Category / O polityce

Drogie panie, Są rzeczy, których nikt za Was nie zrobi, jeśli Wy nie zaczniecie działać. Są sprawy, o które nikt za Was i Waszym imieniu walczył nie będzie, tak długo jak Wy same nie rozpoczniecie walki. Są sytuacje, które przespane doprowadzą do tego, że nikt więcej się Wami nie będzie przejmował.  Bo skoro nie walczycie […]

Czytaj dalej

Czasem wystarczy jedno zdanie, jeden gest, jedna obserwacja, aby określić człowieka. Zdefiniować go. Nie po to, aby go zaszufladkować, ale po to, aby zobaczyć go w innym świetle. Aby lepiej zrozumieć jego decyzje, zachowanie, motywacje. Potrafił zrzucić na ziemię marynarkę nielubianej osoby i wytrzeć w nią buty. Wydaje mi się, że to zachowanie moglibyśmy śmiało […]

Czytaj dalej

Przestaliśmy się słuchać. My naród. Na każdym możliwym poziomie. Nie, nie przestaliśmy słuchać wczoraj. Nie słuchamy się od lat. Choć może nigdy tego nie robiliśmy, może zawsze chodziło o wykrzyczenie, a jeszcze lepiej narzucenie swoich racji. I nie w tym rzecz, że ktoś nie słucha teraz tego co my mamy do powiedzenia, ale zwróćmy uwagę […]

Czytaj dalej

Króciutko… bo i tekst chyba po czasie… Platforma na swój wynik wyborczy pracowała długo. I nie chodzi nawet o ostatnie 8 lat (choć oczywiście również) ale też nic nie proponowała. Jedyne co mówiła, to – jak nie zagłosujecie na nas, przyjdzie PiS – bójcie się i z tego lęku zagłosujcie na nas. I co? Straszak […]

Czytaj dalej

Znowu politycznie. I z każdym wpisem coraz smutniej. Miałem nadzieję, że wraz z ogłoszeniem wyborów emocje opadną. Że wrócimy do codzienności, zajmiemy się pracą, dziećmi, rozrywką. Przestaniemy zajmować się polityką i wytykaniem wszystkim wokół, że są źli i głupi. Tylko że wraz z końcem jednej kampanii płynnie przeskakujemy do kolejnej, a skoro dotychczas tak dobrze […]

Czytaj dalej

Kilka luźnych spostrzeżeń powyborczych. Wieczór wyborczy śledziłem na twitterze. Ja wiem, Twitter nie jedno ma imię i jakich sobie wybierzesz obserwowanych, tak sobie potem czytasz. Jakiś czas temu, teraz już nie wiem na ile świadomie i na ile z premedytacją, wybrałem do grona obserwowanych ludzi o poglądach ode mnie zgoła odmiennych. No i potem co […]

Czytaj dalej

Chciałbym, żeby ten tekst był radosny i optymistyczny. Chciałbym dowodzić, że z zadawanych pytań i udzielanych odpowiedzi wynika chęć nawiązania porozumienia i wspólnego kombinowania nad lepszą przyszłością. Niestety, moim zdaniem nie wynika. Kandydaci nie słuchają pytań, a już na pewno nie udzielają na nie odpowiedzi. Moderatorzy nie mają sposobu aby towarzystwo skłonić do trzymania się […]

Czytaj dalej

Choć tak mogłoby się wydawać, to nie będzie wpis zasadniczo polityczny, choć kwestie polityczne będzie poruszać. I nie będzie to chyba wpis radosny ani zabawny. Nie jest też jego rolą straszyć, może jedynie spróbować podnieść jedną kwestię. Należę (jeszcze) do pokolenia 30latków (i to jak na razie wczesnych 30 latków). Jestem z tych, którzy wychowali […]

Czytaj dalej

Czas najwyższy zmienić tytuł bloga z „niecodzienny” na „maruder”, „malkontent” lub „za wszelką cenę krytykant”, bo ciągle mam do czegoś ale i nic mnie nie zachwyca. A nie prawda, zachwyca mnie wiele, tylko rzadziej o tym piszę. A nie napiszę że mnie coś zachwyca, kiedy nie zachwyca. No bo jak… Skąd mi się ta komunikacja […]

Czytaj dalej

W Krakowie obrodziło nowymi twarzami. Ziorają na mnie zza każdego rogu, wychylają się zza co drugiego słupa, okupują każdą wolną ścianę i wysypują się wraz z kolejnymi ulotkami. Każda z tych twarzy szczerze się do mnie szczerzy, choć jesteśmy sobie obcy, ale też i trochę znajomi. Te nazwiska gdzieś już chyba widziałem… jak przez mgłę […]

Czytaj dalej