.

JagielloniaLegia… Legia jest mocna, silna, zwarta i gotowa. Przecież przed tygodniem wykoleiła Lecha, w tygodniu przemknęła przez Puchar a Żelek strzelił bramkę. I właśnie dlatego przegra. Bo z Lechem to teraz nawet Iwszo ligowiec potrafi wygrać, a Żelek nie strzela bramek seryjnie. Za to Jagiellonia u siebie zdobywa punkty – w końcu gdzieś musi. A zwycięstwo nad Legią zawsze smakuje wybornie. Mój typ – Jagiellonia.

GKSKorona… Oj… i zgryz. Co prawda GKS od czasu zmiany na stanowisku Selekcjonera reprezentacji (na pytanie co ma Selekcjoner do GKSu odpowiadam – asystenta) stał się kolekcjonerem punktów, ale wciąż jakoś tak bez przekonania. Z kolei Korona pokazała, że potrafi zdobyć trzy punkty nawet jeśli w drugiej połowie przegrywa już 0:2… Ponieważ trener Motyka chce zostać w Kielcach, musi wygrywać. I ja w niego wierzę. Mój typ – Korona.

Polonia B.Lechia… Zdoniachy staną do starcia z Ambitnymi. To mój cichy faworyt na mecz kolejki. Co prawda zmierzą się drużyny, które w ostatnich latach nie były na ustach wszystkich, ale w tym sezonie wszystko się zmienia. W zeszłym sezonie nie do pomyślenia, w tym – Polonia wygrała już pięć spotkań, Lechia cztery. Nie odstawiają nogi, nie boją się walczyć, nie interesuje ich porażka. I dlatego własnie mój typ to remis.

Polonia W.Piast… Co prawda Piast potrafił ograć Zagłębie i Bełchatów, ale to było dawno. Ostatnio już im się nie wiedzie, a Polonia musi w końcu wygrać. Prawo serii brzmi – każda seria się kiedyś kończy. A lepszej sytuacji Polonia chwilowo mieć nie będzie. Trzeba wygrać. Mój typ – Polonia.

Ostatni mecz kolejki… Nieskuteczna Arka z nieskutecznym Lechem… Odwrotnie niż w przypadku starcia Polonii B i Lechii – w Gdynii spotkają się ci, którym nie wychodzi, nie idzie, a futbol jest ostatnią rzeczą która sprawia frajdę (co czują nawet i kibice)… Podejrzewam podział punktów, tylko dlatego, że będzie to starcie nieudolnych. Mój typ – ostatni mecz Jacka Zielińskiego (ale ja tak wieszczę od tygodni, a trener się trzyma i nic nie wskazuje, że się puści…)

No.. to taki szybki przegląd zbrojeń. Zachęcam do prezentacji Waszych typów w komentarzach. A co, jak się bawić, to się bawić;)

ps. Właśnie zrealizowałem powyższy typ u jednego z internetowych bukmacherów. Jak trafię, to za jedną postawioną złotówkę dostanę 4861,18 zł — bueheheheheeh…

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.