2 - tyle minut czytania

Hańba! Zdrada! Tchórzostwo! Honor! Wstyd! Żenada! I cała masa innych równie czułych słówek, rzucana, wypowiadana, wreszcie cedzona przez ludzi, którzy… nie mają już nic do powiedzenia. Ich słowo nic nie znaczy, zmieniają poglądy jak rękawiczki, a najlepiej się czują, kiedy mogą rzucać w swoich rozmówców błotem i jeszcze udawać, że im przystoi… Że oni są moralnie upoważnieni do takiego zachowania.. wstyd mi wtedy… a straszne jest to, że im już jest wszystko jedno. Nie mają nic innego, moją jedynie jadzić… a im mniej maja do powiedzenia, tym większych słów używają, aby zwrócić na siebie uwagę… wiec będzie tylko gorzej.

A kolejni już stoją w kolejce. Ponieważ nie istnieją bez mocnych słów, twardych kwestii i skandalu, będą szukać okazji. I zawsze będą na nie… Taki pan Dubieniecki… mąż swojej żony, zięć swego teścia… roku temu – zwykły człek. Dziś – wielka persona świata polityki. Rozdaje karty, sufluje Wielkiemu Wujowi (mniejszemu), kto wie, może będzie z tego kariera.. Może zostanie posłem, może ministrem… A wszystko dlatego, że wie kiedy w odpowiednim czasie rzucić jakiś pikantniejszy kawałek…

Odnosząc się do zaproponowanej kwoty, to w ogóle nie będę tego komentował. Kwota 250 tys. zł jest, według mnie jako pełnomocnika, w ogóle nie do przyjęcia

Nie komentuje, ale uznaje za nie do przyjęcia. Ja wiem, że życie nie ma ceny i nie ma takich pieniędzy, które „są do przyjęcia”, ale czasem lepiej się ugryźć w język, niż taką mądrość urodzić. Bo na ile zięć z córką wycenili życie, aby propozycja ich usatysfakcjonowała? Ciekawe, co społeczeństwo myśli o słowach innego z pełnomocników:

To skandaliczne, żenująco niskie propozycje

to z kolei mądrość by mec. Bartosz Kownacki.

Po prostu super.

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.