Being Down Under – gdy w Australii pada deszcz…
To musi on obyc oczywiscie olbrzymi. Co prawda powodzi udalo sie uniknac, ale i tak mokro jest. Podobno trafilismy na najwieksze sierpniowe opady od 123 lat... czy mi sie zdaje, czy ten rok po prostu obfituje w te zupelnie zbedne rekordy? A jesli dodac do tego zimny wiatr z poludnia (odnowy wiatr?), to ja bardzo przepraszam, ale tu zimno jest... brrr...
Gdy wieje i pada ocean plata figle, prezy musluly i pokazuje jak wielka ma sile... I od razu jakby nieco bardziej mokro jest...
Niestety, choc wielu probuje, niewielu potrafi na fale sie zalapac... To taka obserwacja moja wlasna. Ja wiem, ze z brzegu to wszystko ladnie i latwo wyglada, ale jak juz sie ktos na taka pogode wybiera szamotac z żywiolem, to powinien cos raczej potrafic, a nie wychodzic z zalozenia, ze najlepiej spac z wysokiego konia... na szczescie sa tez tacy, ktorym sie udalo...
Sa tez tacy, ktorzy wzieli sie na sposob. Ich nie interesuje wiatr, fala, czy inne trudnosci. Sa to po prostu ludzie, ktorzy postanowili chodzic po wodzie... i wiecie co... po prostu dotchczas ludzie nie wiedzieli z jakim sprzetem nalezy sie do tego zabrac...
Wszystkie zdjecia zostaly zrobione niezastapionym Nikonem D90.
Being Down Under – Kilka zdjec z Surfers Paradise…
Dzis bedzie jeszcze mniej czczej pisaniny niz zwykle. Niech przemowia obrazki....
Jesli by to kogos interesowalo, wszystkie zaprezentowane zdjecia zostaly wykonane niezawodnym i niemal wszystko majacym Nikonem D90
Being Down Under – dzien pierwszy
Nie lubie australijskiego internetu. Wkurza mnie. Wlasnie zjadl mi wpis, gdzie bylo nieco o australijskim internecie, mewach, oceanie, jetlagu i o tym, dlaczego pisze bez polskich znakow... Coz... to zamiast marudzenia i wspominkow, bedzie kilka zdjec.
Odkad pojawilo sie jedzenie, mewy staly sie naszymi najlepszymi przyjaciolmi. Najpierw pojawila sie delegacja powitalna...

Mewia delegacja
W miare uplywu czasu towarzystwo sie zlatywalo..

Przepraszam, czy tu karmia?
W koncu mewy uznaly, ze czas na wyklad...

Po wykladzie, byly zajecia praktyczne:
A kiedy sie znudzily, przypomnialy nam, dlaczego Hitchcock ptakami straszyl...

Malo groznie wyglada? To zobaczcie film...
Poki co przetwarza go YouTube, ale coz... byffa i tak.
I, zeby nie bylo, ze tylko takie ptactwo tu maja...

Nie wiem czy kogos to interesuje, ale zdjecia i filmy zostaly wykonane niezawodnym Nikonem D90;]
