2 - tyle minut czytania

To będzie mało odkrywcza notka, ale to równocześnie trochę obserwacja rzeczywistości.

Przez długi, długi czas czekaliśmy kiedy nadejdzie wreszcie rok mobile, wielokrotnie go zapowiadaliśmy, a im bardziej go wypatrywaliśmy, tym bardziej on nie chciał przyjść. Wystarczyło spuścić temat na chwile z oczu, wystarczyło na moment spuścić gardę i oto okłada na po twarzach (ekranach, kieszeniach i rachunkach… Chociaż nie, po rachunkach zupełnie nie).

Jak poznać rok mobile?

Rok mobile widzą wydawcy – widzą o ile zechcą popatrzeć w statystyki swoich serwisów i zauważą że ruch z mobile to nawet i 50-60% ruchu. Oczywiście zależy to od tematyki, być może nie u każdego widać to jeszcze tak wyraźnie, ale to tylko kwestia tego kiedy, a nie czy. I nie, nie mowie tu o serwisach niszowych, czy technologicznych. Mowie o serwisach z których korzystają panie domu…

Ale to nie perspektywa nadawcy treści mnie dziś dźgnęła. Nieco zaskoczyło mnie to, że do swobodnej podróży po obcym mieście, do zakupu biletów komunikacji miejskiej ale też do zakupienia biletu powrotnego do domu wystarcza mi smartfon.

Zawsze broniłem się przed tworzeniem aplikacji tym, że aplikacji już jest mnóstwo, tłok wielki, użytkownicy wybredni a korzyści wcale nie oczywiste. No i ze słuchawki korzysta sie nadal do rozmów, wiadomosci, sprawdzenia maila i ewentualnie zerknięcia w Google. Oczywiście fejs, aparat i gry.. Ale to jeszcze nie jest ułatwianie życia…

No to dziś sobie udowodniłem, że trochę się w tej kwestii zmieniło..

To się dzieje.

Biletów komunikacji miejskiej nie musze kupować w kiosku czy w automacie – mogę kilkoma tąpnięciami w telefonie. Połączenia tramwajowo-autobusowe pod ręką, bez potrzeby orientowania się w kolejnych przystankach i organizowaniu przesiadek. Podobnie biletu PKP nie musze kupować odstając swoje w kolejce, a via przeglądarka w komórce.. I wszystko to na swoim LTE, za niecałe 30 złotych miesięcznie bez abonamentu…

Na domiar wszystkiego postanowiłem jeszcze to wszystko spisać i opublikować z telefonu, więc teraz siedzę i dziubię w za małą klawiaturą jak nieprzymierzając dzięcioł..

Czas mobile, to już.

Spodobał Ci się ten tekst? Zostaw swój adres email, a poinformuje Cię o każdym nowym wpisie na blogu