To już chyba będzie koniec wspominek z Egiptu… Chyba, bo jeśli o mnie chodzi, to nigdy nie można być niczego pewnym. Na pierwszy ogień dorzucę zdjęcie zrobione przy świątyni Hatszepsut. Skały, błękit, księżyc a wszystko na jednej fotografii… a co, jak szaleć, to szaleć.

[nggallery id=6]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to Top