5 - tyle minut czytania

Pierwsze podejście było spalone, drugie było już nieco lepsze, czyli nie jest całkiem źle. Wciąż biorę się za bary z naszą piłkarską ekstraklasą. Dwie trudne odpowiedzi na dwa proste pytania. Nie, nie znam się na piłce, więc wszystko co tu przeczytacie jest… w zasadzie wariacją na temat i nie, nie wygrałem dotychczas żadnego kuponu łącznego związanego z ekstraklasą. Wniosek – nie żyję przeszłością i wszystko co dobre jeszcze przede mną;)

Co my tu mamy…

Piątek:

Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok. Arka gra pięknie, Arka zdobywa punkty, Arka pokonała Koronę. Arka… przegra ten mecz. Każda fala wznosząca ma w sobie taki moment, że się załamuje. Podobnie jest z seriami – każda seria się kiedyś kończy. Dziś skończy się traumatyczna seria Jagiellonów – pierwsze zwycięstwo na wyjeździe od długiego, długiego czasu. Najwyższy czas. Poza tym… Jest szansa, że Kamil doszedł już do siebie po meczach obu reprezentacji.. wiecie ile tam było okazji… trzeba się było przywitać, pożegnać, znowu przywitać i znowu pożegnać.. i jeszcze te porażki.. no trzeba sobie z tym było jakoś poradzić.. Ale już teraz powinien być w formie – Mój typ – Jagiellonia.

Polonia Bytom – Ruch Chorzów… i tu zaczynają się schody. W końcu gra wicelider z wice wice liderem. Jedna i druga drużyna zaskakują od początku tego sezonu, z nie całkiem zrozumiałych przyczyn dla postronnych obserwatorów zajmują wysokie miejsca w tabeli, ale jakoś zupełnie im to nie przeszkadza. Do czasu. Przychodzą takie chwile, że zaczynasz się zastanawiać, jak to możliwe, że jesteś tu, gdzie jesteś i dlaczego się wszyscy na Ciebie gapią. Zwłaszcza, jak po drugiej stronie, jest taki sam niespodziewanie dobrze grający przeciwnik. I wtedy własnie najlepiej zrobić zawieszenie broni i rozejść się w pokoju. Mój tym – Remis.

Sobota:

GKS Bełchatów – Polonia Warszawa – nic co dobre nie trwa wiecznie. A zgodnie z prawem serii, kiedy uda się ją przełamać, za chwilę wpada się w powtórkę z rozrywki. To tak jak w tenisie, zwłaszcza kobiecym. Jak któraś którąś przełamie, to za chwile mamy przełamanie powrotne. I to właśnie czeka piłkarzy Dusana Radolskiego. Chwile zwycięstwa są piękne, acz krótkie, a GKS to nie Odra, więc niestety, sorry chłopaki, ale w sobotę górą będzie GKS, który w ostatnich kolejkach postanowił punktów nie tracić. I w tej kolejce też raczej nie straci. Mój typ: GKS

Legia Warszawa – Korona Kielce… I tu spotykają się drużyny, z których jedna nie może, a druga nie do końca wie, na co ją stać. Korci, żeby powiedzieć, że wracający na Łazienkowską Vuko pokaże trenerowi Urbanowi szczery uśmiech satysfakcji… może gdyby grali 1:1 coś by z tego było, ale niestety Korona ma przed sobą trudne chwile. Nie wstyd przegrać na Łazienkowskiej, nawet ze słabo grającymi Wojskowymi. Mój typ – Legia

Wisła Kraków – Piast Gliwice – co prawda Wisła jest słabiutka. Co prawda nie ma kim grać, co prawda gra cały sezon na wyjeździe, co prawda ostatnio przegrała z Lechem Poznań.. ale jak to mówił znajomy rzecznik – są granice kitu, który lud przyjmie. Piast wyjdzie na ten mecz z prośbą o niski wymiar kary i niski wymiar kary dostanie. Wisła wymęczy zwycięstwo, wiecie, taki sezon. Mój typ – Wisła.

Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin – Nie bez przyczyny mówi się, że Franciszek Smuda czyni cuda. Teraz wiele wskazuje na to, że będzie uzdrawiał naszą reprezentację (gdyby mistrzostwa były za rok, zapewne nie miałbym nic przeciwko, ale niech mi ktoś powie jak wyglądają drużyny po trzech latach prowadzenia przez Franza). Z uporem maniaka powtarzam, że trener Tarasiewicz też chce być selekcjonerem, więc spotka się dwóch panów z wielkimi ambicjami i trochę mniej wielkimi piłkarzami. I właśnie dlatego, przy Oporowskiej padnie (mój typ) remis.

Niedziela

Odra Wodzisław – Cracovia Kraków… Ojej.. Mecz tylko dla wytrwałych, najlepiej ze skłonnościami masochistycznymi. W starciu dwóch najsłabszych drużyn sezonu wygra… chyba troszkę na przekór idealnej i niezmąconej wysiłkiem fryzurze RadoMatu jednak Cracovia. Coś mi się zdaje, że Orest coś wymyśli, coś wykombinuje, coś zaszachrai, ktoś pier…nie na Dawidka i będzie po krzyku. A Odra.. obawiam się, że to naprawdę ich ostatni sezon w tej lidze. Mój typ – Cracovia

Lechia Gdańsk – Lech Poznań… ooo.. tu się będzie działo. Podbudowany zwycięstwem nad Wielką Wisłą jeszcze Większy Lech przy Traugutta będzie walczył o to, aby zachować szansę na Mistrzostwo Polski. Zagra z zębem, z ambicją, z precyzją godną kandydata do tytułu, będzie biegał, walczył i zachwycał. A Lechia zrobi swoje i wygra. W tej lidze nie ma Wielkich.  Niestety. Mój typ – Lechia Gdańsk.

Aha.. wszystkie typy są w zasadzie pewne, jasne oczywiste, rzekłbym nawet, że sprawdzone. Rzekłbym, gdyby nie to, że wystarczy że spadnie śnieg, temperatura zmieni się o stopień czy dwa, wiatr zawieje ze wschodu lub zachodu, albo w telewizji pokażą nie tą dobranockę co trzeba i wszystkie typy wezmą w łeb.. No ale próbować trzeba, c’nie?

A jak wy typujecie najbliższą kolejkę?

2 thoughts on “Jak się (nie)nauczyć typować – lekcja III

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.