2 - tyle minut czytania

Kiedy gdzieś chcemy zdążyć, wiemy ile na to potrzebujemy czasu. Jeśli widzimy że się spóźnimy, jedziemy szybciej. A kiedy jedziemy za szybko i nas złapią, płacimy za to. Ale to, co dla nas jest oczywiste, dla pana Posła Kłopotka jest chyba ograniczeniem jego praw.

Wideo z wypowiedzią pana posła

Trzeba przyznać, że posłowie językiem potrafią mielić i mleć. Potrafią, bo chyba dzięki temu utrzymują się na powierzchni świadomości ludu. A ciemny lud – wszystko kupi. W końcu nasi politycy to reprezentacja naszego społeczeństwa, więc czemu tu się dziwić, że cwaniakują i cwaniaczą i oczekują, że płazem im to ujdzie, i uchodzi…

Poseł Kłopotek, nie ma kłopotu z tym, by stwierdzić, że jak on się gdzieś śpieszy, to wolno mu łamać prawo, bo jego prawo nie obowiązuje. Jemu wolno jechać wbrew przepisom, bo się spieszy. Bo tu go przetrzymają, a tam na niego czekają, więc on musi jechać szybciej. Bo jemu się wydaje, że jak dostał ileś tam głosów, to już mu więcej wolno. W normalnych warunkach, wolno mu mniej, bo mu się na ręce patrzą. W Wielkiej Brytanii wielka afera, bo ktoś płaci za coś państwową kartą kredytową, a u nas można w żywe oczy śmiać się policji i nie stanie się nic.

Mało tego, jak ktoś mówi, że można by to jednak uregulować, aby wobec prawa wszyscy byli równi, Poseł Kłopotek mówi, że to propozycja niepoważna…I mówi to ktoś na kogo w eurowyborach zagłosowało blisko 25 tysięcy ludzi. I pewnie zagłosują, bez względu na to, jaką jeszcze głupotę imć Kłopotek wymyśli. I z tym mam kłopotek też…

Swoją drogą, chciałbym zobaczyć Pana Posła, który mówi – „Panie władzo, jadę prywatnie, ukarz mnie Pan!”. Znacznie łatwiej mi sobie wyobrazić Pana Posła, który pyta Pana Policjanta: Gdzie masz Chu.. czapkę?

ps. Z posłem Kurskim też mam kłopotek. I też – między innymi – ze względu na jego wyczyny za kierownicą…

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.