1 - tyle minut czytania

Mocne..

bardzo możliwe, że za mocne…

Podziwiam młodych i walecznych. Podziwiam i przyznaję, że należy oddać im cześć i nie pozwolić, by zapomniał o nich świat. Ale nie potrafię podziwiać i czcić Powstania. Bo sprowadziło się do tragedii tysięcy ludzi… A ci, którzy byli za to powstanie odpowiedzialni, powinni byli mieć świadomość, jak się ono skończy. Bo śmierć Warszawy nic nie zmieniała.. niestety…

Ale dziś świętujmy.. Odwagę, bohaterstwo, waleczność.. Świętujmy przelaną krew i nieuzyskaną wolność. Świętujmy…

Bo już jutro, podobnie tak jak wczoraj, patriotyzm wróci na bruk i zamiast budzić umysły będzie służył jako nawadniacz spękanych ust.

powstanie

choć może, przywołując tekst kabaretu Tey, lepiej być patriotą idiotą, niż kosmopolitą najmitą…

1 thought on “Niechętny patriotom idiotom…

  1. „Bo już jutro, podobnie tak jak wczoraj, patriotyzm wróci na bruk i zamiast budzić umysły będzie służył jako nawadniacz spękanych ust.”. Świeta racja. Że zacytuję mojego znajomego psychologa: „Cóż lepiej się sprzedaje niż powszechny nastrój?”

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Może skusisz się na wiadomości ode mnie?Jeśli zainteresował Cię ten wpis, zostaw swój email i bądźmy w kontakcie.

Otrzymasz jednego maila w tygodniu, publikowaną w piątki tygodniówkę. Oraz niecodziennego maila od czasu do czasu;-)

Dlaczego proszę Cię o email? Poznaj moje argumenty »