1 - tyle minut czytania

W tej chwili mam na półce kilka otwartych książek, a mimo to skusiłem się na SuperFreakonomię. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że czytałem Freakonomię i mi się podobało. A ta nowa pozycja to ciąg dalszy ekonomicznych rozważań Levitta i Dubnera. Dwóch mądrych gości, którzy potrafią w prostych słowach opowiadać o trudnych zjawiskach i o poważnych konsekwencjach błahych działań. Jak się okazuje, nie każdy wielki problem potrzebuje wielu miliardów dolarów aby go rozwiązać, czasem wystarczy kilku mądrych ludzi, którzy potrafią wykorzystać sztukę dedukcji i obserwacji. Co więcej, okazuję się także, że nie wszystko jest takie oczywiste, jak mogłoby się nam wydawać – czasem wystarczy zadać jedno ważne pytanie odpowiedniej osobie, i tym sposobem cała nasza teoria posypie się szybciej, niż domek z kart. Duet autorów uczy nas patrzeć i widzieć, podpowiada nam czego powinniśmy szukać, aby lepiej rozumieć mechanizmy rządzące światem i – co najważniejsze – pokazują gdzie szukać oręża w walce z ogłupieniem. Oręż, który już wkrótce będzie bezcenny.

Polecam.

PS. A jeśli spodoba się wam świat opisywany przez ekonomistów, zerknijcie na książki Malcolma Gladwella – nie będziecie zawiedzeni.

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.