Na głos: Ale zgodzi się pan ze mną

 
 
00:00 / 5:45
 
1X
 

Na to jedno, tytułowe zdanie, mam alergię. Bo to nie jest przypadkowy zwrot. To wyćwiczona i wypracowana strategia aby podnieść efektywność tych „cold call”. Jest to na tyle duży biznes, że firmy inwestują w badanie rozmów i ich scenariuszy i rozkminiają co zrobić, żeby statystycznie z rozmów wyciągnąć więcej – sprzedać więcej. Im nie zależy na moim zniesmaczeniu, oni zrobią wszystko, żeby na 100 odbytych rozmów jedna więcej zakończyła się sukcesem. I stąd właśnie to magiczne „ale zgodzi się pan ze mną”.

Mądre korporacje badają wszystko, co może zwiększyć sprzedaż ich produktów / usług. Sprawdzają każdą kropkę, każde słowo, każdy zwrot, każdy obrazek. Wszystko testują, wszystko sprawdzają. Nawet najbardziej absurdalne pomysły. Będą stosować każdą sztuczkę, jaką znają marketingowe podręczniki, aby zwiększać swoje przychody. Nie mogę ich za to winić. Ale… powtórzę, martwi mnie to, że ich wiedza w tym obszarze dalece przekracza wiedzę konsumentów. Do tego, konsumenci nie są w tym zakresie informowani ani edukowani. Są jedynie rzucani na pożarcie. 

Wpis źródłowy: Ale zgodzi się pan ze mną