Category / Niecodziennik

Każda podróż, zaczyna się od pierwszego kroku, wyjścia za próg swojej przyjaznej, hobbiciej norki. Czasem podróż ma jasno określony cel. Punkt określony w miejscu i w czasie, do którego trzeba dotrzeć. Czasem idzie się na azymut, znając jedynie przybliżony kierunek, wiele decyzji pozostawiając losowi. Początkiem podróży, w której teraz uczestniczę, była decyzja opisana w tekście […]

Czytaj dalej

Słowa to dziwny twór. Zbitek literek albo dźwięków, głosek. Nie mają wagi, nie można ich uchwycić, nie można uwięzić ich w klatce, są całkowicie ulotne. Choć są istotą wagi lekkiej, potrafią nieść ładunek, mogą krzywdzić i ranić, ale też wzmacniać i dawać ukojenie. Pozornie są proste w obsłudze, zapewne dlatego nadużywane. Słowa nic nie kosztują, […]

Czytaj dalej

Przełom roku to zawsze pretekst i okazja do tego, aby popatrzeć na ostatnie miesiące z szerszej perspektywy. Pokusić się o swoistego rodzaju podsumowanie i, kto wie, być może także zmierzyć się z planami na przyszłość. Nie mam w zwyczaju robić takich podsumowań, podobnie jak nie lubię tworzyć noworocznych postanowień. Niemniej jednak czuję zbawienną moc przełomu […]

Czytaj dalej

Jeśli się nad tym chwilkę zastanowić, z czytania książek wynikają same straty. Postanowiłem się zatem chwilkę zastanowić i wskazać wszystko, co straciłem, czytając książki. Stracić bezpowrotnie.

Czytaj dalej

Kilka dni temu zostałem poproszony o to, by na chwilę wejść w buty Natalii Hatalskiej i pomyśleć o tym, jakie trendy mogą się pojawić w komunikacji / marketingu cyfrowym przez najbliższe 12 miesięcy. To pytanie, po pierwsze świadczy jaką markę wyrobiła sobie Natalia, a po drugie dowodzi, że jeśli nie masz tego tematu przemyślanego na […]

Czytaj dalej

Jestem pewien, że ją znasz. Tę opowieść, o człowieku, który był skazany na porażkę, ale miał w sobie dość determinacji, aby wygrać. Albo o tej dziewczynie, którą wszyscy gnębili, nie miała żadnych predyspozycji, ale jednak, na przekór wszystkim wygrała. Albo o tym facecie, który przez całe życie próbował zrobić swój własny biznes, ale wiele razy […]

Czytaj dalej

Ten wpis mi siedzi na wątrobie już czas jakiś. Nieco pływa, czasem nabierając wyraźniejszych kształtów, innym razem rozmywając się tak bardzo, że nie umiem go chwycić. To myśl, która się przebiera, rozmaite formy przybiera, ale jej sedno jest oczywiste. I prawdę powiedziawszy, zupełnie nie rozumiem, jak to możliwe, że nie rozmawiamy o tym non stop. […]

Czytaj dalej

Kilka miesięcy temu pisałem o tym, że kiedy trzeba podjąć jakieś działanie, to w kwestii determinacji aby je realizować, przydatne jest „chcieć”. Chcieć, która pomaga nabrać rozpędu, a potem, jak mawiają anglojęzyczni, utrzymać momentum. Wtedy doszedłem do oczywistego wniosku – chcieć jest ważniejsze od musieć. Z biegiem czasu wyjaśniło się, że „chcieć” wcale nie jest […]

Czytaj dalej

Kto mnie zna, wie, że niemal wszystko (i niemal od zawsze) robię po swojemu, „po Witowemu”. Jeśli nie mogę w całości, staram się coś od siebie dorzucić, odcisnąć swoje małe piętno. Pewnie dlatego, lubię dawać rekomendacje, prawić komplementy i wręczać prezenty, bo każde z wymienionych jest dla mnie z jednej strony okazją do wykazania się, […]

Czytaj dalej

Coraz popularniejszym modelem rozmaitych sieciowych / digitalowych inicjatyw są abonamenty. Abonament na muzykę, książki, seriale, oprogramowanie, usługi. Na dostęp do jakiegoś serwisu, do jakiejś gry, do jakiejś treści. Płacisz regularnie – masz dostęp do wszystkiego, przestajesz – wszystko do czego miałeś dostęp – dla Ciebie znika. To żaden nowy wynalazek. Mieliśmy (i mamy) telefon na […]

Czytaj dalej