3 - tyle minut czytania

Wszystko zaczęło się od potrzeby. Kiedy zacząłem nagrywać podcast, jednym z wyzwań było to, jak podcast powinien się zaczynać. Ponieważ od czasu do czasu słucham Freakonomics a także Michała Szafrańskiego szukałem pomysłu na muzyczkę wprowadzającą, która odda klimat.. która mi się nie znudzi. Wyzwanie tym większe, że nie miałem żadnego konkretnego motywu w głowie. Dużo czasu spędzonego na audiojungle, kilka momentów „ooo.. to bliskie” (np. takie ukulele) i za każdym razem było nie to…

Szukam, szukam, szukam, tracę nadzieję i aby nie utknąć gotów jestem wybrać coś, co jest „okej” choć nie jestem całkiem przekonany, ale na szczęście nagle przyszedł moment olśnienia. 

Dlaczego zacząłem mruczeć

Czyli coś, co Matthew Per.. McConaughey określa jako metodę na rozluźnienie się i dobre przygotowanie do pracy. Mam słabość do tego filmu, coraz więcej sympatii mam też do samego Matthew (za Wilka, za Detektywa, za Dallas Buyers Club) a mruczenie zapadło mi w pamięć już na etapie zwiastunu. Minęło kilka lat i postanowiłem się zainspirować.

To czego się nie spodziewałem, to jak dobrze mi to robi. Tak, wiem że fałszuję, tak, wiem że nie widać podobieństwa ale… trochę jakby nie ma to wielkiego znaczenia. Nie o to chodzi. To się sprawdza (w mojej głowie) jako intro, to mnie dobrze nastraja do czytania, to mnie dobrze nastraja na cały dzień. To jest niezwykłe, że tak mała rzecz może mieć aż taki efekt. Trwa to kilka sekund, a rozluźnia i człowiek się uśmiecha. Doskonała rzecz.

Ważne jest też to, co McConaughey powiedział w wywiadzie dla Graham Norton Show:

To co mruczę, ten rytm, zawsze jest inny. 

Czytam to, jak podpowiedź i zachętę. Nie ma sztywnych reguł, jest tylko potrzeba… nastrojenia się. Nie ma dobrych i złych wykonań. Jest tylko moje, Twoje, i jego. Zachęcam, polecam, podpowiadam – spróbuj. Zachęcam do przesłuchania kilkukrotnego pełnej wersji mruczanki, abyście mieli możliwość się w nią wsłuchać. Oswoić z nią. Skusić się na to, aby spróbować.

Ona zwyczajnie piękna jest;-) I powtórzę, prawie wcale nie przejmuję się tym, że fałszuję… Ale teraz już przynajmniej wiecie, co próbuję zfałszować;-)

A tak to wygląda, kiedy mruczą wszyscy:D

I na to wszystko, to mi się dobrze wpisuje w podcast. Pięknie otwiera, pięknie zamyka, niezależnie od tego o czym chcę opowiedzieć, albo co właśnie skończyłem czytać, choć czasem brzmieć może inaczej. Jestem bardzo zadowolony z wyboru i zamierzam z nim zostać na dłużej;-) 

No na co czekasz.. mrucz;)

A jeśli chcesz się przekonać jak ja mruczę, zapraszam Cię do posłuchania mojego podcastu😉 

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.