<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Niecodzienny.net</title>
	<atom:link href="http://niecodzienny.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://niecodzienny.net</link>
	<description>Nie codziennie nieco o codzienności</description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 May 2012 20:10:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Nie oceniaj filmu po zwiastunie, czyli rzecz o konsumowaniu rzeczywistości</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/05/07/nie-oceniaj-filmu-po-zwiastunie-czyli-rzecz-o-konsumowaniu-rzeczywistosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nie-oceniaj-filmu-po-zwiastunie-czyli-rzecz-o-konsumowaniu-rzeczywistosci</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/05/07/nie-oceniaj-filmu-po-zwiastunie-czyli-rzecz-o-konsumowaniu-rzeczywistosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 19:50:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[jaki film obejrzeć]]></category>
		<category><![CDATA[konsumowanie rzeczywistości 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[krytyka filmowa]]></category>
		<category><![CDATA[zwiastun]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1490</guid>
		<description><![CDATA[Pytanie zawarte w tytule napadło mnie, gdy na jednym z portali wpadł mi w oko artykuł o nowej polskiej produkcji ”bez wstydu", która już niedlługo zostanie pokazana na fetiwalu w Gdynii. Do artykułu był dołączońy zwiastun, który bez przekonania postanowiłem obejrzeć. Najpierw przestraszyłem się tematu i tego, że może być poteraktowany zbyt płytko, ale w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F05%2F07%2Fnie-oceniaj-filmu-po-zwiastunie-czyli-rzecz-o-konsumowaniu-rzeczywistosci%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Pytanie zawarte w tytule napadło mnie, gdy na jednym z portali wpadł mi w oko artykuł o nowej polskiej produkcji ”bez wstydu", która już niedlługo zostanie pokazana na fetiwalu w Gdynii. Do artykułu był dołączońy zwiastun, który bez przekonania postanowiłem obejrzeć. Najpierw przestraszyłem się tematu i tego, że może być poteraktowany zbyt płytko, ale w miarę uchylaniakolejych fragmentów doszedłem do wniosku, że może jednak warto akurat temu filmowi dać szansę...</p>
<p>I tu właśnie pojawiła się wątpliwość, czy właśnie uznałem źe film może być dobry, bo obejrzałem trailer? Ńic nowego, przecież po to są zajawki filmowe. Tylko że oprócz zajawek, są także recenzje i opinie krytyków, albo "zwykłych" widzów, a ja mimo że doskonale wiem, że zwiastuny niejednokrotnie to ekstakt tego co w filmie najlepsze, to jeszcze niejednokrotnie zdarza się, że zapowiadają historię inną, niż tą którą opowiada sam film. Trailer więc to pole do popisu magików od reklamy oraz mistrzów montażu... Powiedzmy też sobie szczerze, łatwiej wybrać dobre ujęcia do materiału 90sekundowego, niż do pełnometrażowej produkcji... Ale też trudniej w półtorej minuty opowiedzieć całą historię... </p>
<p>Nie o technicznych aspektach zwiastunów chciałem pisać, ile o konieczności wyrabiania sobie zdania (chcę / nie chcę obejrzeć) w niespełna dwie minuty. Nie szukam opinii osób trzecich - zbyt wiele tam manipulacji i zbyt często są one tworzone na zlecenie producentów. Zbyt wiele jest plew głupoty do oddzielenia od ziaren rozsądnej krytyki, abym tracił na to czas. Za dużo bodźców do okoła, aby skupiać się na poszczególnych zbyt dokładnie.. To czy dany materiał mnie zainteresuje, czy go zapamiętam, czy "pocieknie mi filmowa ślinka" zależy od tego, jak sprawnie poradził sobie macher od zajawek... Przerażające... Choć tak zdaje się działa ewolucja - wyposaża nas w narzędzia i umiejętności do przeżycia w dżungli, choćby była to jedynie dżungla medialna...</p>
<p>Z drugiej strony, jak już jesteśmy przy ilości docierających do nas bodźców, jako że teraz każdy może być nadawcą sygnałów, które dotrzeć mogą do każdego zainteresowanego,  brakuje nam wydawców, którzy potrafiliby ocenić, co warto czytać/oglądać/ poznawać, a co nie jest tego warte. Tym bardziej, że taki wydawca musiałby dopasować się do potrzeb każdego z nas indywidualnie, a to zdaje się być nader męczącym zajęciem. Co więcej, każdy "automatyczny" system dąży raczej do tego aby się nam przypodobać, trzymając się zasady, że lubimy te piosenki, które już słyszeliśmy - w efekcie zamiast czerpać garściami z informacji, jakimi może nas obdarowywać sieć, taplamy się w naszym malutkim, ale za to jakże wygodnym bagienku... Lepiej więc, abyśmy póki co, o poszerzanie swoich horyzontów wciąż dbali sami...</p>
<p>A skoro już jesteśmy przy poszerzaniu hotyzontów, obserwuję u siebie ciekawe zachowanie, a może nawet są to objawy nałogu. Po przeczytaniu ciekawej książki, ciekawego artykułu, usłyszeniu ciekawego wykładu, mam coraz częściej ochotę znaleźć autora na np. Twitterze i poobserwować, czy przypadkiem tam nie pisze rzeczy równie ciekawych... To nie jest zdrowe, ale... Jest to ostatnio pokusa, której nie umiem się oprzeć:-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/05/07/nie-oceniaj-filmu-po-zwiastunie-czyli-rzecz-o-konsumowaniu-rzeczywistosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wolność słowa w Polsce jest zagrożona?</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/04/21/wolnosc-slowa-w-polsce-jest-zagrozona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wolnosc-slowa-w-polsce-jest-zagrozona</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/04/21/wolnosc-slowa-w-polsce-jest-zagrozona/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 06:42:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[hofman]]></category>
		<category><![CDATA[wiec]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność słowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1486</guid>
		<description><![CDATA[Skoro zaczynamy od pytań absurdalnych, to dopełnijmy drugim - a kogo porąbało? W Polsce można powiedzieć wszystko. Można powiedzieć, że premier do zdrajca, że wszyscy ministrowie ds. zagranicznych to rosyjscy szpiedzy, można mówić o tym gdzie stało ZOMO i czy żona prezydenta to czarownica. Można nawet mówić o tym, co się ma w swojej torebce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F04%2F21%2Fwolnosc-slowa-w-polsce-jest-zagrozona%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Skoro zaczynamy od pytań absurdalnych, to dopełnijmy drugim - a kogo porąbało?</p>
<p>W Polsce można powiedzieć wszystko. Można powiedzieć, że premier do zdrajca, że wszyscy ministrowie ds. zagranicznych to rosyjscy szpiedzy, można mówić o tym gdzie stało ZOMO i czy żona prezydenta to czarownica. Można nawet mówić o tym, co się ma w swojej torebce i jakoś nikt nie widzi powodu, aby cokolwiek komukolwiek zakazać mówić. </p>
<p>Problemem pierwszym dla niektórych może być to, że nie wszyscy wszystkiego muszą chcieć słuchać. Że nie ma prawdy objawionej o polityce, zamachu, gospodarce.</p>
<p>Problemem drugim jest to, że można powiedzieć wszystko i to bezkarnie. Bez odpowiedzialności, bez potrzeby liczenia się z konsekwncjami.. A - chyba już to kiedyś cytowałem Młynarskiego - twarz wróćmy słowu, bo bez twarzy, największe słowo nic nie waży.</p>
<p>Swoją drogą, jak kogoś nie stać na prowadzenie własnej telewizji, niech sobie zrobi kanał na Youtube. Potencjalny zasięg będzie miał ogromny, a wszystko to za frajer.</p>
<p>Na to wszystko Hofman bredzi coś o tym, aby zapewnić katolikom równe prawa w życiu publicznym. Może się pogubiłem, ale ktoś im czegoś broni? Jakieś prawa odbiera? Dyskryminuje? Znaczy że co, w Ameryce biją murzynów, a w Polsce biją katoli?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/04/21/wolnosc-slowa-w-polsce-jest-zagrozona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>1% podatku dla partii politycznych? Jestem na tak!</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/04/13/1-podatku-dla-partii-politycznych-jestem-na-tak/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=1-podatku-dla-partii-politycznych-jestem-na-tak</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/04/13/1-podatku-dla-partii-politycznych-jestem-na-tak/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Apr 2012 20:32:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[budżet]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[finansowanie]]></category>
		<category><![CDATA[partie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1481</guid>
		<description><![CDATA[Dziś rano w radiu TokFm Jacek Żakowski w rozmowie z Łukaszem Gibałą przekonywał, że koncepcja aby przekazywać jeden procent podatku na partie polityczne w sposób podobny do tego, jak wolno nam przekazać część płaconego podatku na organizację pożytku publicznego to zło wcielone. Jednym z używanych argumentów jest twierdzenie, że przy takim rozwiązaniu to bogaci będą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F04%2F13%2F1-podatku-dla-partii-politycznych-jestem-na-tak%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Dziś rano w radiu TokFm Jacek Żakowski w rozmowie z Łukaszem Gibałą przekonywał, że koncepcja aby przekazywać jeden procent podatku na partie polityczne w sposób podobny do tego, jak wolno nam przekazać część płaconego podatku na organizację pożytku publicznego to zło wcielone. Jednym z używanych argumentów jest twierdzenie, że przy takim rozwiązaniu to bogaci będą decydować o władzy a zwykli ludzie będą mieli mniej do powiedzenia i że to doprowadzi do tego by bogaci się bogacili a biedni pozostawali biedni... Pozwolę się sobie z tą tezą nie zgodzić.</p>
<p>Po pierwsze, takie rozwiązanie pozwala na płacenie tym, którym chcemy płacić. Nie tym, którzy akurat w tej chwili są przy żłobie/korycie/władzy. Co więcej, pozwala nam podejmować decyzję co rok, a nie co cztery lata. Oznacza to, że nasi kochani politycy musieliby się częściej starać o nasze "tak". Może zaczęli by coś robić... Poza tym, może trudniej zdobyte pieniądze (bo trzeba za nimi pochodzić) wydaje się inaczej, niż te, które wpaść muszą.</p>
<p>Po drugie, bogaci zazwyczaj nie są bogaci dlatego, że są głupi. Zwykle aby zdobyć pewien kapitał, trzeba wykazać się determinacją, skutecznością (czasem bezwzględnością), ale aby te pieniądze utrzymać, trzeba umieć je liczyć i wydawać. Jak wydasz za dużo - tracisz. Jak wydasz źle - tracisz. Jak przechomikujesz - tracisz. Jaki z tego wniosek? Bogaci znają wartość pieniędzy. Co więcej, bogaci to czasem także ludzie rozsądni, wyrachowani, znający związek między przyczyną i skutkiem. Państwo powinno być wyrachowane, rozsądne, wypłacalne. Powinno wiedzieć ile ma i ile może wydać. Wniosek - wolę, żeby ewentualny większy wpływ na wybór władzy mieli ludzie, którzy pracują pieniędzmi, niż ludzie, którzy oczekują, że ktoś im pieniądze da. Poza tym, nie oszukujmy się, bogate oszołomy znajdują po każdej stronie sceny politycznej. </p>
<p>Mądrych jest raczej mniej, niż głupich. Wykształconych, utalentowanych, pracowitych jest mniej niż leniwych, małorozgarniętych i sfrustrowanych. Niewielu jest ludzi, którzy odnoszą sukces. Ale wg opinii pana Jacka perspektywa, w której odrobinę większy wpływ na naszą rzeczywistość mają ludzie, którzy coś osiągnęli, jest przerażająca. No tak, być rządzonym przez ludzi, którzy coś wiedzą... Brrrr... Ohydztwo... Nie takeśmy się walcząc o demokrację umawiali...</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/04/13/1-podatku-dla-partii-politycznych-jestem-na-tak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kilka obrazków z Cypru</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kilka-obrazkow-z-cypru</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 17:50:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Cypr]]></category>
		<category><![CDATA[Kyrynia]]></category>
		<category><![CDATA[limassol]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[plaza]]></category>
		<category><![CDATA[słońce]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1472</guid>
		<description><![CDATA[Będzie nudno i monotematycznie. Bo tylko słońce i plaża i morze a potem znowu plaża, znowu słońce i znowu morze... I wiecie co... Czy komuś to przeszkada?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F02%2F21%2Fkilka-obrazkow-z-cypru%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Będzie nudno i monotematycznie. Bo tylko słońce i plaża i morze a potem znowu plaża, znowu słońce i znowu morze... I wiecie co... Czy komuś to przeszkada?</p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-48-1472">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-368" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=368" title=" "  >
								<img title="Po śniadaniu" alt="Po śniadaniu" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_balkon.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-369" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=369" title=" "  >
								<img title="Widok w Kyryni" alt="Widok w Kyryni" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_kyrynia.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-370" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=370" title=" "  >
								<img title="Widok z ławeczką" alt="Widok z ławeczką" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_lawka.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-371" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=371" title=" "  >
								<img title="Wypaleni słońcem" alt="Wypaleni słońcem" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_plaza.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-372" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=372" title="Chyba moja nowa tapeta..."  >
								<img title="Taka tam plaża..." alt="Taka tam plaża..." src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_plaza_2.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-373" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=373" title=" "  >
								<img title="Plaża..." alt="Plaża..." src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_plaza_3.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-374" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=374" title=" "  >
								<img title="Leżaczek" alt="Leżaczek" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_plaza_4.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-375" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=375" title=" "  >
								<img title="Fale przy plaży" alt="Fale przy plaży" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_plaza_5.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-376" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=376" title=" "  >
								<img title="Idę tam, gdzie idę..." alt="Idę tam, gdzie idę..." src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_tunel.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-377" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=377" title="... w pracy..."  >
								<img title="Zakazany widok..." alt="Zakazany widok..." src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_za_kratami.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-378" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/?pid=378" title=" "  >
								<img title="Nauka na wertepach" alt="Nauka na wertepach" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/kilka-oblicz-cypru/thumbs/thumbs_znaki.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-clear'></div>
 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/02/21/kilka-obrazkow-z-cypru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>1:0 dla Cypru</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/02/21/10-dla-cypru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=10-dla-cypru</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/02/21/10-dla-cypru/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 17:26:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Cypr]]></category>
		<category><![CDATA[limassol]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[plaza]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1469</guid>
		<description><![CDATA[Zasypiasz przy szumie morskich fal... Budzisz się przy szumie morskich fal. Nie słyszysz żadnego jowialnego zawołania na modlitwę z Minaretu, słyszysz tylko kojący szum fal rozbijających się o... falochrony. Budzi Ci, jaskrawe i grzejące do nieprzyzwoitości słońce, a także świadomość, że przynajmniej przez najbliższych kilka dni będziesz mieć wszystko gdzieś. Nawet gdzieś możesz mieć posiadanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F02%2F21%2F10-dla-cypru%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Zasypiasz przy szumie morskich fal... Budzisz się przy szumie morskich fal. Nie słyszysz żadnego jowialnego zawołania na modlitwę z Minaretu, słyszysz tylko kojący szum fal rozbijających się o... falochrony. Budzi Ci, jaskrawe i grzejące do nieprzyzwoitości słońce, a także świadomość, że przynajmniej przez najbliższych kilka dni będziesz mieć wszystko gdzieś. Nawet gdzieś możesz mieć posiadanie wszystkiego gdzieś. Piękny poranek.</p>
<p>Dlaczego 1:0? Gdyż albowiem chcąc niechcąc porównuję wakacje na Cyprze do wakacji w Egipcie. Już znam wynik, ale dla przyzwoitości (i aby nie odebrać resztek złudzeń tambulcom z Doliny Królów) będę punktował ostrożnie.</p>
<p>Różnice? Pisałem już o morzu za oknem? Dorzucę jeszcze otwartą plażę, którą można spacerować ile dusza zapragnie i nogi pozwolą. Brak wszędobylskich arabskich przyjaciół, brak wciskanych na siłę ofert zrobienia mi dobrze, za to cisza, spokój i szum fal. Jedzenie - bez porównania lepsze. Bardziej europejskie, bardziej zróżnicowane. </p>
<p>W takich okolicznościach przyrody nie pozostaje nic innego, jak położyć się plackiem i wygrzewać kości, które powoli zapominają o panującym w Polsce mrozie. Prawie zapomniałem jak wielką przyjemnością jest wychodznie na świerze powietrze bez czapki, szalika, rękawiczek i puchowej kurtki, za to boso i w japonkach, a jedynym kremem, o którym trzeba pamiętać jest ten do opalania... Polecam:-)</p>
<p>Z cyklu mądrości rezydenta:<br />
- tu wszyscy ludzie mówią po angielsku, nawet starsze generacje ludzi [w tym momencie poczułem się jak Golf IV]<br />
- gdybyście się Państwo zgubili, proszę pamiętać, że hotel znajduje się nad morzem i w tę stronę należy się kierować [Idziemy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja]<br />
- kolejna wycieczka (...) wyjazd o 9:30 nad ranem [śpioszek z pana rezydenta]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/02/21/10-dla-cypru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>(Nie)Wszystkie koty Cypru</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niewszystkie-koty-cypru</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 21:10:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Cypr]]></category>
		<category><![CDATA[Koty]]></category>
		<category><![CDATA[sierściuchy]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1459</guid>
		<description><![CDATA[Dziwny to kraj ten Cypr, gdzie na każdym kroku spotkać można kota, a psów w zasadzie nikt nie widział - no prawie nikt, bo czasem szwęda się jeden z drugim, ale jakoś tak nieśmiało i bez przekonania. Za to koty... Koty rozwalają się wszędzie i wszem i wobec pokazują, że to one rządzą tą wyspą. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F02%2F20%2Fniewszystkie-koty-cypru%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Dziwny to kraj ten Cypr, gdzie na każdym kroku spotkać można kota, a psów w zasadzie nikt nie widział - no prawie nikt, bo czasem szwęda się jeden z drugim, ale jakoś tak nieśmiało i bez przekonania. Za to koty... Koty rozwalają się wszędzie i wszem i wobec pokazują, że to one rządzą tą wyspą. No zresztą sami zobaczcie...</p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-47-1459">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-360" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=360" title=" "  >
								<img title="Sędzia Dredd" alt="Sędzia Dredd" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_00.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-361" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=361" title=" "  >
								<img title="Kot samo zło" alt="Kot samo zło" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_001.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-362" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=362" title=" "  >
								<img title="Przepraszam, ja z Egiptu" alt="Przepraszam, ja z Egiptu" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_01.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-363" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=363" title=" "  >
								<img title="Wylizany kot" alt="Wylizany kot" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_02.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-364" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=364" title=" "  >
								<img title="Czy te oczy..." alt="Czy te oczy..." src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_03.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-365" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=365" title=" "  >
								<img title="Błękitny" alt="Błękitny" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_04.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-366" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=366" title=" "  >
								<img title="Młodziak" alt="Młodziak" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_05.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-367" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/?pid=367" title=" "  >
								<img title="Kot posągowy" alt="Kot posągowy" src="http://niecodzienny.net/wp-content/gallery/wszystkie-koty-cypru/thumbs/thumbs_kot_06.jpg" width="100" height="75" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-clear'></div>
 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/02/20/niewszystkie-koty-cypru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czym różni się podróż na Cypr od podróży do Hurghady?</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/02/20/czym-rozni-sie-podroz-na-cypr-od-podrozy-do-hurghady/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czym-rozni-sie-podroz-na-cypr-od-podrozy-do-hurghady</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/02/20/czym-rozni-sie-podroz-na-cypr-od-podrozy-do-hurghady/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 20:57:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Cypr]]></category>
		<category><![CDATA[ferie]]></category>
		<category><![CDATA[limassol]]></category>
		<category><![CDATA[murlop]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wypoczynek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1456</guid>
		<description><![CDATA[Szykuje się mała powtórka z rozrywki. Dwa lata temu postanowiliśmy skorzystać z okazji i gdy w Krakowie szalały mrozy, śnieźyce i różne inne przypadłości zimy postanowiliśmy wybrać się do Hurghady. Tamtą podróż przeźyłem, swoje przecierpiałem i opisałem wszystk zaczęło się już w samolocie... Aby tradycji stało się zadość, i tym razem kilka słów kreślę lecąc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F02%2F20%2Fczym-rozni-sie-podroz-na-cypr-od-podrozy-do-hurghady%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Szykuje się mała powtórka z rozrywki. Dwa lata temu postanowiliśmy skorzystać z okazji i gdy w Krakowie szalały mrozy, śnieźyce i różne inne przypadłości zimy postanowiliśmy wybrać się do Hurghady. Tamtą podróż przeźyłem, swoje przecierpiałem i opisałem wszystk zaczęło się już w samolocie...</p>
<p>Aby tradycji stało się zadość, i tym razem kilka słów kreślę lecąc kilka tysięcy stóp nad ziemią, ale po kolei. </p>
<p>Po pierwsze, dlaczego Cypr? Gdyż... Nie jest Egiptem, a to już zasadnicza zaleta. Może się zatem okazać, że będzie mniej "przyjacielski", ale może za to nieco łatwiejszy w odpoczynku. Co więcej, był to wybór oparty rzecz jasna także o elementy ekonomiczne - jakość do ceny, ale w znacznej mierze logistyczne. Okazuje się bowiem, że z Krakowa w tym okresie latamy tylko do północnej Afryki. Więcej ciekawych połączeń jest rzecz jasna z Warszawy, ale... Z Warszawy bardzo chętnie latamy o 5/6 nad ranem. Pora dobra jak każda inna, ale nie dla takich zatwardziałych Krakusów jak ja:-).</p>
<p>Po drugie, choć piszę zasuwając w przestworzach z prędkością popnad 800km/h, dzisiejsza podróż zaczęła się od kolejowej przejażdżki liniami TLK. Dworzec główny w Krakowie przywitał nas dobrą nowiną, gdyż nader seksowny, choć ledwie słyszalny a przez to mało zrozumiały głos dworcowej informatorki poinformował nas, że pociąg z (bodaj) Wrocławia do (bodaj) Zamościa co tu miał być proszę Państwa już dobre kilkanaście minut temu przyjedzie i owszem, ale za około 60minut, przy czym  opóźnienie może ulec zmianie w każdą ze stron. Nie ma to jak dobra nowina przy kilkunastostopniowym mrozie... Na nasze (moje i mojej lepszej połowy) szczęście skład do stolicy był o czasie, podobnie jak znaczna grupa zainteresowanych transportem podróżnych (poprzednie zdanie powinno być krótsze i brzmieć: zwaliła się kupa luda i każdy chce do Warszawy). Ponieważ wykazaliśmy się wrodzonym sprytem i inteligencją, dzięki zajęciu odpowiedniej pozycji startowej zdołaliśmy zapewnić sobie miejsce w przedziale (wrodzona inteligencja podpowiada nam, że z czasem trafią się sprytniejsi i warto zawczasu pomyśleć o miejscówkach). Trzy godziny później zameldowaliśmy się na Centralnym.</p>
<p>Korci mnie, żeby przejść do punktu trzeciego, ale.. W orzedziale trafiliśmy na ciekawego przedstawiciela młodzieży. Nie wiem czy robił to celowo, ale czarując rozmową swoją towarzyszkę podróży sprawiał, że wszyscy staliśmy się zakładnikami jego mądrości. Trzy godziny nic niewnoszącego bełkotu o piłce nożnej, o tym kto jest jakim super strzelcem i ile miljonów ojro ktoś gotów jest za niego zapłacić... Informacje transferowe przeplatane były spostrzeżeniami o współczesnej młodzieży i ich trudnym losie... Wszystko to poparte zmęczonym spojrzeniem... Tak bardzo zmęczonym, że trzeba się było wyłożyć na blacie raczej jak człowiek pozbawiony kindersztuby niż jak panisko. Współczułem sobie, współczułem współpasażerom  ale także dziewczynie, która spijała ten jego słowotok...</p>
<p>Czas na "po trzecie". Zatem po trzecie, chyba dojrzewamy. Zapleczem, zachowaniem... Coraz więcej z nas podróżuje, coraz częściej latamy i samolot przestaje być dla nas powoli "wydarzeniem o którym opowiadać będą wnuki naszych wnuków" choć wciąż człowieka zaskakuje ludzka pomysłowość. Wzięlibyście pizzę na pokład? Ale taką w kartonie, dowiezioną chyba bezpośrednio na lotnisko... No wymyśliłibyście coś takiego? A nasi potrafią:-)</p>
<p>Po czwarte... Z jednej strony loty są chyba jednak moczopędne, bo toalety maja wzięcie ogromne. Zaczynam rozumieć koncept biznesowy Ryanair'a, który uznał, że warto zrobić w samolocie toalety płatne. Po czwarte prim, choć na wysokości kilkutysięcy metrów człowiek się robi niewątpliwie głodny jak wilk i spragniony jak kania dżdżu, to nie ma takiej gastrofazy, która by skłoniła mnie do zrobienia zakupów w podniebnym buffecie. Za to zawczasu trzeba przygotować sobie całe oprowiantowanie, a napoje (niekoniecznie wyskokowe) zakupić w bezcłówce. Ech, zachowuję się jak krakowski centuś... Znaczy nie daję umrzeć tradycji.</p>
<p>Po piąte, drobne rzeczy, które potrafią doprowadzić Cię do szału. Podróżujesz, w zasadzie nie ma znaczenia czy daleko czy blisko,male najczęściej nie podróżujesz w samotności, a jeśli to wyprawa zbiorowymi środkami transportu, to zwykle jest tak, że Ty siedzisz za kimś, a ktoś siedzi za<br />
Tobą. Ty stajesz na uszach, żeby nie przeszkadzać tym osobom, a one robią to samo,mtylko dokładńie na odwrót. Typ przed Tobą nie widzi problemu żeby rozwalić się na fotelu i cofnąć oparcie tak, aby jego zagłówek znajdował się przy Twoim nosie - ba, on nawet nie widzi powodu aby łaskawie się odwrócić i spytać czy akurat Tobie, akurat w tym momencie to nie przeszkadza. Z kolei typ za Tobą z lubością wybija w Teoim oparciu kolanami jakieś południowo afrykańskie rytmy. Może to i przygotowanie do masażu, ale przepraszam najuprzejmiej jak mogę i na przyszłość proszę, błagam, uprzedzam... UPRASZA SIĘ O NIE NAPIER...LANIE W MÓJ FOTEL! Do you comprahend?</p>
<p>Podsumowując, podróż z Krakowa do Limassol zajmuje bagatelka 13 godzin, i składa się z transportu pieszego, tramwajowego, pociągowego, samolotowego, autobusowego i autokarowego (brakuje chyba tylko łódki i wrotek do kompletu). No ale kiedy umordowany docierasz do hotelu i widzisz morze, słyszysz morze, czujesz morze, wtedy wybaczasz wszystko...</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/02/20/czym-rozni-sie-podroz-na-cypr-od-podrozy-do-hurghady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwszy tydzień z SGS+</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2012/01/15/pierwszy-tydzien-z-sgs/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pierwszy-tydzien-z-sgs</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2012/01/15/pierwszy-tydzien-z-sgs/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 20:55:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[android]]></category>
		<category><![CDATA[galaxy s plus]]></category>
		<category><![CDATA[I9001]]></category>
		<category><![CDATA[nowy telefon]]></category>
		<category><![CDATA[Samsung]]></category>
		<category><![CDATA[SGS+]]></category>
		<category><![CDATA[Swype]]></category>
		<category><![CDATA[wady SGS+]]></category>
		<category><![CDATA[wady telefonu z Androidem]]></category>
		<category><![CDATA[zalety SGS+]]></category>
		<category><![CDATA[zalety telefonu z Androidem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1452</guid>
		<description><![CDATA[Mali chłopcy lubią zabawki. Duzi chłopcy lubią gadgety. Czasem kupują je jako zachciankę, czasem potrzebują, albo wykorzystują do zakupu jakiś dobry pretekst. Dobry pretekst to np. moment przedłużenia umowy z operatorem sieci komórkowej. I ta okazja właśnie dla mnie nastała. Swoją drogą, tą okazję miałem od kilku miesięcy, ale przez długi czas nie mogłem się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2012%2F01%2F15%2Fpierwszy-tydzien-z-sgs%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Mali chłopcy lubią zabawki. Duzi chłopcy lubią gadgety. Czasem kupują je jako zachciankę, czasem potrzebują, albo wykorzystują do zakupu jakiś dobry pretekst. Dobry pretekst to np. moment przedłużenia umowy z operatorem sieci komórkowej. I ta okazja właśnie dla mnie nastała.</p>
<p>Swoją drogą, tą okazję miałem od kilku miesięcy, ale przez długi czas nie mogłem się zdecydować na żaden z dostępnych na rynku telefonów. Żaden mnie nie porywał (no może jedynie Motorola Razr, ale jako że nie mam w kieszeni wolnych 2-3 tysięcy złotych które mogę wydać na swoją fantazję, tematu nie podjąłem;-) ). Przez kilka dni krążyłem między stroną Play a Playowymi salonami zadając całą masę głupich pytań i prosząc o pomoc w doborze telefonu. Pytałem też znajomych i wszystkie źródła uparcie twierdziły, że w chwili obecnej najrozsądniejszym wyborem cena do jakości jest Samsung. Można sięgnąć po Ace, Wave, Galaxy S, ew. Galaxy S II, a ja się zdecydowałem na Galaxy S+... taki wybór trochę pośrodku:) Czy do zakupu byłem w stu procentach przekonany? Nie. Czy to telefon idealny? Nie. Czy jestem z zakupu zadowolony? Bardzo.</p>
<p><strong>Jakimi kryteriami się kierowałem? Do czego mi ten telefon jest potrzebny?</strong><br />
Zależało mi na telefonie nieawaryjnym (a raczej mało awaryjnym, co w zasadzie oznacza - na telefonie mniej awaryjnym niż obecna średnia). Zależało mi na rozsądnym czasie pracy baterii przy rozsądnym użytkowaniu. Dobry ekran, system z dostępnymi aplikacjami, wygodny w obsłudze i pracy na serwisach społecznościowych (głównie FB). Nie miał znaczenia aparat ani telewizja.</p>
<p><strong>Android czy IOS a może Symbian, Bada, Windows?</strong><br />
Symbianowi powiedzieliśmy już jakiś czas temu papa, Windows - swego czasu miałem styczność z Windows Mobile 6.5 (na Acerze i na HTC) i choć to zupełnie inna epoka sprzętowo-technologicznie-programistyczna, to jakoś do chłopaków od Gates'a nie mam przekonania. Bada? Wszystko fajnie, tylko to bardzo pozamykany system - może w przysżłości... IOS - fajna rzecz, tylko sprzęt który to obsługuje jest drogi. Relatywnie i obiektywnie. Został Android.</p>
<p><strong>Pozytywne zaskoczenia:</strong><br />
Bateria. Telefon trzyma 4 dni. Tak, CZTERY dni. Jak to możliwe? Takie mnie spostrzeżenie napadło - to że coś pozwala Ci być online 24/7 nie oznacza wcale, że musisz być 24/7. To jest telefon. W dalszym ciągu do pracy wygodniejszy jest komputer, do przeglądania sieci - tablet. To jest telefon. To służy do dzwonienia, sms'owania. Można tu sprawdzić maila, można tu zerknąć w FB czy Twittera - i wszystko to bardzo fajne jest i bardzo przyjemne. Ale powtórzę - możliwość bycia online nie jest potrzebą ani nakazem. Nic nie tracę nie siedząc cały czas na 3G - a to pozwala zaoszczędzić baterię. Simple as that.</p>
<p>Obsługa głosowa. Wow. Rozpoznanie mowy - rewelacja, bajka. Oczywiście, nie doskonałe i nie bezbłędne, ale i tak wow. Jeśli telefon potrafi bez problemu zapisać nazwisko które nie jest popularnym rzeczownikiem, do tego ma "ę" i "si" to jestem pod wrażeniem.</p>
<p>Swype. Niemal bajkowy i magiczny sposób wprowadzania tekstu przez klawiaturę (po co wprowadzać przez klawiaturę, skoro ma taki doskonały sposób rozpoznawania mowy? Bo a)głosowe rozpoznanie potrzebuje dostępu do sieci, b) sieć żre baterię - wniosek skoro mogę łatwo pisać smsy, to po co mam je dyktować? Inna sprawa - obstawiam, że w ciągu najbliższych paru lat telefony będziemy obsługiwali głosowo... więc będziemy do nich gadać na non stopie;) Co to jest to swype? Dla tych którzy nie mieli okazji się z tym zetknąć:</p>
<p><iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/SJ-RAefCG_c" frameborder="0" allowfullscreen></iframe> </p>
<p>Bajka;)</p>
<p>Intuicyjna obsługa. Bierzesz telefon do ręki i wiesz jak działa. Nie męczysz sie, nie wkurzasz, nie irytujesz. Nie uczysz się go. </p>
<p><strong>Negatywne zaskoczenia:</strong><br />
Ilość ikonek i aplikacji, które dostajesz na start. IOS wita Cię kilkoma ikonami, podstawowymi funkcjami z których zapewne chętnie skorzystasz - cała reszta jest do ustalenia / zainstalowania przez Ciebie. A Android przywitał mnie nagonką ikonek i programów, z których prawie wszystkie chciałem na dzień dobry skasować. W menu zaatakowały mnie trzy ekrany badziewia - 16 ikonek na każdym ekranie, a jedyne z kŧórych korzystam to "Ustawienia". Well... przegięcie.</p>
<p>Telefon gubi dzwonek. Mamy XXI wiek, każdy telefon brzmi tak, jak chce użytkownik. Ściągamy więc mp3, wgrywamy ją na kartę lub bezpośrednio na telefon, ustawiamy jako dzwonek i koniec pieśni. No nie tym razem - za każdym razem kiedy telefon jest wyłączany, gubi to ustawienie. Można oszaleć. Oczywiście, jest rozwiązanie, wystarczy plik z muzyczka zapisać na karcie w katalogu /media w podkatalogu /audio i w podpodkatalogu /ringtones (dla dzwonków) lub w katalogu /media w podkatalogu /audio i w podpodkatalogu /alerts (dla muzyczki budzika) to jak widać jest cholernie wygodne i intuicyjne. Pamiętajmy - mamy XXI wiek,</p>
<p>Telefon zapomina o pobudce. To że ja chcę spać kilka minut dłużej to rozumiem, ale żeby telefon zapominał o ustawionym przeze mnie budziku to lekkie przegięcie. Zdarzyło mu się, co prawda dotychczas tylko raz (na 5 podejść) ale mimo wszystko sprawia to, że jestem wobec niego nieufny.. No cóż, może jednak mnie jeszcze przekona.</p>
<p>Podsumowując - z zakupu jestem zadowolony. Są pewne drobiazgi do których się muszę przyzwyczaić, pewne rzeczy znaleźć w sieci i ogarnąć lepiej, ale całość na bardzo duży plus. SGS plus;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2012/01/15/pierwszy-tydzien-z-sgs/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>On, ona, gitara, pianino, piosenka&#8230; that&#8217;s just me</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2011/11/26/on-ona-gitara-pianino-piosenka-thats-just-me/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=on-ona-gitara-pianino-piosenka-thats-just-me</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2011/11/26/on-ona-gitara-pianino-piosenka-thats-just-me/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 10:55:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[love story]]></category>
		<category><![CDATA[piosenka]]></category>
		<category><![CDATA[słodka reklama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1443</guid>
		<description><![CDATA[I jeszcze jedna reklama przyuważona (i zapamiętana!) z nocy reklamożeców. Po prostu taka.. fajniusia jest no... Po prostu ja... I'm somewhat impulsive..]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2011%2F11%2F26%2Fon-ona-gitara-pianino-piosenka-thats-just-me%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>I jeszcze jedna reklama przyuważona (i zapamiętana!) z nocy reklamożeców. Po prostu taka.. fajniusia jest no... Po prostu ja...</p>
<p><object style="height: 390px; width: 640px"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-z4aguu4Ex0?version=3&#038;feature=player_embedded"><param name="allowFullScreen" value="true"><param name="allowScriptAccess" value="always"><embed src="http://www.youtube.com/v/-z4aguu4Ex0?version=3&#038;feature=player_embedded" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="640" height="360"></object></p>
<p>I'm somewhat impulsive..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2011/11/26/on-ona-gitara-pianino-piosenka-thats-just-me/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziewczyna liże&#8230; namocniejsza reklama Nocy Reklamożerców 2011 [18+]</title>
		<link>http://niecodzienny.net/2011/11/26/dziewczyna-lize-namocniejsza-reklama-nocy-reklamozercow-2011-18/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dziewczyna-lize-namocniejsza-reklama-nocy-reklamozercow-2011-18</link>
		<comments>http://niecodzienny.net/2011/11/26/dziewczyna-lize-namocniejsza-reklama-nocy-reklamozercow-2011-18/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 09:59:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wit</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczyna liże]]></category>
		<category><![CDATA[Dziewczyna liże wszystko]]></category>
		<category><![CDATA[liże pilota]]></category>
		<category><![CDATA[liże telewizor]]></category>
		<category><![CDATA[mocna reklama]]></category>
		<category><![CDATA[napalona dziewczyna liże]]></category>
		<category><![CDATA[noc reklamożerców 2011]]></category>
		<category><![CDATA[reklama axe]]></category>
		<category><![CDATA[sex sprzedaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecodzienny.net/?p=1439</guid>
		<description><![CDATA[Od razu zaznaczam, że owo 18+ to wymaganie Youtube'a, nie moje... W każdym razie, tą właśnie reklamę organizatorzy nocy reklamożerców zostawili na koniec wczorajszej uczty - uczty nie w 100% smakowitej, ale całkiem całkiem smacznej. Żeby nie przedłużać, zobaczcie sobie, dlaczego to robi wrażenie... A zresztą, zanim coś prawdziwie dającego popalić, namiastka od Axe, czyli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fniecodzienny.net%2F2011%2F11%2F26%2Fdziewczyna-lize-namocniejsza-reklama-nocy-reklamozercow-2011-18%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Od razu zaznaczam, że owo 18+ to wymaganie Youtube'a, nie moje... W każdym razie, tą właśnie reklamę organizatorzy nocy reklamożerców zostawili na koniec wczorajszej uczty - uczty nie w 100% smakowitej, ale całkiem całkiem smacznej. Żeby nie przedłużać, zobaczcie sobie, dlaczego to robi wrażenie...</p>
<p>A zresztą, zanim coś prawdziwie dającego popalić, namiastka od Axe, czyli propozycja: "How to clean your balls":</p>
<p><iframe width="640" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/mPwhMoQBg_8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Ok, wywołało to lekki uśmieszek, ale "nie bierze".  Przynajmniej mnie, nie bierze aż tak, jak to:</p>
<p><iframe width="640" height="480" src="http://www.youtube.com/embed/XqkwwZWd6vc" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>And well... yes it sells.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecodzienny.net/2011/11/26/dziewczyna-lize-namocniejsza-reklama-nocy-reklamozercow-2011-18/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

