5 - tyle minut czytania

Dzisiejszy wpis, jakże by inaczej, nosi wielce błyskotliwy podtytuł – ta ostatnia niedziela. Dlaczego taki? Z prostego powodu, po prostu wszystko co dobre kiedyś się kończy. Na szczęście, nie tylko to co dobre ma swój koniec, więc i runda jesienna ma się zakończyć właśnie w najbliższą niedzielę. Tak, tak… jeszcze trzy dni i nasi piłkarze pojadą na urlopy, a trenerzy będą mieli dwa miesiące czasu na to, by poprawić wszystkie bolączki. Będą mogli namieszać w składzie, przygotować nowe zagrania i… nowe wymówki. Po 10 tygodniach przerwy piłkarze nie mogą przecież być w rytmie meczowym, nie mogą być od razu w formie, nie mogą zachwycać.. a że runda wiosenna skończy się zanim się tak naprawdę zacznie… cóż… nie możemy brać przecież za wszystko odpowiedzialności… Wracając jednak do tego co tu i teraz…

Piątek:
17:45 Piast – Ruch… zaczynamy z wysokiego Ce… Ruch powinien być podrażniony tym, że przegrywa wszystkie ważne mecze. Ruch powinien być zdeterminowany by jakimś miłym akcentem zakończyć rok 2009, bo jeśli przegra, to zamiast wspomnienia świetnej rundy będą mieli nosy spuszczone na kwintę bo co można było zawalić – zawalili… Z kolei Piast… oni chyba chcą już tylko dotrwać do końca rundy. Nad horyzontem pojawiły się czarne chmury, które nie wróżą dobrze przyszłości klubu, a to nigdy nie sprzyja.. Mój typ – Ruch

20:00  Wisła – Zagłębie heh.. Wisła jest jak na razie jedyną drużyną, która w jakimś stopniu jest przewidywalna. Przegra każdy mecz o stawkę, całą resztę wygra bez wielkich trudności. Zagłębie – cóż, panie Selekcjonerze, chyba już czas, na przypomnienie sobie goryczy porażki. Niestety.. Zagłębie mając w pamięci 0:4 z początki sezonu, będzie walczyć o remis. A gra na remis w tym przypadku nie jest bezpieczna. Wisła chce mieć spokojną zimę, dlatego też mój typ – Wisła

Sobota
14:45  Lechia – Cracovia – dobrze radząca sobie Lechia z naszym przyszłym reprezentantem w Lidze Mistrzów.. Tak sobie myślę, że jeśli Pasy mają być naszym następnym reprezentantem w LM, to naprawdę długo na ten awans poczekamy… Co najmniej kilka dekad.. do tego czasu mogą rozwiązać Champions League… Co do Lechii mam jedną wątpliwość. Tycią, maleńką, w zasadzie mało znaczącą – dwa tygodnie przerwy od ostatniego meczu. To jest dużo.. Ale z drugiej strony… może przystąpią zrelaksowani do będącej na fali Cracovii… tym bardziej, że każda fala – tak jak każda seria się kiedyś załamuje, o czym najlepiej wiedzą nad morzem. Panie Prezesie – Wisła będzie miała mniej do doganiania, bo z pomorza wracacie bez punktu – mój typ – Lechia

16:15  Lech – Korona –  ojej…od jakiegoś czasu, Koroniarzom lepiej wychodzi zmiana szkoleniowca niż zmiana stylu gry. Z kolei Lech (ależ mi wyszła kolejarska gra słów… ) jedzie od przystanku do przystanku. We Wronkach gra im się lepiej, na wyjazdach nieco gorzej… U siebie raczej nie zwykli przegrywać, a jeśli chcą zachować szanse na walkę o tytuł w przyszłym roku, muszą wygrać. Wniosek – mój typ Lech

17:00  Polonia B. – Odra… Jak by to ująć.. mam dylemat. Odra gra straszny piach.. Ostatnio chwycili dwie czerwone i pozostają czerwoną latarnią ligi. I choć gotowi są oddać pieniądze, a zarząd gotowy jest im tych pieniędzy nie płacić, wszystko wskazuje na to, że tak pozostanie. Polonia… U siebie zatrzymała Lecha, zatrzymali Jagę, na wyjeździe nie podłożyli się GKSowi.. trudny wybór.. Mimo wszystko, chyba jednak wytypuje Polonię B.

19:15  Śląsk – Polonia W. – Chciałoby się powiedzieć, że nowy trener Polonii kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, ale on kroczy od remisu do zwycięstwa do remisu. Jeśli to sinusoida, to teraz czas na porażkę. Jeśli to jakiś ciąg, to raczej zwycięstwo… ale… Śląsk po tym co pokazał w meczu z Cracovią, powinien być zdeterminowany, aby pokazać coś więcej w meczu z Polonią i to coś więcej powinno być dobrym prognostykiem. Poza tym Bakero musi mieć temat do przemyśleń na długie zimowe wieczory i dlatego właśnie punkty zostaną we Wrocławiu… (pytanie czy zostanie tam też jakiś sędzia.. albo piłkarz.. albo inny jeszcze ktoś).

Niedziela
14:45  Jagiellonia – GKS, Jagiellonii w Białymstoku nie jest groźny nikt. Tym bardziej, że zima się zbliża i będzie cokolwiek chłodno, a oni mogą być do takich warunków lepiej przygotowani. Po drugie, GKS to taka maszynka co postanowiła kolekcjonować zwycięstwa i punkty i postanowiła nie tracić bramek, aż ktoś powiedział że teraz to on nie zapłaci, że zapłaci jak będzie miał, jakoś za tydzień, miesiąc, a tak właściwie to na koniec rundy. Bardzo sprytnie powiedział i zupełnie nie zaskakuje mnie reakcja piłkarzy. Jakby chciało się mniej.. albo tylko udawało się mniej. I dlatego właśnie, mój typ na ten mecz to… Remis. Nie może być tak, że wszystkie mecze wygrają gospodarze, nie?

14:45  Legia – Arka… No i byłby zgryz, ale go nie ma;) Legia u siebie nie przegrywa, a ostatnio choć nie zachwyca punkty gromadzi. Poza tym, trener Urban zapewne chce się pożegnać z klasą z Łazienkowską (pragnę zaznaczyć, że nie precyzuję czy chodzi mi o pożegnanie z rokiem 2009 czy z posadą… ) i punkty mu się przydadzą. Z kolei Arka to wciąż nie jest drużyna, która może na Ł3 powalczyć o komplet, albo chociaż o jeden punkt… Mój typ: Legia

Oczywiście, żadnej odpowiedzialności za wyżej wystawione typy, nie biorę;)

aaa… byłbym zapomniał. Czas na jakiś muzyczny element całej zabawy… Miała być ta ostatnia niedziela.. ale że pojawiła się kwinta, niech będzie Kwinto…

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.