(Nie)Pewne typy na XXIV kolejke Ekstraklasy
Piątek
Mocne uderzenie na dobry początek. Wielka Legia z Wielkim Widzewem.. no dobra, tak było jeszcze parę lat temu, dzisiaj to brzmi cokolwiek karykaturalnie. Podobno na Legii wstydem jest teraz nie wygrać, więc cóż.. Witamy w Piekle (Skorży), witamy w raju (Michniewicza), bo Widzewowi bardziej się będzie chcieć, a Legia przecież w tym sezonie chce powalczyć o Puchar Polski... Punkty przez Wojskowych zostaną stracone.. Pytanie tylko, czy uda im się uratować jeden... Zresztą, gdyby się nie udało, kibice mogliby nie wytrzymać. Typ: X
Z kolei na otarcie warszawskich łez w Lubinie punkty straci Mistrz Polski. Dlaczego? Bo Zagłębie gra i pod okiem Jana Urbana radzi sobie co raz lepiej, czego o Lechu Poznań (niezależnie od tego, jak wiele razy Bask będzie wyciągał statystyki) powiedzieć nie można. No i jeszcze ten Puchar Polski... Dlatego właśnie Lech od Miedziowych wyjedzie zdecydowanie niepyszny. Typ: 1
Sobota
GKS czy Korona... trudniejszych pytań nie było? I dlaczego nie można powiedzieć "ani, ani"? Chociaż chyba należało by.. Inna bajka, że Korona sobie nie radzi ani na wyjazdach ani u siebie, a punkty zdobywa raczej z przypadku ostatnio... Zatem... Zatem GKS. Choć bez wielkiego przekonania. Typ: 1
Zaraz potem Wisła podejmie nieobliczalnego Górnika. Tylko że Górnik Wiśle krzywdy nie zrobi, a Wisła nie będzie chciała zepsuć weekendu majowego, perspektywą trwogi o samodzielne lidze liderowanie. Poza tym, na swoim stadionie Wisła raczej nie pozwala się ostatnio zdominować. Typ: 1
Polonia Bytom czy Jagiellonia? Skłaniamy się ku Jagielloni, chociaż gdyby Polonistom przyszło do głowy powetować sobie stratę Pucharu Weszło... A przede wszystkim 14. pozycja wydaje się być niezmiernie motywująca do walki... Dlatego nieśmiało zaproponuję remisik... Nikogo nie satysfakcjonujący, ale jednak remisik. Typ: X
Z kolei Czarne Koszule odrodzone dzięki Jackowi Zielińskiemu zmierzą się ze Śląskiem i Orestem Lenczykiem, który zaskakuje nie tylko ripostami na konferencjach prasowych, ale także nadwyraz skuteczną taktyką w bojach z faworytami. Każda seria kiedyś się kończy, np. seria trenera Zielińskiego. I dlatego właśnie Śląsk z Warszawy wywiezie punkt. Bo wiecie, nie byłoby normalne, gdyby Polonia, której jeszcze niedawno groziło widmo dolnych rejonów tabeli, przytuliła się znacząco do podium. Tego nawet spłaszczona tabela nie tłumaczy;) Typ: X
Niedziela
Ruch podejmuje Pasy i tym razej Cichą w milczeniu opuszczać będą raczej Krakusy, bo chłodny oddech I ligi owieje ich karki... A Ruch? Czterech punktów brakuje mu do podium, dwóch do miejsca 14. To też niezła motywacja;) I dlatego właśnie Typ: 1
Derby Trójmiasta... o wielkiej stawce, dla jednych utrzymanie, dla drugich puchary. Ale ponieważ puchary to zaszczyty i wizje i marzenia, a spadek to przede wszystkim strach, a strach ma wielkie oczy i pęta nogi, więc raczej łatwo o punkty nie będzie. Arce do zdobycia punktów zabraknie być może tylko jednej bramki, ale niezmienia to nic w jej sytuacji... Typ: 2
Plan kolejki:
Piątek
20:00 Legia Warszawa - Widzew Łódź
20:30 Zagłębie Lubin - Lech Poznań
Sobota
14:45 Belchatow - Korona Kielce
16:15 Wisla Krakow - Gornik Zabrze
17:00 Polonia Bytom - Jagiellonia Bialystok
19:15 Polonia Warsaw - Slask Wroclaw
Niedziela
15:15 Ruch Chorzow - Cracovia Krakow
17:30 Arka Gdynia - Lechia Gdansk
(nie)Pewne typy na 14. kolejkę Ekstraklasy…
Koncepcja jakiś czas temu zaniechana, niemal porzucona, ale jednak jeszcze żywa. Ponieważ jednak Ekstraklasa to byt nieprzewidywalny, a próba wytypowania w niej wyników to zabawa tylko dla straceńców, pozwalam sobie na przedstawienie tego, co w mojej szklanej kuli wypatrzyłem. Wraz z nieudolnym - rzecz jasna - uzasadnieniem...
PIĄTEK
20:00 Legia - Arka; Mój typ: 1
Arka na wyjazdach nie zdobywa bramek, nie zdobywa punktów, a Legia nie będzie przecież obrywać od każdego. Co prawda oberwała od Wisły, ale to raczej na własne życzenie. Tu nie ma wiele miejsca na kombinowanie, Arka niestety (dla Gdynian) w stolicy polegnie. Ale oni i tak są chyba nastawieni na zdobywanie punktów w domu.
20:00 Górnik - Korona; Mój typ: 1
Górnik to drużyna nieprzewidywalna. Potrafi wygrać z Wisła i przegrać wysoko ze Śląskiem. Bywa wiceliderem, a potem zbiera łomot w Gdańsku. Potrafi wygrywać do 88. minuty a potem dostać złoty strzał między oczy. Korona? Chyba jednak troszkę niespodziewanie jest tak wysoko. Nie zdziwiłbym się, gdyby była w pierwszej szóstce, ale 2.gie miejsce... Nieco na wyrost. W Zabrzu będzie się działo, ale Górnicy nie lubią tracić punktów seriami i dlatego stawiam na nich.
SOBOTA
14:45 Śląsk - Ruch; Mój typ: 1
Śląsk odbił się od dna, Orest znowu robi magię. I ta magia trwać będzie zwłaszcza w bojach z chimerycznym Ruchem. Tym bardziej, że Ruch na wyjazdach generalnie (cztery z siedmiu) przegrywa. I tak też będzie tym razem.
16:00 Lechia - Widzew; Mój typ: 1
No taaak... Chociaż nie;P Znowu raczej prosto. Chyba mimo wszystko nie cenię przesadnie Czesuawa (już wolę, gdy Czesuaw Śpiewa) i dlatego bliżej mi do stawiania na Kafarskiego. Co prawda, Widzew ma argumenta w postaci chociażby Robaka, ale Lechia ma niezły sezon, niezłą drużynę i już jest okrzepłym ligowcem, który ma aspiracje, a nie ma ochoty na tracenie punktów z beniaminkami. Górnik wyjechał z piątką, Widzew tego raczej nie przebije, ale na zwycięstwo bym raczej nie liczył. No chyba że Czesuaw zastosuje jakiś magiczny diament w środku pola...
17:00 Lech - Polonia B.; Mój typ: X
Ale jak to? Przecież Lech się odbija, odradza i walczy! Aha... A Polonia gromadzi punkty. Z drugiej strony, Lech u siebie nie obrywa... Ale najprawdopodobniej Polonię zlekceważy. Poza tym, jak już przejedziemy Bytomian (mogą myśleć Poznaniacy) będziemy mogli na poważnie myśleć o poważnych bojach z poważnymi drużynami... A Polonia gromadzi punkty. I jeden punkt może uciułać.
19:15 Jagiellonia - Cracovia; Mój typ: 1
Już? Pośmialiśmy się? Pożartowaliśmy? Dostrzegliśmy wielką formę Pasów? Genialny bramkarz, cudowna obrona, niepowtarzalny środek pola i diabelnie skuteczny atak. No... To sprawę załatwi Frankowski z Grosickim. I tyle.
NIEDZIELA
14:45 Wisła - Zagłębie; Mój typ: 1
Wisła to (podobnie jak Legia i Lech w tym sezonie) bardzo dziwna drużyna. Ale buduje sobie serię. Wygrali z Cracovią, wygrali z Legią więc przecież nie po to, by się położyć na Zagłębiu... I tak, każda seria się kiedyś kończy, ale niekoniecznie Wiśle i niekoniecznie w niedzielę. Zagłębie z wyjazdów dotychczas przywiozło 4 punkty. Na piąty, ani tym bardziej 7dmy się nie zanosi. Poza tym, kto wie, może Brożek wciąż jest w aurze powołania?
17:15 GKS Bełchatów - Polonia W; Mój typ: X
Typuję remis, choć od razu zaznaczam, że to wynik dla tych którzy nie potrafią, z tymi co nie umią. Tych którzy nie chcą, z tymi, którym nie wychodzi. Tych co nie mają szczęścia, z tymi co mają pecha. Z tymi co zmienili pół składu z tymi, co mają Wojciechowskiego. Proste, c'nie?
Gdyby zaryzykować i postawić na powyższy zestaw wyników 1 złotówkę w kombinacji, to wygrać można 340 złotych. Ale znacznie bezpieczniej kupić za tę złotówkę precla i go zjeść. Bo lepszy precel w garści, niż kupon u buka...
Play kręci w Krakowie
Zapowiadali, że kręcić będą i kręcili. Ku uciesze turystów, a także taksówkarzy i tych co po mieście pomykają meleksami, ulica Bracka stała się w sobotnie popołudnie planem zdjęciowym do reklamy czwartego operatora komórkowego. Jedna pani szła po ulicy, druga skakała za szybą, ktoś jechał na rowerze... Trzy proste zdjęcia z planu:
A w uszach wciąż brzmi powtórzone kilkanaście razy przez zapewne reżysera : "Cut, powtarzamy, wszyscy na miejsca, oczywiście puszczamy ruch";
Ciekaw jestem efektu końcowego...
Zabawy z Rybim Okiem
Tak chyba jednak będzie wygodniej. Zapraszam do przeglądnięcia kilku zdjęć wykonanych pożyczoną Sigmą FishEye - zabawa przednia, ale trzeba mieć a) pomysł na zdjęcie, b) warunki do zdjęcia, c) obiektyw przy sobie na dłuższy czas. W 20 minut można upolować:
Drugi dzień z D90, czyli krakowscy “men on wire”
Zaczyna się groźnie, ale tak to jest, jak człowiek weźmie do rąk zabawkę:D Zresztą, dziś w Krakowie taki dzień. Wyszło słońce, zrobiło się cieplej i ludzie zaczęli od razu różne dziwne rzeczy robić. Niektórzy nawet postanowili zakpić sobie z tego padołu i chcieli udowodnić, że mogą balansować nad ziemią, z drobną jedynie pomocą...
Jednym przychodziło to z dużą radością, drugim przychodziło to z wielkim luzem...
Panowie... Wielki, ogromny, olbrzymiasty szacun za to co potraficie i za uśmiechy, które rozdajecie przy tym wszystkim gapiom;)
Więcej zdjęć możecie zobaczyć także w galerii SlackWParkuJordana
