Rakowice AD 2011
W zasadzie... w tym temacie nic się niestety / na szczęście (niepotrzebne skreślić) nie zmienia...
Tylko jakby więcej szmiry co rok... Balony z helem z HelloKitty... ale.. seriously?
Krótka wizyta w krakowskim ogrodzie botanicznym
Wizyta zaowocowała trzema następującymi zdjęciami:
Tak... tu się robi powoli fotoblog...
Flashmob(?) w Krakowie
Jak zawsze podkreślam - bardzo lubię tą formę reklamy i zabawy, bo dobrze zrobiony flashmob ma wielki potencjał wiralowy. Jest coś takiego w nas, że chcemy patrzeć jak się ludzie bawią i chętnie się tą pozytywną energią dzielimy. Bo to właśnie o energię chyba chodzi.. Oglądając dobry viral, oglądając dobry flashmob powinniśmy mieć uczucie niedosytu, wynikające z tego, że tam nas nie było. Jeśli tego brakuje, to znaczy, że coś poszło nie tak. Moim zdaniem, w tym konretnym przypadku - kwietniowy flashmob (?) taneczny nie dokońca zaskoczył... Zresztą, zobaczcie sami:
I jak? Nóżka podryguje, rączki rwą się do tańca? Eee... no nie, no właśnie nie. Dlaczego? Bo to nie flashmob, tu nie ma tłumu, który porywa. Tu mamy event taneczny, na który się patrzy, ale żeby w nim uczestniczyć, żeby o nim opowiadać, żeby się nim dzielić? Jeśli dzielić, to właśnie z pytaniem - ale co im nie wyszło, czego zabrakło?
Niezłe miejsce, tylko jakby ludzi mało. Niezłe kawałki, tylko trochę tego za dużo. Układ fajny, ale nie do powtórzenia. No i nie bierze.. kurcze, nie bierze. Ciar na plecach też nie ma. Pozostaje niedosyt..
Pierwszy Fotospacer 2011
Wszyscy wiedzą, że czasem najważniejszy jest pretekst lub okazja. Warsztaty Sztuki Fotografii zaprosiły amatorów fotografii z Krakowa na spacer w 70 rocznice utworzenia getta w Krakowie. Dzięki temu, można było się czegoś nowego dowiedzieć, a co ważniejsze, wyżyć nieco artystycznie. Efekty? No takie jak widać poniżej:)
Paskuda Ruda w Krakowie:)
Małe przebranżowienie:) Tu będzie więcej zapewne zdjęć (choć zapewne rzadziej, choć mam nadzieję, że nie zbyt rzadko) a jeśli ktoś coś chce poczytać, to zapraszam na http://moje365.pl <-- taki tam roczny projekt blogowy..
A co do zdjęć, to jak się okazuje, w Krakowie mamy ciekawy klub Rudych, co zimy się nie boją.. sami popatrzcie...
I co, która będzie topmadl?
Wszystkie zdjęcia zostały wykonane jedynym i wyjątkowym Nikonem D90
Hu, hu, ha, nasza zima zła…
My się zimy nie boimy, na sankach jeździmy:)
Zdjęcia popełnione Nikonem d90 w krakowskim Lasku Wolskim. I tak, to się nazywa piękna zima;)
