1 - tyle minut czytania

Niewątpliwie wpływ na postrzeganie ruchu ulicznego ma to, po której stronie kierownicy się znajdujemy. Kierowcy mają pretensje do wszystkiego co się rusza po drodze i jej okolicach, pasażerowie zwykle wciskają wirtualne pedały w podłogę, rowerzyści robią co mogą, by mieć oczy dookoła głowy, a piesi… piesi wychodzą z założenia, że są nieśmiertelni.

Taka oto sytuacja – gość przebiega przez aleje w miejscu niedozwolonym – tuż przed wiaduktem nad torami kolejowymi prowadzącymi do dworca głównego – i w sumie nie było by to nic dziwnego, gdyby nie to, że była godzina 18sta, ciemno, mokro i pada, gość ma na sobie czarny płaszcz i biegnie pod parasolem.. szansa żeby go wypatrzyć z rozsądnej odległości, naprawdę minimalna.. najwyraźniej gdzieś nieopodal ma niezłego save’a…

Tak sobie myślę, że można by wprowadzić nowe nagrania do klaksonu. Skoro mamy już możliwość nagrania dowolnego dźwięku jako sygnał połączenia przychodzącego w naszym telefonie, to dlaczego nie mamy możliwości „wgrania” własnego klaksonu. I ja mam trzy propozycje… wszystkie wulgarne, bo czasami parlamentarnych słów po prostu brak…
– Patrz k….!
– Gdzie leziesz, k….!
i wreszcie zapewne najczęściej używana…
– Patrz gdzie leziesz, k….!

Czasem po prostu nie sposób inaczej. Czasem brak słów, ze względu na bezmyślność, brak ostrożności, brak jakiegokolwiek instynktu samozachowawczego… Cóż… Jeśli Darwin ma rację, to jednostki nieprzystosowane, odpadną z puli doboru naturalnego… well…

Swoją drogą, wzmacniam swoją ostrożność na drodze. Na wypadek, gdyby któryś z czytelników chciał pulę z moich genów wyczyścić…

Podyskutujmy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.