Niecodzienny.net Nie codziennie nieco o codzienności

28maj/110

Wyczesana reklama Nike przed finałem Ligii Mistrzów

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Tam pracują ludzie kreatywni? Mało powiedziane... Jakość, klimat, pomysł - absolutne cudeńko.

A tak poza wszystkim... Visca el Barca!

10maj/110

(nie)Pewne typy na 26. kolejkę Ekstraklasy

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Wtorek
Mecz o życie w Bytomiu. A raczej mecz o życie dla jednych i o względny spokój dla drugich. Dla Cracovii najlepszy i najważniejszy moment na przełamanie względem meczów wyjazdowych ale... Cóż... Cracovia na wyjazdach nie wygrywa - to fakt. A Polonia... wygrała z Jagiellonią, wygrała z Ruchem - to dobre przesłanki. Czy wystarczające? Moim zdaniem tak, więc mój typ to: 1

Polonia Warszawa czy Jagiellonia, dobre pytanie, nawet bardzo dobre. Polonia z jednej strony musi coś udowodnić po dwóch porażkach, dla Jagielloni też te punkty są bezcenne jeśli częściej chcą myśleć o szansach na mistrzostwo niż na wicemistrzostwo. Tylko że.. Po pierwsze, Jacek Zieliński to nie Theo Boss, ani Jose Bakero, więc trzech porażek z rzędu raczej nie przewidujemy. Po drugie, Jaga w tej rundzie cholernie nieprzekonująca jest, więc raczej stawiam na Polonię. Mój typ: 1

Górnik czy Legia... Niezły klasyk, można by rzecz. Przy Roosvelta zapewne będzie ciekawy mecz, ale Adam Nawalka i spółka powinni pałać rządzą rewanżu za jesienna, nieco frajerską (lub jak kto woli pechową i niesprawiedliwą) przegraną w Warszawie. Legia z kolei jest rozpędzona, wygrywa mecz za meczem, tzn już trzy. Ale czy to drużyna, którą stać na cztery kolejne zwycięstwa? Ale tak serio, serio? Nie, raczej nie. Mój typ: 1

Zagłebie czy Śląsk. Zagłębie sobie radzi, ale lubi wynik 2:2. Śląsk nie przegrywa, ale o komplet punktów ostatnio też dość trudno. To raczej mecz w którym nikt nikomu krzywdy zrobic chciał nie będzie, więc będzie remis. Mój typ: X

Środa
Arka i Ruch... Dla Ruchu, wszystko co dobre w tym sezonie już się wydarzyło. Spokojny środek tabeli, męcząca podróż do Gdyni, a w Gdyni piłkarze, którzy z nożem na gardle walczą o ligowy byt. Ponieważ w Polsce większość spotkać wygrywają nie ci, którzy więcej potrafią, a ci którym sie bardziej chce, więc pomimo trudności, więcej szans widzimy po stronie gospodarzy. Dlaczego? Bo im się musi chcieć, tym bardziej, że trzeba nie tylko uciec Pasom, ale także dogonić bytomską Polonię. Mój typ: 1

Widzew czy GKS - po tym co w ostatniej kolejce zrobiły oba zespoły, a przede wszystkim po tym co ostatnio robi GKS można całkiem spokojnie przyjąć, że trzy punkty zostaną w Łodzi. Bo argumentów świadczących na rzecz GKSu nie widzimy. Mój typ: 1

Wisła czy Lech... fiu fiu... Ponieważ Jagiellonia i Legia grają dzień wcześniej, Wisła przystępuje do meczu w niejakim komforcie, wiedząc co zrobili najpoważniejsi rywale i mając trzeciego aspiranta (bardziej z tradycji niż obecnosezonowej pozycji ligowej). Tylko że Wisła jest.. niesamowicie chimeryczna. Nie jest ligowym średniakiem (jak chciałaby ją widzieć Gazeta) ale też nie można powiedzieć, żeby zdecydowanie naszej lidze przewodziła. Z kolei Lech jest nieobliczalny. Z przekory postawilibyśmy na wygraną gości, ale z drugiej strony Lech nie ma wielkich armat... więc może remis? W przypadku remisu znaczenie będzie miało także to, jaki doping piłkarze otrzymają z trybun. Poza tym, finisz niedługo, więc Holender chciałby się pewnie z dobrej strony pokazać przed włascicielem... Typuję zatem 1 ale... bez przekonania.

Korona czy Lechia? Korona, wydawało się, ma przed sobą lepsze czasy. Lechia, wydawało się, ma przed sobą lepsze czasy. Obie ekipy jedno co ostatnio zbierają, to zbierają po łbie. Więc w tym meczu (bez historii, bez histerii) widzę remis. Tak, żeby nikogo nie skrzywdzić.

Pary 26. kolejki:

Wtorek
16:15 Polonia Bytom - Cracovia Krakow
18:30 Polonia Warsaw - Jagiellonia Bialystok
20:45 Gornik Zabrze - Legia Warsaw
20:45 Zaglebie Lubin - Slask Wroclaw

Środa
16:15 Arka Gdynia - Ruch Chorzow
18:30 Widzew Lodz - Belchatow
20:00 Wisla Krakow - Lech Poznan
20:45 Korona Kielce - Lechia Gdansk

10maj/110

Kibice wkraczają do polityki…

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 3.5/6 (2 votes cast)

Nie lubię obłudy. Żadnej. Ani telewizyjnej, ani prasowej, ani żadnej innej. Nie lubię, kiedy ktoś kłamiąc w żywe oczy, próbuje odwracać kota ogonem. Nie lubię. Przez długi czas wydawało mi się, że żyjemy już w czasach, kiedy jesteśmy choć trochę odporni na manipulacje i na to, że ktoś nam będzie wciskał kit, bo ten powinien nam już wyłazić uszami. A potem oglądam takie coś:

albo tu:

Takie troszkę pomieszanie z poplątaniem, odnoszę wrażenie.

Nie zapominajmy, że pan trybun ludowy, pan Piotr Staruchowicz ubliżał właścicielowi klubu, nie zapominajmy, że pobił piłkarza (może w emocjach, może sprowokowany(?), ale fakt pozostaje faktem). Przy okazji, pan Piotr Staruchowicz zaznacza, że nie widzi nic złego w odpalaniu rac, a to jest z polskim prawem i regulaminami stadionowymi niezgodne. Jest niebezpieczne - byc może nie w rękach pana Piotra Staruchowicza, ale w rękach róźnych ludzi, za których pan Piotr Staruchowicz odpowiedzialności nie bierze. Choćby nawet tak mówił i tak czuł, to jednak jej nie ponosi.

Po drugie, przeraża mnie to, że kibice idą łapka w łapkę z PiS. Wydaje im się, że to oni dyktują warunki, wydaje im się, że teraz to oni rozdają karty. Że "wygrają ten bój tak, jak wszystko co dotychczas wygrali". Tylko że oni są potrzebni prezesowi do ujadania premierowi. Tylko do tego i jak tylko ta zabawa się skończy, tak szybko przestaną być potrzebni. Ale uśmieję się, jeśli pan Piotr Staruchowicz wystartuje w jakichś wyborach - nie dlatego, że mu nie wolno, ale dlatego że - przypuszczam - wystartuje pod skrzydłami pana prezesa Kaczyńskiego. Ale o tym ciiii....

Po trzecie, kilka dni temu pisałem, że nikt w naszym futbolu za nic nie odpowiada. Ani PZPN, ani kluby, ani kibice, ani policja - no nikt, normalnie nikt. A jak się wreszcie pojawił szeryf, to wszyscy mają mu za złe, że się wpier... wcina w nie swoje sprawy. Nie, nie uważam decyzji Premiera za słuszną, ale być może nie było czasu na inna. Skoro nikt się nie czuje odpowiedzialny, to trzeba uderzyć tam, gdzie najbardziej boli. Po kieszeni. Może to sprowokuje zainteresowanych, do lepszego zabezpieczenia swoich interesów. Może to skłoni kluby i związek do tego, by lepiej zabezpieczały stadiony i imprezy, może to skłoni kibiców, to większej odpowiedzialności za swoich rzucających sztachetami i niszczących trybuny kumpli. Bo, kto wie, może pan Donald się znowu wkurzy i nasz stadion też zamknie. Tak swoją drogą - nie trzeba zmieniać prawa, wystarczy je egzekwować. I to najlepiej na miejscu, wyłapując tych, którzy niszczą mienie. Że to może doprowadzić do eskalacji (o to się rzekomo bała policja w Bydgoszczy)... cóż... policja jest od tego, aby sobie z takimi problemami radzić.

Po czwarte, tłum kibiców przypomina trochę tłum górników, którzy postanowili wyrwać trochę kasy dla siebie. (polecam wpis na blogu Azraela) Tylko strasznie będzie, jeśli ani z górnikami, ani z kibicami sobie rząd nie poradzi. Bo rząd nie jest od tego, aby ulegać jednej czy drugiej grupie, niezależnie od tego, jak silna będzie. Rząd ma być jak samiec alfa - ma dominować w stadzie. I jeśli pojawi się jakieś szczenię z zapędami do pokazania kłów i pazurów, powinien zostać z całą stanowczością nauczony pokory. A jeśli szczenię wygra, to samiec alfa z podkulonym ogonem powinien się zawijać z tego stada, bo słabe alfa, to złe alfa.

Po piąte, czy to znaczy, że kibic ma siedzić cicho i grzecznie klaskać na stadionie? Nie. Tylko kibic musi zrozumieć, że jego "zadaniem" jest doping, a nie burda. Że sposobem wyrażania radości nie jest rzucanie krzesełkiem i wreszcie, że nie jest sposobem wyrażania swojej dezaprobaty obijaniem kogoś po głowie. Stadiony nie są miejscem wyjętym z pod prawa (wręcz przeciwnie, tu można zacząć wyraźnie to prawo egzekwować), i skoro nie robię czegoś na ulicy, np. jako kierowca, to czemu mam ochotę to robić jako kibic tej czy innej drużyny. Nie obijam innych pieszych ani kierowców pięściami? Dlaczego? Bo choć czasem mam na to wielką ochotę, to umiem się powstrzymać, bo takie są zasady. Jak z tych zasad zrezygnujemy, to zacznie obowiązywać prawo dżungli. A jeśli zacznie obowiązywać prawo dżungli, to cofniemy się o kilkatysięcy lat w rozwoju cywilizacyjnym...

Po szóste wreszcie... Nie, nie uważam decyzji premiera za szczęśliwą. Nie uważam, że premier dobrze rządzi. Nie uważam, że to najlepszy rząd na jaki nas stać. Ale wydaje mi się, że i tak jest nieskończenie razy lepszy od rządu zgody narodowej czy tego, który został stworzony na pomy paktu dla polski (czy jak się porozumienie między PiS, LPR i Samoobroną nazywało). Wreszcie nie chcę wiedzieć, jakim samcem alfa będzie (dla niepoznaki nazywany) rząd ekspertów PiSu z SLD... I mam nadzieję, że się nie dowiem. A rząd Donalda Tuska lepszy nie będzie, bo w zaistniałej sytuacji chyba lepszy być nie może.

Na koniec przytaczam materiał, który zrealizował Polsat Sport dla Cafe Futbol

CafeFutbol - Dom Zły, czyli kilka (z tezą... przez ProTesster

29kwi/111

(Nie)Pewne typy na XXIV kolejke Ekstraklasy

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Piątek

Mocne uderzenie na dobry początek. Wielka Legia z Wielkim Widzewem.. no dobra, tak było jeszcze parę lat temu, dzisiaj to brzmi cokolwiek karykaturalnie. Podobno na Legii wstydem jest teraz nie wygrać, więc cóż.. Witamy w Piekle (Skorży), witamy w raju (Michniewicza), bo Widzewowi bardziej się będzie chcieć, a Legia przecież w tym sezonie chce powalczyć o Puchar Polski... Punkty przez Wojskowych zostaną stracone.. Pytanie tylko, czy uda im się uratować jeden... Zresztą, gdyby się nie udało, kibice mogliby nie wytrzymać. Typ: X

Z kolei na otarcie warszawskich łez w Lubinie punkty straci Mistrz Polski. Dlaczego? Bo Zagłębie gra i pod okiem Jana Urbana radzi sobie co raz lepiej, czego o Lechu Poznań (niezależnie od tego, jak wiele razy Bask będzie wyciągał statystyki) powiedzieć nie można. No i jeszcze ten Puchar Polski... Dlatego właśnie Lech od Miedziowych wyjedzie zdecydowanie niepyszny. Typ: 1

Sobota
GKS czy Korona... trudniejszych pytań nie było? I dlaczego nie można powiedzieć "ani, ani"? Chociaż chyba należało by.. Inna bajka, że Korona sobie nie radzi ani na wyjazdach ani u siebie, a punkty zdobywa raczej z przypadku ostatnio... Zatem... Zatem GKS. Choć bez wielkiego przekonania. Typ: 1

Zaraz potem Wisła podejmie nieobliczalnego Górnika. Tylko że Górnik Wiśle krzywdy nie zrobi, a Wisła nie będzie chciała zepsuć weekendu majowego, perspektywą trwogi o samodzielne lidze liderowanie. Poza tym, na swoim stadionie Wisła raczej nie pozwala się ostatnio zdominować. Typ: 1

Polonia Bytom czy Jagiellonia? Skłaniamy się ku Jagielloni, chociaż gdyby Polonistom przyszło do głowy powetować sobie stratę Pucharu Weszło... A przede wszystkim 14. pozycja wydaje się być niezmiernie motywująca do walki... Dlatego nieśmiało zaproponuję remisik... Nikogo nie satysfakcjonujący, ale jednak remisik. Typ: X

Z kolei Czarne Koszule odrodzone dzięki Jackowi Zielińskiemu zmierzą się ze Śląskiem i Orestem Lenczykiem, który zaskakuje nie tylko ripostami na konferencjach prasowych, ale także nadwyraz skuteczną taktyką w bojach z faworytami. Każda seria kiedyś się kończy, np. seria trenera Zielińskiego. I dlatego właśnie Śląsk z Warszawy wywiezie punkt. Bo wiecie, nie byłoby normalne, gdyby Polonia, której jeszcze niedawno groziło widmo dolnych rejonów tabeli, przytuliła się znacząco do podium. Tego nawet spłaszczona tabela nie tłumaczy;) Typ: X

Niedziela
Ruch podejmuje Pasy i tym razej Cichą w milczeniu opuszczać będą raczej Krakusy, bo chłodny oddech I ligi owieje ich karki... A Ruch? Czterech punktów brakuje mu do podium, dwóch do miejsca 14. To też niezła motywacja;) I dlatego właśnie Typ: 1

Derby Trójmiasta... o wielkiej stawce, dla jednych utrzymanie, dla drugich puchary. Ale ponieważ puchary to zaszczyty i wizje i marzenia, a spadek to przede wszystkim strach, a strach ma wielkie oczy i pęta nogi, więc raczej łatwo o punkty nie będzie. Arce do zdobycia punktów zabraknie być może tylko jednej bramki, ale niezmienia to nic w jej sytuacji... Typ: 2

Plan kolejki:

Piątek
20:00 Legia Warszawa - Widzew Łódź
20:30 Zagłębie Lubin - Lech Poznań

Sobota
14:45 Belchatow - Korona Kielce
16:15 Wisla Krakow - Gornik Zabrze
17:00 Polonia Bytom - Jagiellonia Bialystok
19:15 Polonia Warsaw - Slask Wroclaw

Niedziela
15:15 Ruch Chorzow - Cracovia Krakow
17:30 Arka Gdynia - Lechia Gdansk

15kwi/110

Jak się (nie) nauczyć typować – Ekstraklasa XXII kolejka

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Piątek

Górnik jest w tym sezonie tak nieobliczalny, że zdolny jest do wszystkiego. A ponieważ ostatnio była i porażka i remis, więc czas na zwycięstwo. Tym bardziej, że Lechia chyba wciąż nie wierzy w to, co spotkało ją w Krakowie, a jej bramkarz... well.. Franciszek Smuda nie mógł się mylić... prawda? Zatem 1.

Wisła czy Bełchatów.. Raczej Wisła. Chociażby dlatego, że wreszcie zaczyna kolejkę i ma do dyspozycji - albo uciec na kolejne trzy punkty, i niech się reszta martwi, albo pozwolić sobie na stratę przewagi, tym samym zostawić ślady krwi na które tylko czekają "łowczy" (choć ci "łowczy" mocno na wyrost). Z kolei Bełchatów.. jak by to ująć... z niewiadomych przyczyn w tabeli wyjazdowej mają 13. miejsce.. Zatem 1.

Sobota

W meczu o Puchar Weszło... sytuacja jest gorsza, niż przy wróżeniu z fusów. Chłopakom Zielińskiego łatwo się było spiąć w pierwszym meczu, potem był Lech, ale na Bytom? Kto by się przejmował takim zespołem? No więc Bytom... ale gospodarze to też nie "iniemamocni". Więc taki remisik.. jak to w pucharach, bo wiadomo, puchary rządzą się innymi prawami. Spodziewamy się X.

Lech czy Legia... ehehehe... Z palcem w... zupie można przewidzieć, że tu nic nie jest do przewidzenia. Z jednej strony okazja dla piłkarzy Lecha, aby zrzucić jarzmo Bakero, który na pewno znowu coś zamiesza. Z drugiej strony, okazja dla Skorży, aby kontynuować swoją świetna pasję bez zwycięstwa. Trochę z przekory, trochę bez sensu, ale Legia. Na przekór i na pohybel 2

Widzew czy Ruch... Czesuaw czy Waldemar. Ruchowi szło tak dobrze, aż przeszło. Widzew będzie chciał pokazać, że więcej takich okazji jak w meczu ze Śląskiem nie zmarnuje. Ponieważ Ruchowi gra się lepiej pod presją, przegra, aby potem wygrać móc. Raczej 1,

Zagłębie czy Jagiellonia - tu sprawa jest prosta. Jan Urban ma w sobie więcej spokoju niż Michał Probierz (swoją drogą, jak ktoś ma okazję, niech obejrzy na ipla ostatni magazyn cafe futbol). Poza tym Zagłębie gra, a Jagiellonia... Jagiellonia się nie może zdecydować;) Będzie 1.

Niedziela

Mecz prawdy dla Pasów. Jak wygrają, poczują luz i okaże się, że zrobili niemożliwe. Jak przegrają, wyjdzie na to, że cały misterny plan poszedł w pis-doo... Z kolei dla Arki ostatnia szansa na to, aby zrobić krok w stronę utrzymania. W meczach o wszystko stać może się wszystko, ale Cracovia na wyjazdach zdobyła trzy punkty... Cuda się będą dziać, ale postawiona pod ścianą Arka nie ma alternatywy - musi wygrać. Dlatego 1.

Śląsk vs Korona - znowu sprawa dość prosta. Śląsk jest pewny, że ma magiczny amulet, a Korona wierzy, że wszystko wraca do normy. Dlatego będzie remis.

Plan kolejki:

20:00 Gornik Zabrze ? - ? Lechia Gdansk typ: 1
20:00 Wisla Krakow ? - ? Belchatow typ: 1

14:45 Polonia Bytom ? - ? Polonia Warsaw typ: X
15:45 Lech Poznan ? - ? Legia Warsaw typ: 2
17:00 Widzew Lodz ? - ? Ruch Chorzow typ: 1
19:15 Zaglebie Lubin ? - ? Jagiellonia Bialystok typ: 1

14:45 Arka Gdynia ? - ? Cracovia Krakow typ:1
17:15 Slask Wroclaw ? - ? Korona Kielce typ:X

Za typy odpowiedzialności nie biorę;) Przy tych wynikach, za każdą postawioną złotówkę można zgarnąć 1325 - nie zachęcam, ale jak ktoś się zdecyduje i wygra, niech się (w drobnym stopniu) podzieli wygraną :P

19lis/100

(nie)Pewne typy na 14. kolejkę Ekstraklasy…

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Koncepcja jakiś czas temu zaniechana, niemal porzucona, ale jednak jeszcze żywa. Ponieważ jednak Ekstraklasa to byt nieprzewidywalny, a próba wytypowania w niej wyników to zabawa tylko dla straceńców, pozwalam sobie na przedstawienie tego, co w mojej szklanej kuli wypatrzyłem. Wraz z nieudolnym - rzecz jasna - uzasadnieniem...

PIĄTEK

20:00 Legia - Arka; Mój typ: 1
Arka na wyjazdach nie zdobywa bramek, nie zdobywa punktów, a Legia nie będzie przecież obrywać od każdego. Co prawda oberwała od Wisły, ale to raczej na własne życzenie.  Tu nie ma wiele miejsca na kombinowanie, Arka niestety (dla Gdynian) w stolicy polegnie. Ale oni i tak są chyba nastawieni na zdobywanie punktów w domu.

20:00 Górnik - Korona; Mój typ: 1
Górnik to drużyna nieprzewidywalna. Potrafi wygrać z Wisła i przegrać wysoko ze Śląskiem. Bywa wiceliderem, a potem zbiera łomot w Gdańsku. Potrafi wygrywać do 88. minuty a potem dostać złoty strzał między oczy. Korona? Chyba jednak troszkę niespodziewanie jest tak wysoko. Nie zdziwiłbym się, gdyby była w pierwszej szóstce, ale 2.gie miejsce... Nieco na wyrost. W Zabrzu będzie się działo, ale Górnicy nie lubią tracić punktów seriami i dlatego stawiam na nich.

SOBOTA

14:45 Śląsk - Ruch; Mój typ: 1

Śląsk odbił się od dna, Orest znowu robi magię. I ta magia trwać będzie zwłaszcza w bojach z chimerycznym Ruchem.  Tym bardziej, że Ruch na wyjazdach generalnie (cztery z siedmiu) przegrywa. I tak też będzie tym razem.

16:00 Lechia - Widzew; Mój typ: 1
No taaak... Chociaż nie;P Znowu raczej prosto. Chyba mimo wszystko nie cenię przesadnie Czesuawa (już wolę, gdy Czesuaw Śpiewa) i dlatego bliżej mi do stawiania na Kafarskiego. Co prawda, Widzew ma argumenta w postaci chociażby Robaka, ale Lechia ma niezły sezon, niezłą drużynę i już jest okrzepłym ligowcem, który ma aspiracje, a nie ma ochoty na tracenie punktów z beniaminkami. Górnik wyjechał z piątką, Widzew tego raczej nie przebije, ale na zwycięstwo bym raczej nie liczył. No chyba że Czesuaw zastosuje jakiś magiczny diament w środku pola...

17:00 Lech - Polonia B.; Mój typ: X
Ale jak to? Przecież Lech się odbija, odradza i walczy! Aha... A Polonia gromadzi punkty. Z drugiej strony, Lech u siebie nie obrywa... Ale najprawdopodobniej Polonię zlekceważy. Poza tym, jak już przejedziemy Bytomian (mogą myśleć Poznaniacy) będziemy mogli na poważnie myśleć o poważnych bojach z poważnymi drużynami... A Polonia gromadzi punkty. I jeden punkt może uciułać.

19:15 Jagiellonia - Cracovia; Mój typ: 1
Już? Pośmialiśmy się? Pożartowaliśmy? Dostrzegliśmy wielką formę Pasów? Genialny bramkarz, cudowna obrona, niepowtarzalny środek pola i diabelnie skuteczny atak. No... To sprawę załatwi Frankowski z Grosickim. I tyle.

NIEDZIELA

14:45 Wisła - Zagłębie; Mój typ: 1
Wisła to (podobnie jak Legia i Lech w tym sezonie) bardzo dziwna drużyna. Ale buduje sobie serię. Wygrali z Cracovią, wygrali z Legią więc przecież nie po to, by się położyć na Zagłębiu... I tak, każda seria się kiedyś kończy, ale niekoniecznie Wiśle i niekoniecznie w niedzielę. Zagłębie z wyjazdów dotychczas przywiozło 4 punkty. Na piąty, ani tym bardziej 7dmy się nie zanosi. Poza tym, kto wie, może Brożek wciąż jest w aurze powołania?

17:15 GKS Bełchatów - Polonia W; Mój typ: X
Typuję remis, choć od razu zaznaczam, że to wynik dla tych którzy nie potrafią, z tymi co nie umią. Tych którzy nie chcą, z tymi, którym nie wychodzi. Tych co nie mają szczęścia, z tymi co mają pecha. Z tymi co zmienili pół składu z tymi, co mają Wojciechowskiego. Proste, c'nie?

Gdyby zaryzykować i postawić na powyższy zestaw wyników 1 złotówkę w kombinacji, to wygrać można 340 złotych. Ale znacznie bezpieczniej kupić za tę złotówkę precla i go zjeść. Bo lepszy precel w garści, niż kupon u buka...

13paź/100

Biało-Czerwona duma narodowa

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Podziwiam zaangażowanie, z jakim polscy piłkarze walczą w każdym meczu naszej rodzimej reprezentacji. Podziwiam kunszt piłkarski, jaki prezentują w wykonanym każdym zagraniu. Podoba mi się niezmiernie, jak potrafią grać pod presją, jak zaciekle starają się dominować na boisku, jak wiele ambicji zostawiają w każdym rozegranym spotkaniu.

Każda zdobyta bramka sprawia, że wpadam w stany bliskie euforii. Każde zwycięstwo, do których już prawie zdążyłem się przyzwyczaić, jest doświadczeniem niemal ekstatycznym. Na każdy mecz naszej reprezentacji czekam, jak na piłkarskie święto bo wiem, że długo oczekiwany występ rodzimych wirtuozów futbolu dostarczy mi przyjemnej dla oka uczty, o której przez długie godziny będę mógł namiętnie dyskutować ze znajomymi, którzy choć przecież na tym sporcie się nie znają, będą mieli problemy ze znalezieniem wystarczającej liczby komplementów jakimi można obdzielić naszych dzielnych orłów.

Uwielbiam słuchać dopingu naszych kibiców, którzy na każdej wysokości i szerokości geograficznej zawsze znajdą czas i miejsce na wychwalanie organizacyjnych umiejętności naszej centrali związkowej. Uwielbiam naszą centralę związkową, która chcąc szerzyć niepokonana polską myśl szkoleniową odwiedza kraje bliskie i dalekie z własną misją edukacyjną. Bo przecież nie zależy im na podróżach dla samej podróży...

Podziwiam trenera, który nie traci sił, zapału, energii i wiary, że zdoła jeszcze udoskonalić grę tej niemal boskiej drużyny sięgając po piłkarzy z każdego poziomu rozgrywkowego, bacząc przede wszystkim na jego bajeczną piłkarską technikę i obycie na międzynarodowych arenach. Wierzę, że jako zaprawiony jubiler wydobędzie z fałdy piłkarskiego przemiału kilka prawdziwych diamentów, oszlifuje je i wystawi ku radości stadionowych trybun.

A przede wszystkim uwielbiam polską reprezentację, przede wszystkim za to, że już dziś wiem, że nie warto tracić czasu na oglądanie ich usilnych prób grania w piłkę. Bo to troszkę jak oglądanie amatorskiego teatru - może i oni są zaangażowani, ale Oskarów z tego nie będzie.

Strona 1 z 7
1
2
3
4
5
...
Ostatnia »