2 - tyle minut czytania

Wstęp. Chyba dopada mnie jesienna depresja. Jak inaczej mogę tłumaczyć fakt, że w dniu rozpoczęcia kolejki ligowej, zerkając na zestaw par, widząc kilka ciekawych piłkarsko rodzynków, odnoszę wrażenie, że będzie nudno? Niespodzianek nie będzie, wyjątkowych spotkań nie będzie, będzie za to szara ligowa rzeczywistość. Tylko pogoda sie nie chce dostosować…

Piątek. Na dobry początek mamy derby Warszawy. Brzmi apetycznie, tylko co z tego, że brzmi… Polonia w tym sezonie to jedna z najsłabszych drużyn Ekstraklasy, która dwa razy więcej bramek traci, niż zdobywa. Z kolei Legia w 13 meczach zdobyła 19 bramek, czyli zazwyczaj wygrywa tylko jednym golem. To nie będzie wielki mecz, tym bardziej, że trener Bakero przede wszystkim nie będzie chciał przegrać w inauguracji, a nie podejrzewam, aby sprzedał Czarnym Koszulom patent na „Brasilianę w weekend”.

Sobota. Lech gra z Ruchem. Gdyby to był Lech z zeszłego sezonu, byłoby co oglądać. Ale w obecnej sytuacji… Czysto teoretycznie zagra piąta i druga drużyna obecnego sezonu. Tylko że… Ruch już pokazał, że w starciach z mocniejszymi traci cały swój animusz, a Lech, cóż.. od dawna nie może znaleźć formy. Może to Wronki mu nie służą…

Niedziela. Zaczęliśmy derbami i derbami skończymy. Wisła podejmie Cracovię. Ponieważ to derby Krakowa, mecz zostanie rozegrany w Sosnowcu. Wisłę i Cracovię dzieli dokładnie taka sama liczba miejsc w tabeli, co Legię z Polonią – dwanaście. Czy to coś znaczy? Absolutnie nie, przecież od zawsze wiadome jest, że derby to derby. Co prawda w zespołach rzadko kiedy grają zawodnicy związani z danym miastem, no ale skoro się coś mówi, to coś na rzeczy musi być. W Sosnowcu raczej nie spodziewam się fajerwerków, Wisła jest osłabiona i przetrzebiona kontuzjami. Cracovia… dość powiedzieć, że najmocniejszym punktem  w tej drużynie jest trener.

Podsumowanie. W najbliższej kolejce, ważniejsze od wyników poszczególnych spotkań, będzie rywalizacja między trzema pierwszymi zespołami ligi. Wisła zapewne udowodni, że w spotkaniach ze słabszymi radzi sobie poprawnie, Ruch pokaże, że w starciu z mocnym rywalem nawet remis może cieszyć, a Legia… hmm… Legia albo głupio straci punkty, albo pokaże trenerowi Bakero, że Polacy nie gęsi i swój futbol znają.

PS. Na zakończenie nie umiem się powstrzymać od zacytowania oświadczenia, jakie zostało przesłane przez nową panią rzecznik PZPN. W sprawie oskarżeń wysuniętych pod adresem Michała Listkiewicza, PZPN oświadcza:

Obradujący  dziś Zarząd PZPN przyjął do wiadomości powyższą informację, wyrażając nadzieję, że organy wymiaru sprawiedliwości sprawnie i wnikliwie  przeprowadzą śledztwo, które zakończone zostanie podjęciem merytorycznej decyzji.

Odnoszę wrażenie, że z panią rzecznik to my się nudzić nie będziemy.

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.