1 - tyle minut czytania

To musi on obyc oczywiscie olbrzymi. Co prawda powodzi udalo sie uniknac, ale i tak mokro jest. Podobno trafilismy na najwieksze sierpniowe opady od 123 lat… czy mi sie zdaje, czy ten rok po prostu obfituje w te zupelnie zbedne rekordy? A jesli dodac do tego zimny wiatr z poludnia (odnowy wiatr?), to ja bardzo przepraszam, ale tu zimno jest… brrr…

Gdy wieje i pada ocean plata figle, prezy musluly i pokazuje jak wielka ma sile… I od razu jakby nieco bardziej mokro jest…

Niestety, choc wielu probuje, niewielu potrafi na fale sie zalapac… To taka obserwacja moja wlasna. Ja wiem, ze z brzegu to wszystko ladnie i latwo wyglada, ale jak juz sie ktos na taka pogode wybiera szamotac z żywiolem, to powinien cos raczej potrafic, a nie wychodzic z zalozenia, ze najlepiej spac z wysokiego konia… na szczescie sa tez tacy, ktorym sie udalo…

Sa tez tacy, ktorzy wzieli sie na sposob. Ich nie interesuje wiatr, fala, czy inne trudnosci. Sa to po prostu ludzie, ktorzy postanowili chodzic po wodzie… i wiecie co… po prostu dotchczas ludzie nie wiedzieli z jakim sprzetem nalezy sie do tego zabrac…

[nggallery id=4]

Wszystkie zdjecia zostaly zrobione niezastapionym Nikonem D90.

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.