Niecodzienny.net Nie codziennie nieco o codzienności

26lis/110

On, ona, gitara, pianino, piosenka… that’s just me

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

I jeszcze jedna reklama przyuważona (i zapamiętana!) z nocy reklamożeców. Po prostu taka.. fajniusia jest no... Po prostu ja...

I'm somewhat impulsive..

26lis/110

Dziewczyna liże… namocniejsza reklama Nocy Reklamożerców 2011 [18+]

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Od razu zaznaczam, że owo 18+ to wymaganie Youtube'a, nie moje... W każdym razie, tą właśnie reklamę organizatorzy nocy reklamożerców zostawili na koniec wczorajszej uczty - uczty nie w 100% smakowitej, ale całkiem całkiem smacznej. Żeby nie przedłużać, zobaczcie sobie, dlaczego to robi wrażenie...

A zresztą, zanim coś prawdziwie dającego popalić, namiastka od Axe, czyli propozycja: "How to clean your balls":

Ok, wywołało to lekki uśmieszek, ale "nie bierze". Przynajmniej mnie, nie bierze aż tak, jak to:

And well... yes it sells.

5paź/100

Tą reklamę Play nakręcił w Krakowie

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 1.0/6 (1 vote cast)

Rozmowy i SMSy w PLAY bez ograniczeń! from blogplay.pl video - PLAYTV on Vimeo.

A tu link do kilku zdjęć zrobionych gdy przyglądałem się jak ta kampania była realizowana... tyle dubli żeby 2 sekundy pokazać... well done;)

26wrz/100

Play kręci w Krakowie

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Zapowiadali, że kręcić będą i kręcili. Ku uciesze turystów, a także taksówkarzy i tych co po mieście pomykają meleksami, ulica Bracka stała się w sobotnie popołudnie planem zdjęciowym do reklamy czwartego operatora komórkowego. Jedna pani szła po ulicy, druga skakała za szybą, ktoś jechał na rowerze... Trzy proste zdjęcia z planu:

A w uszach wciąż brzmi powtórzone kilkanaście razy przez zapewne reżysera : "Cut, powtarzamy, wszyscy na miejsca, oczywiście puszczamy ruch";

Ciekaw jestem efektu końcowego...

12gru/090

W tym kraju wszystkim wolno więcej?

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Ręce mi opadają. W zasadzie już opadły i tym sposobem dołączyły do opadniętej szczęki. Pamiętam słowa panów pOsłów, którzy twierdzą, że ich prawo nie dotyczy, lub też że immunitet jest wystarczającym argumentem do tego, aby bezkarnie łamać prawo. Robią więc z nas idiotów a z siebie święte krowy... Ale jak się okazuje, nie tylko oni...

Dziś Maciej Maleńczuk, bez żenady za to z wrodzonym urokiem oświadczył widzom TVNu 24, że artystom wolno więcej. Panie Macieju - takiego wała. Może na scenie wszystko wam uchodzi, ale poza sceną, jesteście takimi samymi ludźmi jak my, szaraczki. Bez względu na to jak wielkie morze wódki wypijecie i jak wielką krechę wciągniecie, nie jesteście pojazdem uprzywilejowanym. Nie wolno wam kraść, gwałcić i rabować. Nie stoicie ponad prawem, ani ponad społeczeństwem. Sorry.

Na dobranoc, ze specjalną dedykacją dla pana Macieja, ze szczególnym podkreśleniem faktu, że jest to fragment występu kabaretowego - piosenka o artystach:

12gru/090

Bo duże, bywa też szybkie…

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Jak się wychodzi do ringu z gościem od siebie większym, silniejszym i groźniejszym, to trza mieć jaja... Dlatego trzeba oddać Marcinowi Najmanowi (ten testosteron to lepiej niech sobie zmieni na coś bardziej użytecznego...), że jest odważny... Ale Pudzian go po prostu zmiótł... Jeden strzał i obrona pękła.. Gdyby tak bronili Częstochowy...

Jak to mówią, tą walkę można w całości pokazać w teleexpresie.. albo nawet w czasie zapowiedzi teleekspresu.. sami zobaczcie:

I już się pojawiają nietuzinkowe komentarze... np: Nowa ksywka: 'Mariusz "Demotywator" Pudzianowski' ...

8gru/090

Kto obroni polską piłkę…*

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/6 (0 votes cast)

Właśnie się zorientowałem, że chciałem swój wpis zacząć prawie tak, jak uczynił to Jacek Sarzało. Tak, wiem, trochę tym sobie schlebiam, ale ja również do idei okrągłego stołu nastawiony byłem mocno sceptycznie, o czym pisałem tu, a cała akcja Canal Plus wydała mi się jedynie wyciągnięciem ręki do związkowych działaczy. Pomyliłem się. Tu nie chodziło o to, by pomóc związkowi, to była doskonała okazja, aby zrobić dobrze wszystkim. Wszyscy zgodzili się w Okrągłym Stole uczestniczyć, ale równocześnie wszyscy przystąpili do "obrad" w trosce o swoje własne interesy.

Canal Plus chciał pokazać, że mu zależy. Że nie tylko daje kasę, ale też jest dobrym wujaszkiem, który potrafi dobrą radą pomóc wyjść z bagna. To, że w bagnie siedzą ci, którzy skutecznie kopali pod polską piłką doły im nie przeszkadza. To, że środowisko jest w znacznej mierze skorumpowane, im nie przeszkadza - na pytanie o to, dlaczego okrągły stół został zorganizowany dopiero po czterech latach od rozpoczęcia procesu ws. korupcji w futbolu, rzecznik C+ odpowiada, że to pytanie ich nie dotyczy, a okrągły stół jest poświęcony innym problemom... Na pytania dotyczące samej koncepcji, odpowiada w tak strasznym piarowo-marketingowym bełkocie, że aż żal cytować. Przy okazji polecam tekst Dominika Panka (autora pilkarskamafia.blogspot.com) dotyczący okrągłego stołu w kontekście korupcji...

PZPN chciał pokazać, że nie są tacy zabetonowani. Że chętnie posłuchają, co ci wszyscy mądrale mają do powiedzenia. Przy okazji kupią trochę czasu, za który zapłacą jakąś deklaracją poprawy i obietnicą walki o wyższe dobro. No i będą mieli sposobność do tego, by wykazać się sukcesami z lat 80. tych i poskarżyć się na krzywdzące ich opinie, których nie brak w mediach.

Politycy uznali, że Okrągły Stół, to doskonała sposobność do tego, aby pogrzać się w blasku kamer, pochylić się z poważną miną nad ważkimi sprawami, zademonstrować troskę i zapewnić, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby czuwać nad dotrzymaniem postanowień, choć przecież:

- Klucz do naprawy polskiej piłki posiada biznes. Tylko sponsorzy mogą wywrzeć odpowiedni wpływ na PZPN i doprowadzić do niezbędnych zmian. Liczę, że związek podejdzie do debaty z dużą uczciwością - oceniła szefowa sejmowej komisji sportu Elżbieta Jakubiak.

No tak... zapomniałem, była pani minister nie ma nic do tego...

Biznesmeni mieli swoje sprawy. Po pierwsze, była to kolejna okazja o to, aby zadbać o przyszłe zyski. W końcu na kiepskim produkcie nie da się zarobić, a że produkt jest kiepski wie każdy, włącznie z szefem jednego z koncernów medialnych, a zupełnie przypadkowo jeden z właścicieli Legii Warszawa:

Piłka nożna, jako produkt, cuchnie. Starczy otworzyć telewizor, by najmłodsi nauczyli się całej gamy stadionowego chamstwa. Najbliższe dwa lata trzeba spędzić nie na myśleniu o naprawie piłki od podstaw, ale na tym, by uniknąć kompromitacji w mistrzostwach Europy w 2012. - powiedział Mariusz Walter

Pojawili się także kibice, ale o co im chodzi tak naprawdę nikt nie wie. W zależności od klubu mają swoje problemy i swoje sposoby na to, aby sobie z nimi radzić. Pozwolili się zepchnąć do roli obserwatorów, którzy nie mają wiele do powiedzenia (choć przez chwilę mieli), którzy muszą słuchać, co uradzą mądre głowy. A potem zasiąść na stadionie i wchłaniać produkt im podany,

Taka dygresja... czy ktoś wie, dlaczego istniej polska piłka? Po co są ci piłkarze, sponsorzy, działacze... Dla kogo są te stadiony, reklamy i akcje marketingowe? Czy ktoś wie dla kogo robi się szaliki, koszulki i inne gadżety? Czy ktoś wie, kto to kupi, kiedy kibice się znudzą?

Wreszcie mieliśmy wielkie gwiazdy mediów, którzy mogli nadać odpowiednią oprawę całemu widowisku, aby było ono wielkie, szacowne, historyczne i rewolucyjne. I żeby powiedzieć tak dużo i tak mądrze, aby przypadkiem czegoś nie zmienić.

Aha... tak na wszelki wypadek, aby okazji do pokazania wiekopomnych wydarzeń piłkarskich nie straciły inne telewizje, kolejna kluczowa dla polskiej piłki debata odbędzie się już 13 grudnia, przed kamerami TVP...

*...przed obrońcami polskiej piłki

Materiał zostanie także opublikowany na 11.pl

----

źródła:

http://www.tvn24.pl/12694,1632239,0,1,pilkarski-okragly-stol-jest-porozumienie,wiadomosc.html
http://sport.tvp.pl/pilka-nozna/wideo/engel-materna-i-zimoch-o-grzechach-polskiej-pilki

Strona 1 z 3
1
2
3