Pierwsza noc w Hurghadzie

Wylądowaliśmy o 3ciej nad ranem. Godzinę wcześniej widzieliśmy niezapomniany widok wybrzeża Afryki z wysokości 12 tysięcy metrów, chwilę później Kair z tego samego pułapu i trzeba przyznać, że ten widok rekompensuje wszystkie niedogodności podróży. Absolutnie wszystkie. W hotelu bylismy o 5… Najpierw godzina na lotnisku, potem godzina rozwożenia pozostałych urlopowiczów po mieście. Zameldowaliśmy się, dostaliśmy …

W drodze do… Hurghada dzień I

Raport pisany gdzieś nad morzem śródziemnym

Prawie wszyscy pasażerowie śpią, nic dziwnego, w końcu jest już po północy, a dwugodzinny lot odebrał nam trochę sił. Swoją drogą, to lekki masochizm, na lotnisku, zgodnie z sugestią pracowników biura podróży, stawiliśmy się przed 18. O 20:15 wylot z Krakowa, międzylądowanie po nowych pasażerów we Wrocławiu i już można lecieć do celu… Continue readingW drodze do… Hurghada dzień I

Ucieczka od rzeczywistości – wypad do Hurghady

Mam trochę dość. Dość zimy, rzeczywistości, nawet komisji śledczej (każdej jednej) mam. Zamiast wsłuchiwać się we wnioski formalne i nieformalne pyskówki naszych przefajnych parlamentarzystów, wybywam stąd. Daleko, ba – nawet na inny kontynent. I to nie sam, bo z Żoną. I to swoją własną żoną;)

Jaki jest plan? Odpocząć. Co prawda nie wiem jak to będzie wyglądać, ponieważ będziemy wylatywać z Krakowa gdzie jest -10 stopni Celsjusza, a dolatujemy do Hurghady gdzie ma być + 20… no i jak tu się ubrać? No jak? Continue readingUcieczka od rzeczywistości – wypad do Hurghady